REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. Technologie
  3. technologie

Koniec zgadywania, gdzie jest pociąg. Powstanie aplikacja, w której będzie można to sprawdzić

„Przepraszam, co to za stacja?” to prawdopodobnie drugie po „przepraszam, ile będziemy czekać?” pytanie najczęściej zadawane obsłudze polskich pociągów. Nowy system opracowywany przez Polregio sprawi, że nie będziemy musieli pytać, gdzie jest pociąg, bo będziemy mogli to sprawdzić w aplikacji.

Polregio pracuje nad aplikacją, która powie ci, gdzie jest pociąg
REKLAMA

Pociągi regionalne Polregio niebawem mogą jeszcze bardziej wyprzedzić PKP, jeśli chodzi o jakość obsługi i dbałość o klienta. Do funduszu CEF (Instrument „Łącząc Europę) właśnie wpłynął wniosek o dofinansowanie nowego systemu cyfrowej sprzedaży biletów. Jak donosi Rynek Kolejowy, projekt ma kosztować 15 mln zł i w jego ramach powstanie nie tylko nowy system sprzedaży, ale też nowa aplikacja, z jedną bardzo ciekawą funkcją.

REKLAMA

Pociągi Polregio w czasie rzeczywistym. Koniec z pytaniami „gdzie jest pociąg?”

W aplikacji Polregio, obok możliwości zakupu biletu i podejrzenia rozkładu jazdy, ma się pojawić także wizualizacja trasy przejazdu z położeniem pociągu aktualizowanym w czasie rzeczywistym. Oznacza to, że mając na smartfonie taką aplikację, w każdej chwili będziemy mogli sprawdzić, gdzie jest pociąg, jeśli np. nie jesteśmy pewni, do jakiej stacji dojeżdżamy, lub pociąg ma opóźnienie i chcemy potwierdzić, w którym konkretnie miejscu utknął.

To także dodatkowa informacja dla naszych bliskich; dla przykładu rodzice będą mogli sprawdzić, gdzie w danej chwili znajduje się pociąg z ich pociechami. Takie rozwiązanie od lat funkcjonuje w awiacji – pozycja samolotów na radarze jest dostępna dla wszystkich, więc jeśli martwimy się o bliskich w czasie podróży, możemy samodzielnie zerknąć na witrynę pokroju SkyRadar, by sprawdzić, gdzie w danym momencie znajduje się samolot.

Dużo bym dał za taką aplikację lata temu.

REKLAMA

Był czas, gdy dojeżdżałem do liceum z internatem nierzadko z trzema przesiadkami między pociągami, które zwykle były opóźnione. W tamtych czasach kupno biletu z poziomu telefonu wydawało się kompletną abstrakcją, nie mówiąc o możliwości podejrzenia pozycji pociągu w czasie rzeczywistym, która wtedy niezmiernie ułatwiłaby mi życie – zamiast stać jak kołek na peronie, czekając na opóźniony pociąg, mógłbym sprawdzić, jak daleko jest od stacji i np. bez stresu o przegapienie nadjeżdżającego pociągu pójść coś zjeść w pobliskiej knajpie.

Dziś podróżowanie pociągami po Polsce nadal dalekie jest od perfekcji, jednak dzięki takim inicjatywom jak nowa aplikacja Polregio jest szansa, że w perspektywie kilku lat na najwyższy standard obsługi będzie można liczyć nie tylko kupując bilet na Pendolino, ale także podczas codziennych dojazdów do szkoły czy pracy pociągami regionalnymi, które – umówmy się – i tak w wielu regionach już dziś dalece wyprzedzają standardem pociągi dalekobieżne.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA