1. SPIDER'S WEB
  2. Tech
  3. technologie
  4. Technologie

Oppo chce przywrócić do życia swoje największe dziwactwa. Oby powrót serii N okazał się prawdą

Oppo chce przywrócić do życia swoje największe dziwactwa

Oppo kiedyś słynęło z szalonych pomysłów i dziwacznych smartfonów. Dziś sprzęty firmy to ładne, ale stonowane urządzenia – próżno w nich szukać niegdysiejszej „dziwności”. Dlatego z wypiekami na twarzy czekam na powrót serii, która tę „dziwność” zaczęła.

Osobiście jestem wielkim fanem wszelkich dziwactw w świecie telefonów. Kiedyś producenci wyłazili ze skóry, żeby tylko ich produkty odróżniały się od sprzętów konkurencji. Dziś z kolei obserwujemy zalew urządzeń tak podobnych do siebie, że nawet ekspertom nieraz trudno je od siebie odróżnić. Dlatego każdy przejaw „inności” uważam za coś pożądanego i dobrego. Oppo przez lata produkowało sprzęty, które zaskakiwały nietuzinkowym designem. A to były tak smukłe, że nie mieściło się gniazdo słuchawkowe. A to miały wysuwany z obudowy aparat. To znowuż przednia kamerka schowana była w „płetwie rekina”.

Oppo Find X
Oppo Find X

A potem nagle coś się popsuło i Oppo zaczęło wydawać kolejne bardzo do siebie podobne sprzęty. Nawet sztandarowa seria Find X, choć wciąż oferuje topową specyfikację i możliwości, zwyczajnie spowszedniała.

Dlatego mam nadzieję, iż doniesienia o powrocie serii Oppo N okażą się prawdą.

Wielki powrót Oppo N? Poproszę!

Pewnie mało kto pamięta, że nim nastała era telefonów z wysuwanym aparatem, w 2013 r. powstała seria smartfonów z obracanym aparatem. Oppo N1 był cudownym dziwadłem, wyprzedzającym swoje czasy o wiele lat. Jego obudowę wieńczył obracany moduł aparatu, a u dołu w przezroczystym pasku poliwęglanu mieściła się dioda powiadomień. Kolejne iteracje tego pomysłu dodały elektroniczną obsługę modułu, w tym poprzez poruszanie palcem po czytniku linii papilarnych lub przy użyciu dedykowanego pilota; pierwsza i druga generacja była obracana manualnie.

Oppo N3
Oppo N3

Niestety po trzech próbach podbicia rynku nietypową konstrukcją Oppo porzuciło projekt i dziś rozwiązanie tego typu można znaleźć chyba wyłącznie w smartfonach Asus ZenFone Flip.

Jak jednak donosi serwis GizmoChina, wkrótce ta zapomniana seria może powrócić. Według niepotwierdzonych informacji, Oppo N ma wrócić na rynek – na początku w Chinach – i plasować się gdzieś pomiędzy serią Find oraz Reno. To znaczy, że mielibyśmy do czynienia z półką wyższą-średnią.

Konkretów odnośnie powrotu Oppo N nie ma. Możemy jedynie spekulować, co Oppo mogłoby zrobić ze swoją niegdyś porzuconą serią urządzeń i osobiście mam nadzieję, że będzie to miejsce dla kuriozalnych eksperymentów i szalonych pomysłów.

Oppo N1
Oppo N1

Oppo potrzebuje odrobiny dziwactwa. Tak jak i cały rynek.

Przeglądając ofertę smartfonów Oppo (i nie tylko), trudno doszukać się czegoś naprawdę ciekawego. Kolejne modele różnią się od siebie w stopniu tak nieznacznym, że wręcz nieistotnym. Brakuje tu szaleństwa, które lata temu sprawiało, że z niecierpliwością oczekiwaliśmy wejścia Oppo do Polski. Niegdyś smartfony Oppo były synonimem odwagi i innowacji. Recenzenci pukali się w głowę, widząc kolejne próby zredefiniowania smartfona, a jednocześnie doceniali powiew świeżości, jaki wprowadzał każdy nowy telefon marki. Z czasem jednak powiewy ustały, a innowacja w Oppo skupiła się raczej dookoła aparatów i oprogramowania, niż wokół nietuzinkowych konstrukcji.

I trzymam kciuki, żeby seria Oppo N była miejscem, w którym te nietuzinkowe konstrukcje powrócą. Bo rynek stał się już tak nieznośnie homogeniczny, że aby naprawdę wyróżnić się z tłumu, trzeba kupić składany telefon, co nie jest rozwiązaniem dla każdego. Odrobina odstępstwa od normy przydałaby się także tym smartfonom, których ekrany nie potrafią się składać, a Oppo N to najlepsze miejsce, by odrobinę od normy odstąpić.