1. SPIDER'S WEB
  2. Technologie
  3. Nauka
  4. Ekologia

Czy to mięso? Czy to warzywa? Polski producent stworzył "żywność hybrydową"

Jeśli chodzi o producentów mięsa, dziś w modzie, a na pewno w dobrym tonie jest posiadać w ofercie jakąś bezmięsną alternatywę, by pokazać, jaka firma jest pro-eko. Sokołów zaszedł jednak o krok za daleko.

Polski producent stworzył "żywność hybrydową". Co to w ogóle jest?

To, że jako cywilizacja powinniśmy jak najbardziej ograniczać produkty odzwierzęce, rodzi dziś sprzeciw tylko najbardziej zagorzałych fanatyków mięsa i lobbystów związanych z przemysłem. Nie da się polemizować z faktami – produkcja mięsa emituje koszmarne ilości gazów cieplarnianych, zaś uprawa paszy dla bydła odpowiada za niszczenie ekosystemów, w tym puszczy amazońskiej. Co więcej, ostatnie badania dowiodły, że odstawienie mięsa jest korzystne nie tylko dla naszego zdrowia, ale też... dla portfela.

Nawet producenci mięsa czy nabiału widzą, skąd wieje wiatr i na przestrzeni ostatnich 2-3 lat intensyfikują działania mające na celu przestawienie części linii produkcyjnych na te nowe produkty. Ostatecznie… dlaczego nie. W końcu nowy produkt to nowa okazja do zarobku.

Niestety większość tych bezmięsnych alternatyw to produkty o bardzo niezdrowym składzie i przeciętnym smaku. I jest w końcu Sokołów, który do swojej wege-oferty dołączył właśnie najbardziej kuriozalny twór, jaki ostatnio widziałem.

Czy to mięso? Czy to warzywo? Nie – to „żywność hybrydowa”.

Sokołów wprowadził w ostatnim czasie do oferty produkt reklamowany jako idealny dla fleksitarian, czyli takich ludzi, którzy ograniczają mięso, ale nie podchodzą do tematu przesadnie religijnie i jedzą mięso od czasu do czasu.

Sokołów wymyślił jednak, że zamiast ograniczać częstotliwość spożywanego mięsa, fleksitarianie mogą ograniczyć zawartość mięsa w mięsie. Dlatego proponują hybrydę, składającą się w 60 proc. z mięsa i 40 proc. z warzyw. Do wyboru mamy cztery warianty:

  • mięso wołowe z dynią i czerwoną fasolą,
  • mięso z łopatki wieprzowej z papryką, marchewką i czerwoną fasolą,
  • mięso wołowe z marchewką i ciecierzycą,
  • mięso z szynki wieprzowej z marchewką, dynią i burakiem.

Każdy z wariantów można kupić w sklepach sieci Lidl w cenie 9,99 zł, czyli podobnej do kosztu przeciętnej jakości mielonej wieprzowiny. Nie jest drogo, produkt wygląda ciekawie, pytanie tylko… dlaczego w ogóle powstał?

Sokołów: mięso z warzywami. Źródło: Sokołów
Sokołów: mięso z warzywami. Źródło: Sokołów

Można to tłumaczyć, że dodanie warzyw do diety jest korzystne, a dzięki zawarciu w mieszance warzyw oszczędzamy czas na ich krojeniu i przygotowaniu, ale… bądźmy poważni. Ile wartości odżywczych zawartych w warzywach pozostanie po takim ich przetworzeniu? O ileż prościej i taniej jest też kupić świeże warzywa (czy nawet mrożone) i po prostu dodać je do posiłku.

Producent przekazał serwisowi Nowy Marketing, iż jego żywność hybrydowa to oferta skierowana do fleksitarian, ale to również jakaś kosmiczna pomyłka. Spożywanie kombinacji mięsa z warzywami to nadal spożywanie mięsa, ograniczenie zawartości wieprzowiny w składzie produktu to zupełnie co innego, niż ograniczenie jedzenia produktów mięsnych. Osobiście nie znam też ani jednej osoby, która ograniczając spożycie mięsa wolałaby częściej sięgnąć po silnie przetworzony produkt hybrydowy niż raz na jakiś czas wydać więcej na mięso z uprawy ekologicznej. Wszak musimy pamiętać, że w chęci ograniczania spożycia mięsa w równej mierze chodzi o nasze zdrowie i środowisko, co i dobrostan zwierząt.

To nie zdrowie, to marketing.

Osobiście nie widzę w działaniu polskiego producenta niczego innego, jak zręcznej zagrywki marketingowej. Niestety takiej, którą łatwo jest przejrzeć. Nawet w komentarzach pod postami na Facebooku pojawiają się głosy, że nowy produkt nie tylko nie ułatwia życia fleksitarianom czy wegetarianom, ale też konfunduje mięsożerców. Nowy produkt Sokołowa można traktować jako kulinarną ciekawostkę, ale z całą pewnością nie jest to jakkolwiek sensowna opcja dla ludzi, którzy chcą ograniczyć spożycie mięsa.