Social media  /  Artykuł

TRA-GE-DIA. Tak naukowcy komentują pomysł stworzenia Instagrama dla dzieci

Picture of the author

W marcu dowiedzieliśmy się o planach Instagramu na stworzenie aplikacji dla dzieci poniżej 13 roku życia. Już wtedy podświadomie czuliśmy, że nie jest to najlepszy pomysł, a teraz pojawiła się opinia psychologów. „To tragiczny pomysł”.

Obecnie regulamin Instagramu pozwala na korzystanie z usługi dla osób w wieku minimum 13 lat. Ma to swoje bardzo konkretne uzasadnienie, o czym nie trzeba przerywać nikogo, kto korzystał z serwisu choćby przez kwadrans.

W niekończącym się strumieniu zdjęć i Relacji już po kilku chwilach trafiamy na reklamy, które raczej nie były stworzone z myślą o kształtującej się świadomości młodych osób. Kilka zakrętów dalej pojawia się pierwsze nie do końca oznaczone lokowanie produktu, czyli de facto kolejna reklama. Jeszcze jeden zakręt dalej i trafiamy na treści o zabarwieniu erotycznym.

Dodajmy do tego nękanie, mobbing, agitacje polityczne i kolejne żenujące wygłupy patocelebrytów, a otrzymamy miejsce mocno toksyczne i niebezpieczne.

Najmłodsi odbiorcy to świetna grupa docelowa dla Zuckerberga. Czym skorupka nasiąknie za młodu…

Mark Zuckerberg, właściciel Facebooka i Instagramu, tłumaczy za pośrednictwem bloga Instagramu, że zamierza otworzyć się na najmłodszych odbiorców, mając na uwadze przede wszystkim ich dobro i bezpieczeństwo. Eksperci mają pracować nad odizolowaniem wulgarnych i niewłaściwych treści.

Tylko dlaczego w ogóle Zuckerberg celuje w tak młodą grupę wiekową? Odpowiedź jest banalnie prosta. Jeśli dziecko będzie używać Instagramu od pierwszych chwil, kiedy tylko otrzyma od rodziców smartfon, zostanie z tym serwisem na długo. W końcu dorośnie i stanie się łakomym kąskiem dla reklamodawców.

Mamy potwierdzenie psychologów, że Instagram dla dzieci to fatalny pomysł.

Czyliśmy to podświadomie, ale teraz pojawiła się opinia ekspertów. Ponad 30 organizacji zajmujących się zdrowiem publicznym, psychologią dziecięcą i rozwojem najmłodszych napisało wspólny list do Marka Zuckerberga, w którym jednoznacznie krytykuje pomysł otwarcia Instagramu na najmłodsze osoby. Jak czytamy, „narażałoby to dzieci na ogromne ryzyko”.

„Instagram skupia się na udostępnianiu zdjęć z wyidealizowanym obrazem świata i ludzi, co sprawia, że platforma jest szczególnie nieodpowiednia dla dzieci, które są w trakcie kluczowego etapu rozwijania poczucia własnej wartości” - czytamy w liście.

Trudno się z tym nie zgodzić. Instagram nie uczy dzieci, że ludzkie ciało może mieć najróżniejsze kształty i rozmiary, ale każde zasługuje na jednakowy szacunek. Zamiast tego widzimy przerysowany i przefiltrowany obraz rzeczywistości, w której każdy jest fit, żyje pełnią bezproblemowego życia i bezustannie podróżuje po odległych zakątkach świata.

Temat jest niezwykle trudny i jestem zdania, że wymaga regulacji prawnych. Instagram przy zasięgu miliarda odbiorców ma realny wpływ na kształtowanie świadomości dzieci. Taka moc w rękach pojedynczej megakorporacji jest bardzo niebezpieczna.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst