Tech  / News

Ruszył polski Facebook. WolniSlowianie.pl nie są tacy wolni, jak mówią. Właśnie zamknęli rejestrację

Picture of the author
440 interakcji
dołącz do dyskusji

Dość zagranicznych portali społecznościowych, które mówią nam, jak mamy żyć. Polscy patrioci zakładają własnego Facebooka. Wolni Słowianie już (nie) działają.

W ciągu ostatniego tygodnia przez media społecznościowe przetoczyło się istne tornado. Na dwa tygodnie przed końcem prezydentury Donalda Trumpa, szefowie największych portali postanowili usunąć lub zawiesić jego konto z powodu nawoływania do zamieszek. Takie działanie szefów Facebooka czy Twittera otworzyło tylko wrota do szerszej weryfikacji kont. Chwilę później Twitter zawiesił ponad 70 000 kont, na których udostępniano treści związane z ruchem QAnon, głoszącym spiskowe teorie o tym, „kto tak naprawdę rządzi światem”.

Tak radykalne działania natychmiastowo spotkały się z oburzeniem ze strony zablokowanych oraz ich zwolenników, którzy oskarżyli platformy społecznościowe o cenzurę. Automatycznie pojawiły się zatem deklaracje usunięcia kont z „kontrolowanych” portali i przejścia na portale alternatywne „gwarantujące wolność słowa”. W Stanach Zjednoczonych zwolennicy Donalda Trumpa najpierw masowo przenosili się na Parler (który od tego czasu został usunięty ze sklepów Google Play i Apple Store), a następnie na Gab. Na fali oburzenia działaniem „big-techów” także w Polsce powstał nowy portal internetowy, swego rodzaju polski Facebook bez cenzury.

Wolni Słowianie – co to takiego?

11 stycznia w polskim Internecie pojawił się serwis społecznościowy, który z założenia ma stanowić alternatywę dla zepsutych zachodnich mediów społecznościowych. Portal wolnislowianie.pl prowadzony jest przez Stowarzyszenie „Królestwo Wolnych Słowian” z Czeluśnicy w woj. podkarpackim. Tak zresztą powstanie portalu tłumaczy jeden z założycieli, Dziki Preppers:

Stajemy się coraz bardziej niezależni. My jako wolni Słowianie, jako społeczność, jako Polacy, którzy przestają być zależni od tego całego zagranicznego syfu, od tych koncernów, które nam do tej pory dyktowały jak mamy żyć, co mamy pisać, czego nie możemy pisać.

Nikt nie będzie usuwał waszych postów, nikt nie będzie mówił wam co macie pisać, czego nie możecie pisać.

Idea zdaje się zatem szczytna: zapewnienie wolności słowa, szerszego niż na portalach zagranicznych, które zawieszają konta, za rozpowszechnianie określonych treści.

Wolność słowa, ale jednak nie dla wszystkich

Jedną z pierwszych szerzej znanych osób, które postanowiły założyć konto na portalu był Krzysztof Gonciarz. YouTuber pochwalił się założeniem konta na Wolnych Słowianach na swoim profilu na Facebooku.

Źródło: FB

Jego radość jednak nie trwała zbyt długo, bowiem niecałą dobę później otrzymał mailem informację o usunięciu konta i wszystkich przechowywanych na nim danych. Co ciekawe, choć portal jest bardzo patriotyczny, to wiadomość o usunięciu konta jest już w języku angielskim. Widocznie nie można mieć wszystkiego.

Źródło: FB

Tutaj zatem powstaje pytanie, czy hasło „nikt nie będzie usuwał waszych postów” ma cokolwiek wspólnego z rzeczywistością. Być może wolność słowa na portalu jest gwarantowana jedynie „prawdziwym Słowianom”, których prawdziwość weryfikuje się… na podstawie tego co piszą?

Najkrócej działający portal społecznościowy?

Tego niestety nie byłem w stanie sprawdzić sam, bo już dwa dni po uruchomieniu portalu, który podobno powstawał już od ponad miesiąca pod okiem specjalistów, ze strony głównej zniknął przycisk do rejestracji nowych kont na portalu. Jak na razie mogą się na nim zalogować jedynie osoby, które już konto posiadają.

Jeżeli nie zdążyliście założyć sobie konta na prawdziwie wolnym portalu społecznościowym, to przynajmniej możecie zobaczyć jak on wygląda i jak wyglądają jego twórcy na filmie umieszczonym na tym zepsutym, zachodnim YouTubie przez Dzikiego Preppersa.

Jeżeli opcja rejestrowania nowych kont nie powróci w najbliższym czasie, to wolnislowianie.pl stanie się jednym z najkrócej istniejących portali społecznościowych nie tylko w Polsce, ale i na świecie. Zawsze to jakieś osiągnięcie.

przeczytaj następny tekst