Tech  /  Artykuł

iPhone, iPhone, iPhone i… iPhone. Tak wygląda lista najpopularniejszych smartfonów 2021 roku

Picture of the author

Apple tak bardzo odjechał konkurencji, że nawet wypuszczanie 10 nowych modeli w ciągu roku nie pomogło. iPhone jest najpopularniejszym smartfonem na świecie.

Jeśli chodzi o sumaryczną popularność smartfonów danego producenta, Apple aktualnie przepycha się na podium z Xiaomi i Samsungiem. Którzy, dodajmy, wydają rocznie niemal tyle samo smartfonów, co Apple łącznie przez ostatnich 10 lat...

Ale zasypanie rynku toną produktów to za mało, by naruszyć dominację Apple’a. Według nowego raportu iPhone 12 dosłownie zmiażdżył konkurencję.

Czytaj teraz: iPhone 12 i 12 mini na abonament — gdzie kupić? W sprzedaży jest już fioletowy model

iPhone 12 to najpopularniejszy smartfon 2021 roku.

Jak podają badania wykonane przez Counterpoint, globalne wyniki sprzedaży smartfonów za Q1 2021 prezentują się następująco:

  • iPhone
  • iPhone
  • iPhone
  • iPhone
  • Samsung
  • iPhone

TOP 3 okupują najnowsze modele, iPhone 12, 12 Pro i 12 Pro Max, przy czym największy z iPhone’ów przoduje w kategorii „najbardziej dochodowy smartfon” zaś iPhone 12 w kategorii liczby sprzedanych urządzeń. Co ciekawe, mający dwa lata na karku iPhone 11 nadal świetnie się sprzedaje, wyprzedzając iPhone’a 12 mini i zarabiając od niego więcej pieniędzy dla swojego wytwórcy.

Źródło: Counterpoint Research

Gdy spojrzeć na pojedyncze modele, Apple nie tylko najlepiej zarabia na swoich smartfonach, ale też sprzedaje ich ilościowo najwięcej.

Oczywiście trzeba patrzeć na te wyniki z przymrużeniem oka, bo nie uwzględniają one różnic między konkretnymi rynkami; rozwinięte rynki, jak Niemcy czy USA skutecznie podbijają wyniki sprzedaży iPhone’ów, podczas gdy w krajach rozwijających się, jak Polska, prym nadal wiodą najtańsze Redmi i średniopółkowe Samsungi.

Nie zmienia to jednak faktu, że w ujęciu globalnym zwycięzca jest tylko jeden.

Czytaj teraz: Galaxy S21 na abonament — ile trzeba dziś zapłacić za topowy telefon Samsunga?

1/3 rynku smartfonów należy do Apple’a. Handluj z tym

Spośród wszystkich producentów Apple jest tym, który wypuszcza rocznie najmniej urządzeń. Nie licząc aberracji takich jak iPhone SE, zwykle są to 2-4 modele w ciągu jednego roku fiskalnego. Apple nie ma też w swoim portfolio urządzeń budżetowych, mających „robić sprzedaż” w najpopularniejszym segmencie - tę rolę u Giganta z Cupertino pełnią starsze modele, które Apple celowo utrzymuje przy życiu przez długi czas.

To zupełnie odwrotna strategia od tej, jaką prezentują konkurenci z Androidem. Dowolny rywal stara się wydać rocznie jak najwięcej smartfonów z przeróżnych półek cenowych, by trafić w gust (i zasoby) jak największej liczby użytkowników. A mimo tego w ujęciu globalnym Apple nadal wygrywa, choć najtańszy z jego nowych smartfonów kosztuje 3599 zł, zaś najtańszy na liście iPhone 11 nadal kosztuje prawie 3000 zł.

Osobiście w ogóle się temu nie dziwię. Strategia wydawania niewielu produktów, ale dopieszczonych do przesady i z wieloletnim wsparciem posprzedażowym działa w Apple’u od lat. Jedynym co dziwi jest fakt, że przez tyle lat producenci smartfonów z Androidem nie zdecydowali się wziąć z Apple’a przykładu i wypuszczać na rynek mniej sprzętów, ale za to bardziej dopracowanych. Tak się jednak nie stało i raczej nie stanie. Apple jako jedyny może sobie bowiem pozwolić na tę strategię, bo oprócz zarabiania na smartfonach zarabia też na akcesoriach, usługach i prowizjach ze sprzedaży aplikacji.

Utrzymywanie jednego smartfona przy życiu przez 5-7 lat jak najbardziej leży w interesie Apple’a, ale już nie w interesie konkurencji. I niestety patrząc na to, że Apple zgarnia dla siebie 1/3 przychodów z tego rynku, ta sytuacja nieprędko się zmieni, a producentom smartfonów z Androidem nadal bardziej będzie się opłacało zalewać rynek nowościami niż dbać o te produkty, które już trafiły do klientów.

Czytaj teraz: Jaki smartfon do 1500 zł? TOP 4 polecane modele