Wydał 700 zł i dostał ciężką paczkę. W środku było coś dziwnego
Oszuści działają dziś bardzo szybko – ofiara klika w fałszywy link, wpisuje dane i z konta znikają pieniądze. Są jednak tacy, którzy dalej trzymają się klasycznych metod. Przez kilka dni oszukane osoby mogą wierzyć, że wszystko jest w porządku.

Kilkanaście lat temu zakupy w internecie wiązały się z pewnym ryzykiem. Otwierający paczkę czuł dreszczyk emocji. Będzie zamówiony telefon czy może zamiast tego kilka ziemniaków? Nie, chyba wszystko w porządku, paczka jest ciężka – nabywca dał się zwieść, a po chwili oczom ukazywała się czerwoniutka cegła.
Oszuści dziś mają inne metody, ale nie brakuje takich, którzy nawiązują do dawnych czasów. W ten sposób kupują sobie czas – minie kilka dni, nim ofiara zorientuje się, że wpadła w sidła cyberprzestępcy.
Jak widać stare sposoby ciągle działają. Policja w Brzeszczach informuje o prowadzonych czynnościach w sprawie ustalenia sprawcy oszustwa internetowego. 29-latek na portalu aukcyjnym znalazł interesującą go ofertę klucza udarowego. Cena wydawała mu się atrakcyjna, więc wydał 700 zł. Po kilku dniach kurier przyniósł wyczekiwaną paczkę.
Na początku zapewne nic nie zwiastowało przekrętu
W końcu przesyłka nie była lekka jak piórko, a to już dobry zwiastun. Dopiero po otwarciu 29-latek zobaczył, że został nabity w butelkę. Zamiast narzędzia w środku znalazł się kilogram soli.
„Pomysłowość” przestępców zaskakuje. Niedawno pisaliśmy o podobnym przekręcie. Jedna z ofiar zapłaciła za telefon kosztujący kilka tysięcy złotych raptem niecałe 400 zł. Tak znacząca obniżka jest ewidentnym sygnałem ostrzegawczym, ale niektórzy liczą, że los się do nich uśmiecha i cieszą się z okazji. Oszust rzecz jasna nie wysłał smartfonu, a… zabawkę.
Innym razem ofiara otrzymała piasek, chociaż zamawiała buty. Złodziej dołączył jednak list, w którym prosił o „wybaczenie”. Swoje oszustwo tłumaczył koniecznością zebrania pieniędzy na... wynajem mieszkania.
W najnowszym przekręcie oszust był podwójnie złośliwy. Po pierwsze dlatego, że dopuścił się niecnego czynu. A po drugie, bo zamieścił do paczki sól, jakby w ten sposób chciał dodatkowo uprzykrzyć życie. To już nie mógł być cukier, żeby chociaż osłodzić całą sytuację?
Policja przypomina, by dokładnie sprawdzać, od kogo kupujemy przedmioty
Warto prześledzić komentarze i historie transakcji. Nie zawsze po drugiej stronie czai się oszust, ale atrakcyjna oferta wystawiona przez użytkownika, który dołączył niedawno i nie ma żadnych ocen, powinna wzbudzić czujność. Lepiej zamówić przedmiot za pobraniem i w obecności kuriera otworzyć przesyłkę.