REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. Technologie
  3. Oprogramowanie

Tak wygląda teraz Gmail, gdy ogarniesz wszystkie maile

Udało ci się kiedyś przeczytać i uprzątnąć wszystkie maile w Gmailu? Albo chociaż skasować wszystkie odebrane wiadomości? Google wyświetla wtedy specjalny obrazek. Teraz Google podmienił grafikę wyświetlaną w momencie, gdy użytkownik uprzątnie swoją skrzynkę odbiorczą na Gmailu. Ta wcześniejsza zachęcała do sięgnięcia po książkę. Trudno odgadnąć, co miał na myśli autor nowej.

Gmail z nową, dziwną grafiką dla inbox zero
REKLAMA

Niektórzy użytkownicy bardzo lubią mieć wysoce uporządkowaną pocztę elektroniczną. Nie trzymają maili w skrzynce odbiorczej, reagując na nie od razu, stosownie dodając je do odpowiednich folderów i etykiet, ewentualnie do śmietnika. Znaczna część porządnickich wyznaje zasadę potocznie nazywaną inbox zero. A więc polegającą na tym, że w skrzynce odbiorczej mają znajdować się wyłącznie nowe, nieuporządkowane jeszcze wiadomości.

REKLAMA

Czytaj też:

Nigdy nie rozumiałem tego podejścia, za to Google od długiego czasu subtelnie je promuje. Jedną z symbolicznych nagród za porządek w Gmailu była wyświetlana ozdobna grafika w skrzynce odbiorczej, gdy znikną z niej wszystkie maile. Wyglądała jak na obrazku poniżej. Sielski nastrój, świeci słonko, a użytkownik czyta sobie książkę dla relaksu. Przyszedł czas zmian.

Grafika inbox zero w starej wersji aplikacji Gmail

Gmail z nową grafiką dla pustej skrzynki odbiorczej. Dziwna zachęta do inbox zero.

Grafika inbox zero w nowej wersji aplikacji Gmail

Trudno powiedzieć, o co właściwie chodzi w powyższej grafice. Przedstawia ona kolorowe prostopadłościany, które przypominają nieco schowki na dziecięce zabawki - choć to już tylko moja interpretacja. Nad nimi czerwona flaga. Może to schowki na posegregowaną pocztę? Trudno powiedzieć.

REKLAMA

Gdybym miał zgadywać, prawdopodobnie do wyboru nowej grafiki zaangażowano jakiś komitet, który szukał jak najbardziej neutralnego kulturowo obrazka. By nie był dyskryminujący dla żadnej narodowości, wyznania, płci czy seksualności. Wyszło coś, co trudno poddawać jakiejkolwiek interpretacji. No ale przynajmniej jest kolorowo.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA