1. SPIDER'S WEB
  2. Tech

iPad mini 2021 - pierwsze opinie i wrażenia. Odlotowy na każdy wyjazd

ipad mini 2021

Swojego iPada mini otrzymałem, gdy tylko trafił do sprzedaży. Spędziłem z nim weekend i mam pierwsze przemyślenia.

Całkowicie odnowiony iPad mini był sporym zaskoczeniem tegorocznej konferencji Apple'a. Podczas gdy komentatorzy spodziewali się przeprojektowanego Apple Watcha, producent postanowił odświeżyć jeden z zaniedbanych produktów - najmniejszego iPada mini. Nowe wzornictwo, kanciaste krawędzie, wąskie ramki i najnowsze podzespoły, to bardzo mocne atuty nowego sprzętu.

Najpierw trochę suchych danych. Jak je znasz, to zignoruj ten fragment

Na pierwszy rzut oka iPad mini jest zmniejszoną wersją ubiegłorocznego iPada Air. Tablet został wyposażony w ekran o przekątnej 8,3", a więc ponad 2,5" mniejszy od modelu Air. Tak samo jednak jak Air, mini obsługuje rysik Apple Pencil 2, który magnetycznie można przyczepić do bocznej krawędzi tabletu. Na górze urządzenia umieszczono także czytnik Touch ID oraz dwa przyciski do kontroli głośności. Na dolnej krawędzi umieszczono złącze USB-C. Warto też zaznaczyć, że tablet wyposażony został w naprawdę dobrej jakości głośniki stereo, które podczas oglądania pierwszych dwóch odcinków Fundacji na Apple TV+ spisywały się nad wyraz dobrze.

Od strony komponentów wewnętrznych iPad Mini może pochwalić się najnowszym procesorem Apple A15 Bionic, który napędza także najnowsze iPhone’y 13. Mój egzemplarz natomiast został wyposażony w 64 GB pamięci wewnętrznej. Alternatywą jest zakup wersji z 256 GB pamięci.

Za dużo danych technicznych, wystarczy.

Nie sposób nie ulec urokowi małego iPada. To naprawdę dobrze wykonane urządzenie. Delikatne, lekkie, poręczne. Wbrew pozorom można go trzymać w jednej ręce. Co więcej, przy masie rzędu 293 g jest na tyle lekki, że można go swobodnie trzymać przez dłuższy czas w ręku, np. czytając e-booka bez wyraźnego zmęczenia. Pod tym względem zdecydowanie góruje nad swoimi większymi braćmi.

Po pierwszym uruchomieniu iPada mini 2021 czar jednak trochę pryska. Z jednej strony mamy do czynienia z pełnoprawnym tabletem, który z łatwością radzi sobie z każdym zadaniem, a z drugiej nie sposób nie odnieść wrażenia, że to naprawdę jest iPad Air w wersji zminiaturyzowanej. Wszystkie widgety, które znamy z większych urządzeń, wydają się tutaj troszeczkę za małe, czcionki na nich także są drobne.

Pierwszego dnia ograniczyłem się do używania iPada mini w domu i miałem trochę mieszane uczucia. Zastanawiałem się bowiem czy ten sprzęt ma tak naprawdę sens. Choć działał bez zarzutu rozważałem, czy jest jakiekolwiek uzasadnienie, aby kupić akurat iPada mini, skoro ubiegłoroczny iPad Air jest zaledwie 300 zł droższy, a znacznie większy.

Przeglądając strony internetowe i oglądając serial, miałem cały czas wrażenie, że iPad mini jest świetny, ale mógłby być większy.

iPad mini 2021 to istna torpeda na wyjazdy

Prawdziwą moc iPada mini 2021 odkryłem dopiero drugiego dnia, gdy wybrałem się z nim na wycieczkę do Poznania. Tutaj jego niewielkie rozmiary stanowiły atut. Tablet bez problemów mieści się w dowolną kieszeń w moim plecaku. Co więcej, od biedy można go nawet włożyć do tylnej kieszeni w spodniach. Owszem, 30 proc. tabletu wtedy wystaje, ale z drugiej strony, jeżeli co chwilę wyciągasz urządzenie, aby sprawdzić, do której czynne jest muzeum, jak dojść do restauracji, to jest to znacznie poręczniejsze od większych tabletów, które za każdym razem trzeba wyciągać i chować do plecaka.

Oczywiście, wszystkie powyższe rzeczy można zrobić na telefonie, ale jeżeli nie chcemy się ograniczać do małego ekranu, iPad mini sprawdzi się idealnie. Mam wrażenie, że urządzenie zachwyci przede wszystkim użytkowników iPhone’a mini. Różnica rozmiarów obu ekranów jest wtedy na tyle znacząca, że zupełnie inne rzeczy robi się na telefonie, a inne na tablecie. Nie sądzę, aby zakup iPada mini był dobrym pomysłem w przypadku użytkownika iPhone’a Pro Max. Różnica rozmiarów między nimi jest po prostu za mała.

O ile nie mam za bardzo pomysłu na to, jak w domu wykorzystać iPada mini poza przeglądaniem aktualności czy obejrzeniem serialu podczas gotowania obiadu, o tyle poza domem jest to fantastyczne urządzenie. Każda osoba, która czułaby się niekomfortowo, wyciągając na ulicy czy w restauracji dużego iPada, przy mini nie będzie miała tego problemu. Urządzenie jest małe i poręczne niczym przeciętny notatnik. Można je szybko wyciągnąć i schować niemal w każdej sytuacji. Tutaj warto zaznaczyć, że pełnię swoich możliwości iPad mini pokazuje właśnie w połączeniu z Apple Pencilem 2. Mimo kompaktowych wymiarów całego urządzenia powierzchnia ekranu całkowicie wystarcza do wygodnego robienia notatek.

Tablet iPad mini 2021 spisuje się także całkiem dobrze w kwestii zużycia energii. Podczas wyjazdu korzystałem z niego przy każdej sposobności, a mimo to po powrocie wieczorem do domu wciąż miałem 20 proc. akumulatora. Można zatem stwierdzić, że przy średnim poziomie użytkowania starczy on na cały dzień. Aczkolwiek tutaj muszę zaznaczyć, że nie wyciskałem z miniaka ostatnich soków. Nie uruchamiałem na nim oprogramowania do obróbki filmów (nie jestem jutuberem), ani nie grałem w żadne gry (mam więcej niż 15 lat).

Dzisiaj rano złapałem się na tym, że wychodząc z psami na spacer wrzuciłem iPada do tylnej kieszeni spodni. Zanim wróciłem do domu miałem już cały przegląd aktualności za sobą. Psy były zadowolone, ja byłem zadowolny - wszyscy na tym skorzystali. Na ekranie iPhone’a mini newsów bym nie przeczytał i po prostu wróciłbym do domu szybciej.

Podsumowując, po dwóch dniach użytkowania, chwili zwątpienia i wielu chwilach zachwytu, jestem zauroczony iPadem mini i mam wrażenie, że zostanie ze mną na długo. Jakby nie patrzeć to iPad, a urządzenia z tej linii kupuje się raz na wiele lat. Najnowszy proces, najnowsze komponenty, nowoczesny design sprawiają, że nie będę potrzebował nowego iPada przez kilka kolejnych lat.