Apple i Samsung mają problem. To Chińczycy
Apple i Samsung wciąż dominują na rynku smartfonów, ale chińska konkurencja coraz bardziej się rozpycha. Jeśli tak dalej pójdzie, obecni liderzy mogą spotkać się z dużym problemem.

W 2025 r. branża smartfonów zaliczyła lekki, 2-procentowy wzrost. To znacznie niższy wynik w porównaniu z 2024 r., kiedy to doszło do rekordowego, 7-procentowego wzrostu rynku. Liczy pokazują, że zmiany w świecie smartfonów są widoczne. Chińczycy coraz mocniej wchodzą na rynek smartfonów.
Apple i Samsung wciąż władcami smartfonów, ale Chińczycy depczą im po piętach
Jeśli chodzi o największe udziały pojedynczych firm, to w dalszym ciągu mogą pochwalić się nimi Apple oraz Samsung z wynikami 19 proc. Według Omdia obie firmy zaliczyły 7-procentowe wzrosty pod względem udziału.
Ta dwójka producentów ma grubo ponad 1/3 całego rynku - aż 38 proc. wszystkich smartfonów dostarczanych na światowe półki sklepowe to Samsungi albo iPhone’y. Na trzecim miejscu uplasowało się natomiast Xiaomi z wynikiem 13 proc. Firma zaliczyła lekki spadek dostaw na poziomie -2 proc. Producenci z podium łącznie mają większość rynku - aż 51 proc.
Tak naprawdę oprócz Apple’a i Samsunga reszta najbardziej znaczących producentów smartfonów to marki z Chin. Trzecie miejsce zajmuje Xiaomi, czwarte vivo z 8-procentowym udziałem (i wzrostem 4 proc.), piąte Oppo i szóste Transsion (obejmujące marki takie jak Tecno czy Infinix) z wynikiem 8 proc.
Duży wzrost zaliczył siódmy na rynku Honor, który ma 6 proc. i w 2025 r. zwiększył liczbę dostarczonych na rynek urządzeń aż o 11 proc. Na dalszych miejscach w rankingu znajdziemy też Lenovo (a właściwie Motorolę) z wynikiem 5 proc. i 6-procentowym wzrostem, Huaweia z 4-procentoym udziałem czy realme z 3 proc. rynku.
Trudno nie zauważyć, że większość marek z zestawienia pochodzi z Chin. Lub niemal wszystkie marki, zależy jak patrzymy na Motorolę i Lenovo. Motorola Mobility jest międzynarodowym przedsiębiorstwem z siedzibą w USA, ale 100 proc. udziałów w firmie ma chińskie Lenovo. Istota firm z kraju Środka robi wrażenie i pokazuje, że dziś nie możemy mówić o duopolu Samsunga i Apple’a.
Fakt, Galaxy i iPhone’y wciąż pozostają najczęściej wybieranymi urządzeniami, ale na rynku mamy realny wybór produktów wielu producentów. Każda marka stawia na inne kwestie - niektórzy tworzą po prostu tanie i dobre urządzenia, które nie konkurują z najdroższymi modelami Galaxy i iPhone, gdy inni chcą walczyć w segmencie sztandarowych modeli.
Czytaj też:
W 2026 r. rynek może odczuć osłabienie
Wyniki obejmują dane z ubiegłego roku, kiedy to jeszcze sytuacja na rynku pamięci DRAM i NAND była stabilna i moduły nie podrożały kilkukrotnie. Dziś niestety musimy mierzyć się drogim RAM-em i pamięcią flash, która mimo wszystko jest kluczowa w każdym smartfonie. Dlatego w 2026 r. powinniśmy oczekiwać spadków na rynku smartfonów, wynikających z wyższych cen.







































