REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. Technologie
  3. Social media

Facebook stanie się serwisem dla nikogo. Aplikacja zmieni się nie do poznania

Pora pożegnać Facebooka. Być może piszemy to po raz 2137 w ostatnim czasie, ale zmiany, na które się zanosi, uczynią serwis Zuckerberga kompletnie bezużytecznym. Meta tak bardzo chce mieć swojego TikToka, że zmieni Facebooka w trudny do ogarnięcia strumień algorytmicznej świadomości.

Facebook zmieni się nie do poznania. Wszystko, byle być jak TikTok
REKLAMA

To, że Facebook od jakiegoś czasu bardzo chce być jak TikTok, wiemy nie od dziś. Uwielbiany przez nastolatków serwis Byte Dance jest trochę jak syn koleżanki twojej starej z memów; wszystko robi lepiej od Facebooka czy Instagrama, a Meta bardzo chce, żeby Facebook i Instagram były jak on.

REKLAMA

Jak bardzo? Niedawno pisaliśmy, że Facebook prawdopodobnie zerwie kontrakty z dostawcami newsów i przestanie płacić za wiadomości, a w zamian zainwestuje kasę w rozwój krótkiego wideo. Teraz zaś dowiadujemy się, że na tym nie koniec, a Meta planuje zamienić stronę główną Facebooka w totalny bałagan.

Facebook ma być TikTokiem.

Już dziś „tablica” na Facebooku daleka jest od czytelności. Reklamy przeplatają się na niej z przeterminowanymi postami znajomych i proponowanymi postami z miejsc, które zwykle nas nie interesują. Jest źle, a będzie jeszcze gorzej.

Według informacji pozyskanych przez The Verge, w kwietniu 2022 r. pracownicy Mety otrzymali notkę, w której wyjawiony został plan tiktokizacji Facebooka. Sprowadza się on przede wszystkim do gruntownego przerobienia aplikacji i strony głównej serwisu. Ma być on tak bardzo upodobniony do serwisu Byte Dance, jak tylko się da, więc przede wszystkim najbardziej prominentnie wyróżnione zostaną treści wideo – stories i rolki, zarówno z samego Facebooka, jak i z połączonych kont na Instagramie. Podobnie jak na TikToku, strona główna ma silnie bazować na algorytmach poleceń; ma to być doświadczenie naprawdę skrojone na miarę, zamiast podsuwania rzeczy, które nas nie interesują.

Facebook zmieni się w TikToka. Źródło: The Verge
Facebook zmieni się w TikToka. Źródło: The Verge

Zareagowałbym entuzjastycznie na te wieści, gdybyśmy nie mówili o Mecie i jej serwisach. Doświadczenie uczy, że z każdą kolejną aktualizacją każda z aplikacji giganta stawała się coraz większym i większym śmietnikiem, z coraz mniej i mniej trafionymi poleceniami. O ile Facebook nie poczynił jakiejś wielkiej rewolucji w swoich algorytmach polecających, spodziewam się katastrofy.

Jakby tego było mało, wiele wskazuje na to, że Messenger stanie się integralną częścią aplikacji Facebooka, ze skrzynką odbiorczą umieszczoną u szczytu interfejsu i zachętą do wysłania wiadomości swoim znajomym. Jak wynika z listy priorytetów przedstawionej w notce do pracowników, kluczowe dla Mety jest to, by ludzie chcieli dzielić się obejrzanymi filmikami, wysyłając je sobie nawzajem. Meta nie chce, żebyśmy ze sobą rozmawiali, broń boże. Meta chce, żebyśmy napędzali więcej klików reklamodawcom.

Facebook tak bardzo chce być jak TikTok, że na koniec dnia może zostać z niczym.

Dziś Facebook jest traktowany jako serwis dla boomerów. To taka swoista Nasza Klasa w skali globalnej, z której korzystają już tylko janusze i grażynki. Można się oburzać na te porównania, ale takie są fakty: demograficznie użytkownicy Facebooka stają się coraz starsi, a młodzież ucieka na TikToka.

Od strony biznesowej to oczywiście złe wieści, bo Facebook tym samym traci napływ nowych użytkowników, a tym samym dynamikę rozwoju, ale dla miliarda użytkowników na świecie Facebook stał się społecznościowym domem. Domem, który niedługo stracą, bo Facebook w pogoni za liczbami przemieni się w nieudanego klona platformy, która starszej demografii kompletnie nie interesuje.

REKLAMA

Boomerzy też potrzebują swojego miejsca w sieci. Prostego narzędzia do komunikacji z rodziną i znajomymi, do odkrywania lokalnych biznesów czy nawet wystawienia starej szafy na sprzedaż. Nie każdy chce, żeby ich doświadczenie społecznościowe polegało na bezkresnym scrollowaniu mniej lub bardziej głupawych filmików. Może trudno w to uwierzyć, ale nadal istnieją ludzie, którzy z mediów społecznościowych korzystają głównie w celach… no właśnie, społecznościowych. I tutaj Facebook, mimo straszliwej degradacji jakości na przestrzeni lat, nadal spisuje się najlepiej.

Niestety wszystko wskazuje na to, że Mecie nie zależy na obecnych użytkownikach, ani tym bardziej na starszej demografii i gotowi są poświęcić boomerów na ołtarzu tiktokizacji. Ciekawe tylko, co zrobią, jeśli nieudolna przemiana w TikToka nie przyciągnie nowych użytkowników, a odstraszy obecnych. Facebook jest o krok od stania się serwisem dla nikogo i zdają się to widzieć wszyscy, prócz zarządu Mety.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA