REKLAMA

Niewinny żart kolei wywołał wojnę. Ludzie, dajcie spokój

Niewinny żart o braku mięsa na pokładzie pociągów pokazał smutną i jednak nieco zaskakującą prawdę.

wege
REKLAMA

Z okazji dnia wegetarian, obchodzonego 11 stycznia, Łódzka Kolej Aglomeracyjna poinformowała, że w tym roku nie będzie serwować dań mięsnych w swoich pociągach. Zabrzmiało to sensacyjnie – lokalny przewoźnik wypowiada wojnę mięsożercom i ogranicza wybór! Nastał wege-terror. To już, zaczęło się.

Tyle że to żadna nowość, bo Łódzka Kolej Aglomeracyjna nie oferowała mięsnych potraw w 2025 r. Co więcej, nie dało się ich zjeść w 2024 r. ani w 2023 r. Nigdy nie było to możliwe, bo w pociągach ŁKA wagonu restauracyjnego zwyczajnie nie ma.

REKLAMA

Ot, niewinny dowcip. Swoi się uśmiali – ci, którzy podróżują pociągami ŁKA, doskonale wiedzą, jak jest i o co chodzi. Dołączyli się do żartu i zauważyli, że łódzkie MPK również popiera inicjatywę, nie sprzedając mięsnych dań w autobusach i tramwajach.

Opowiadanie kawałów w zaufanym gronie rządzi się swoimi prawami. Każdy wie, czego po drugiej stronie się spodziewać i jeśli nawet granice są nieznacznie przekraczane, to wszyscy wiedzą, że to pewna konwencja. Gorzej, gdy żart wychodzi poza bezpieczny krąg. Wówczas może zrobić się niezręcznie. "Z czego oni żartują? Tak przecież nie wypada!".

Tak było w tym przypadku. Jako że żart ŁKA się udał i był lajkowany, mógł wyświetlić się nie tylko pasażerom przewoźnika, którzy w pierwszym momencie mieli prawo wpaść w pułapkę. Niestety, zamiast zastanowić się i poznać przyczyny rzekomej kontrowersyjnej i oburzającej decyzji Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej, mięsożercy poczuli się po raz kolejny zaatakowani. No nie! Wegański burger w sklepach i restauracjach, mleko, tfu, roślinne, a teraz to? Niedługo za samo pomyślenie o kiełbasie będzie szło się do więzienia, zobaczycie, tak właśnie będzie, jeśli w końcu się nie obudzimy!

Tak to już jest. Jak pojawia się okazja do bitki, to nieistotne są powody, trzeba rzucić się w wir. Zaciśnięte pięści nie mogą się poluzować. Tym bardziej kiedy szkalują schabowego.

Wiele osób zrozumiało intencję przewoźnika, więc teoretycznie oburzeniem niektórych może nie trzeba się zbytnio przejmować. Z drugiej strony nie chodzi wyłącznie o reakcję na żart. Być może sprawa jest poważniejsza, bo chodzi o znacznie szersze zjawisko. I niepokojące.

Jakiś czas temu profil Wegańskie Pyszności wspomniał o zagranicznym artykule, z którego wynikało, że branża mięsna zatrudnia osoby do "oczerniania wegan, wegetarian oraz produktów roślinnych". Takie konta powielają mity i kłamstwa nt. roślinnej diety, powielając kłamliwe narracje o tym, że "żywność roślinna jest niezdrowa lub nadmiernie przetworzona". Osoby odpowiedzialne za Wegańskie Pyszności zastanawiają się, czy podobna dezinformacyjna kampania nie dotarła też już do Polski.

Brzmi jak teoria spiskowa? Na dowód osoby prowadzące profil zamieściły zdjęcia komentarza, które pojawiło się pod jednym z postów. Autorem było konto bez żadnych informacji, świeże, jakby założone przed chwilą.

Co ciekawe, pod żartobliwym wpisem Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej autorem komentarza nawołującego do "opamiętania", dania ludziom możliwości wyboru i tego, by nie narzucać woli innym, było równie tajemnicze konto. Raptem dwóch znajomych, żadnych postów, niezwykle różnorodne obserwowane profile – w tym azjatyckie konta i strony. Co najmniej dziwne.

Być może to tylko przypadek i komentarz napisał ktoś, kto bardzo ceni swoją prywatność. Takie przypadki rzucają się jednak w oczy, a my mamy prawo być wyczulonymi.

Kiedy Twitter pozwolił sprawdzać prawdziwe lokalizacje użytkowników, maski opadły. Okazało się, że przestrzegający przed zgniłym zachodem mieszkają w krajach, których ponoć już nie ma. Obwieszone biało-czerwonymi flagami konta, głoszące patriotyczne hasła, nadają często z dalekiego wschodu. Nierzadko na pierwszy rzut oka widać, że coś jest nie tak, a dokładna analiza potwierdza przeczucie.

Ewidentnie widać, że komuś zależy na tym, abyśmy często w sieci się kłócili. Każdy temat jest dobry, jeśli sprawi, że obie strony rzucą się na siebie. A ten o niejedzeniu mięsa jest naprawdę wdzięczny. Wystarczy prześledzić dyskusje o tym, czy roślinny kotlet ma prawo być nazywany kotletem, skoro nie jest z mięsa.

Albo odpalić pierwszy lepszy filmik pokazujący, jak przygotować danie wegetariańskie. Możecie być pewni, że prędko natraficie na komentarz mówiący o tym, że brakuje mięsa. A to i tak w miarę delikatna uwaga.

REKLAMA

Na ile to głosy prawdziwie zatroskanych mięsożerców, którzy obawiają się, że w sklepach nie znajdą niczego poza tofu, seitanem i warzywami, a na ile robota tych, którzy celowo chcą siać zamęt? Tego się pewnie nieprędko dowiemy. Zostaje tylko smutna refleksja, że w 2026 r. temat niejedzenia mięsa dalej wzbudza tyle emocji.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-01-18T07:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-17T16:50:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-17T16:40:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-17T16:30:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-17T16:20:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-17T10:16:01+01:00
Aktualizacja: 2026-01-17T07:40:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-17T07:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-16T20:16:46+01:00
Aktualizacja: 2026-01-16T19:03:01+01:00
Aktualizacja: 2026-01-16T18:04:40+01:00
Aktualizacja: 2026-01-16T17:38:30+01:00
Aktualizacja: 2026-01-16T16:37:16+01:00
Aktualizacja: 2026-01-16T16:24:34+01:00
Aktualizacja: 2026-01-16T16:18:29+01:00
Aktualizacja: 2026-01-16T15:37:42+01:00
Aktualizacja: 2026-01-16T15:22:10+01:00
Aktualizacja: 2026-01-16T15:14:16+01:00
Aktualizacja: 2026-01-16T15:10:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-16T13:29:30+01:00
Aktualizacja: 2026-01-16T12:36:45+01:00
Aktualizacja: 2026-01-16T12:01:42+01:00
Aktualizacja: 2026-01-16T11:43:49+01:00
Aktualizacja: 2026-01-16T11:19:42+01:00
Aktualizacja: 2026-01-16T08:04:13+01:00
Aktualizacja: 2026-01-16T07:00:00+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA