REKLAMA

Dno morza staje się frontem. Podwodne drony ruszą do akcji

Dno morza już od dawna staje się nowym polem rywalizacji. Teraz chcą użyć podwodnych dronów do rozpoznania, walki z minami i do ochrony kabli.

USA, UK i Australia budują drony do wojny pod wodą
REKLAMA

USA, Wielka Brytania i Australia chcą szybciej przenieść rywalizację militarną pod powierzchnię mórz i oceanów. W ramach AUKUS powstanie wspólny projekt systemów dla bezzałogowych pojazdów podwodnych, które mają prowadzić rozpoznanie, wspierać uderzenia, tropić okręty podwodne, zwalczać miny i chronić infrastrukturę na dnie. Pierwsze dostawy zapowiedziano już na 2027 r., co pokazuje, że drugi filar AUKUS wreszcie ma wyjść poza obietnice.

REKLAMA

Schodzą głęboko pod wodę

Program AUKUS od początku funkcjonował w dwóch wymiarach. Pierwszy obejmował wsparcie dla Australii w pozyskaniu floty okrętów podwodnych z napędem jądrowym. Drugi, mniej eksponowany, koncentrował się na rozwoju zaawansowanych technologii wojskowych: sztucznej inteligencji, cyberbezpieczeństwa, systemów podwodnych, technologii kwantowych, broni hipersonicznej oraz nowoczesnych systemów dowodzenia.

Teraz właśnie ten drugi filar dostał konkretny projekt. USA, Wielka Brytania i Australia ogłosiły wspólne prace nad systemami dla bezzałogowych pojazdów podwodnych. Nie chodzi wyłącznie o same drony, rozumiane jako podwodne kadłuby z napędem. Ważne będą tu ładunki misyjne, sensory, systemy uzbrojenia, łączność, oprogramowanie i rozwiązania pozwalające takim maszynom realnie działać w operacjach morskich.

Pamiętajmy, że bezzałogowy pojazd podwodny bez odpowiednich sensorów i integracji z flotą jest tylko drogim robotem. Dopiero wyposażony w sonary, systemy rozpoznania, środki walki elektronicznej, moduły przeciwminowe albo uzbrojenie staje się narzędziem wojskowym.

REKLAMA

Co mają robić te podwodne drony?

W dokumentach AUKUS wskazuje się rozpoznanie, operacje uderzeniowe, zwalczanie okrętów podwodnych, walkę z jednostkami nawodnymi, przeciwdziałanie minom, walkę elektroniczną oraz manewrowanie w strefie przybrzeżnej w warunkach ograniczonej swobody działania narzuconej przez przeciwnika.

REKLAMA

Brzmi jak katalog wszystkiego i niczego, ale w przypadku podwodnych dronów ma to bardzo sens. Morze czy ocean nie jest jedną łatwą przestrzenią. Są tam szlaki żeglugowe, porty, cieśniny, archipelagi, płytkie wody, głębokie baseny, kable telekomunikacyjne, rurociągi, sensory, miny i okręty podwodne. Człowiek nie jest w stanie tanio i stale obserwować każdego takiego miejsca. Załogowe okręty podwodne są zbyt cenne, by używać ich do każdego długiego, nudnego i ryzykownego zadania.

REKLAMA

Bezzałogowe systemy podwodne mogą uzupełnić istniejące zdolności w wielu wymiarach. Pozwalają na długotrwały patrol akwenu, inspekcję podejrzanych obiektów, pasywną akustykę, mapowanie batymetryczne, wykrywanie min oraz monitoring podejść do infrastruktury portowej. Co istotne, mogą operować w obszarach, gdzie rozmieszczenie jednostek załogowych byłoby obarczone podwyższonym ryzykiem – zarówno wojskowym, jak i politycznym.

Dno akwenu przestało być wyłącznie zapleczem technicznym

Przez lata dno morskie czy dno oceaniczne postrzegano jako domenę odległą i czysto techniczną – miejsce położenia kabli, rurociągów, czujników i infrastruktury, której znaczenie uświadamiano sobie głównie w momencie awarii. Obecnie jednak dla państw i sił zbrojnych stanowi ono coraz bardziej strategiczny wymiar środowiska operacyjnego.

Kable podmorskie przenoszą ogromną część światowej komunikacji cyfrowej. Rurociągi transportują surowce. Na dnie mogą znajdować się elementy systemów obserwacyjnych, energetycznych i wojskowych. Uszkodzenie takiej infrastruktury nie musi wyglądać jak klasyczny atak rakietowy, ale skutki mogą być bardzo poważne: przerwane połączenia, presja polityczna, straty gospodarcze i konieczność prowadzenia trudnego śledztwa w środowisku, do którego dostęp mają nieliczni.

REKLAMA

Przeczytaj także:

Londyn mocno podkreśla, że podwodne drony mają pomagać także w reagowaniu na zagrożenia wobec kabli i rurociągów. Dno morza od dawna nie jest już spokojnym zapleczem globalizacji. Staje się miejscem obserwacji, sabotażu, odstraszania i wyścigu technologicznego.

REKLAMA

*Grafika wprowadzająca wygenerowana przez AI

REKLAMA
REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-06-06T08:00:00+02:00
Aktualizacja: 2026-06-06T07:00:00+02:00
Aktualizacja: 2026-06-05T20:18:14+02:00
Aktualizacja: 2026-06-05T18:54:37+02:00
Aktualizacja: 2026-06-05T18:51:33+02:00
Aktualizacja: 2026-06-05T17:52:52+02:00
Aktualizacja: 2026-06-05T17:39:57+02:00
Aktualizacja: 2026-06-05T16:56:12+02:00
Aktualizacja: 2026-06-05T16:48:50+02:00
Aktualizacja: 2026-06-05T15:55:08+02:00
Aktualizacja: 2026-06-05T15:52:25+02:00
Aktualizacja: 2026-06-05T15:11:49+02:00
Aktualizacja: 2026-06-05T15:02:13+02:00
Aktualizacja: 2026-06-05T14:38:36+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA