Kosmos  / News

Istnieje tysiąc możliwych układów planetarnych, których mieszkańcy mogą obserwować Ziemię i szukać na niej życia

1184 interakcji
dołącz do dyskusji

Metoda tranzytów to jak dotąd najskuteczniejsza metoda poszukiwania planet pozasłonecznych. Dzięki niej udało się dotychczas odkryć kilka tysięcy planet. Czy jednak Ziemię z przestrzeni kosmicznej można odkryć w ten sam sposób?

Metoda tranzytów

Najprościej mówiąc tranzyt to przejście planety na tle tarczy jej gwiazdy macierzystej. Gdy planeta z perspektywy obserwatora znajdującego się na Ziemi (lub teleskopu znajdującego się w przestrzeni kosmicznej) przechodzi przed tarczą swojej gwiazdy, samą sobą przesłania część jej powierzchni, powodując spadek jasności. Jeżeli profil spadku jasności jest taki sam, a same spadki pojawiają się dokładnie w tych samych odstępach czasowych, to z dużym prawdopodobieństwem, za każdym razem oglądamy w rzeczywistości przejście planety na tle tarczy gwiazdy.

Jakby tego było mało, w odpowiednich warunkach, podczas tranzytu możemy dowiedzieć się wiele o samej planecie. Jeżeli astronomowie wykonają dokładne badania spektroskopowe gwiazdy gdy akurat nie ma tranzytu, mogą dość szczegółowo poznać skład chemiczny gwiazdy. Gdy podczas tranzytu wykonają podobne badania spektroskopowe, a następnie odejmą od tych danych pierwotne dane dotyczące samej gwiazdy, mogą wyciągnąć wnioski dotyczące składu atmosfery planety.

Problem jednak w tym, że aby doszło do zaobserwowania tranzytu, obserwowany układ planetarny musi być niemalże idealnie zorientowany w przestrzeni, abyśmy mogli obserwować przejście planety na tle gwiazdy. Jeżeli taki układ obrócimy w przestrzeni, to planeta, zamiast przechodzić na tle gwiazdy, będzie przechodziła nad/pod nią i tranzytu już nie będzie. Na część układów planetarnych patrzymy zapewne „od góry” i planety, z naszej perspektywy, okrążają swoją gwiazdę, ale nigdy nie przechodzą na jej tle.

Kto może obserwować tranzyty Ziemi na tle Słońca?

Astronomowie z Instytutu Carla Sagana oraz Uniwersytetu Leigh zidentyfikowali 1004 gwiazdy ciągu głównego (czyli podobne do Słońca), które mogą posiadać planety podobne do Ziemi i znajdujące się w odległości maksymalnie 300 lat świetlnych od Ziemi, a jednocześnie znajdujące się w płaszczyźnie orbit planet Układu Słonecznego, aby mogły obserwować tranzyt Ziemi na tle Słońca.

W takim zakresie odległości obserwatorzy nie tylko mogliby dostrzec Ziemię, ale także dostrzec ślady aktywności biologicznej w jej atmosferze.

Listę gwiazd astronomowie stworzyli na podstawie danych zawartych w katalogu gwiazd stworzonym z danych z kosmicznego teleskopu TESS (Transiting Exoplanet Survey Satellite).

Jeżeli poszukujemy inteligentnego życia we wszechświecie, które mogłoby odkryć naszą obecność w kosmosie, to powinniśmy spoglądać właśnie w stronę tych 1004 gwiazd

– mówi Lisa Kaltenegger, główna autorka opracowania.
przeczytaj następny tekst