Po paliwie czas na internet. Iran grozi światu nowymi problemami
Rosnące ceny paliw mogą okazać się dopiero początkiem problemów związanych z napięciem wokół cieśniny Ormuz. Irańskie media zaczęły otwarcie mówić o objęciu części globalnej infrastruktury internetowej opłatami i kontrolą państwa.

Trwający od ponad dwóch miesięcy konflikt zbrojny pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Iranem może mieć wpływ na kolejny - po cenach paliw i dostępności lotów - aspekt naszej rzeczywistości. Zgodnie z przekazem mediów bezpośrednio powiązanych z Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej, rząd w Teheranie rozważa objęcie podmorskich kabli internetowych przechodzących przez cieśninę Ormuz dodatkowymi opłatami i regulacjami.
Iran chce podporządkować sobie podmorskie kable w cieśninie Ormuz
Jak przekazały agencje prasowe Tasnim News Agency oraz Fars News Agency - obie blisko powiązane z Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej, Iran chce rozszerzyć swoją kontrolę nad strategiczną cieśniną Ormuz także na infrastrukturę cyfrową. Media sugerują objęcie podmorskich kabli internetowych opłatami, a także podporządkowanie ich irańskim regulacjom.
Według materiału opublikowanego przez Tasnim pod tytułem "Trzy praktyczne kroki pozwalające czerpać zyski z kabli internetowych w Cieśninie Ormuz", Iran miałby zacząć pobierać opłaty licencyjne od zagranicznych operatorów kabli oraz wymagać corocznego odnawiania zezwoleń. Artykuł sugeruje również, aby firmy technologiczne korzystające z tej infrastruktury - między innymi Meta, Amazon i Microsoft - działały zgodnie z irańskim prawem.
W publikacji pojawił się także postulat przekazania pełnej kontroli nad konserwacją i naprawą kabli wyłącznie irańskim przedsiębiorstwom. Tasnim określił cieśninę Ormuz mianem potencjalnego "strategicznego centrum legalnego tworzenia bogactwa".
Podobne stanowisko zaprezentowała agencja Fars. Według wpisu cytowanego przez serwis Iran International, zakłócenie działania podmorskich kabli nawet na kilka dni mogłoby doprowadzić do strat liczonych w dziesiątkach lub setkach milionów dolarów. Fars nazwał infrastrukturę internetową przebiegającą przez cieśninę "ukrytą autostradą", nad którą Iran powinien sprawować suwerenną kontrolę.
Media związane z Korpusem argumentują, że ponad 99 proc. międzynarodowej komunikacji internetowej odbywa się właśnie za pośrednictwem podmorskich kabli światłowodowych. Szczególne znaczenie mają połączenia obsługujące państwa Zatoki Perskiej, między innymi Arabię Saudyjską, Bahrajn, Katar, Kuwejt i Zjednoczone Emiraty Arabskie.
Iran International przypomina, że Tasnim już w kwietniu publikował mapy podmorskiej infrastruktury internetowej w regionie Zatoki Perskiej. Materiały koncentrowały się między innymi na stacjach brzegowych, centrach danych oraz połączeniach chmurowych wykorzystywanych przez państwa znajdujące się po południowej stronie cieśniny.
Czytaj też:



















