Gry  / News

Microsoft utopił miliony dolarów i przyznaje się do porażki. Koniec Mixera

Mixer – platforma do strumieniowania wideo z gier należąca do Microsoftu – właśnie została skazana na zapomnienie. Firma rezygnuje z projektu będącego integralną częścią systemu konsol Xbox. Zyska na tym Facebook.

Mixer to platforma do strumieniowania wideo z gier uruchomiona w 2017 r. przez Microsoft. Gigant z Redmont kupił ją kilkanaście miesięcy wcześniej jeszcze pod nazwą Beam. Następnie MS wdrażał Miksera do swoich usług powiązanych z grami, integrując platformę z systemem operacyjnym konsol Xbox One. Nawet to nie wystarczyło, aby zapewnić Mikserowi odpowiednią bazę aktywnych, zaangażowanych użytkowników.

W 2019 r. gwiazda serwisu Twitch, działająca pod nickiem Ninja, podpisała umowę na wyłączność dla Miksera.

Jednak nawet najjaśniejsza gwiazda nie wystarczyła, aby przyciągnąć do usługi nowych, wiernych i lojalnych widzów. Pustka po streamerze została błyskawicznie zagospodarowana na Twitchu, z kolei medialna rola Ninja uległa radykalnemu zmniejszeniu, pomimo jego gigantycznej rozpoznawalności. Po kilku tygodniach było już pewne, że internetowemu celebrycie nie uda się przeciągnąć 14 milionów subskrybentów kanału na obcą platformę.

Inne gwiazdy Twitcha skuszone workami z pieniędzmi Microsoftu to Shroud oraz KingGothalion. Ich obecność na platformie zwiększyła ogólną liczbę wyświetleń, ale nie przełożyła się na wzrost wiernych widzów. Wręcz przeciwnie: w połowie 2019 r. Mixer stracił ponad 10 proc. lojalnych widzów względem analogicznego okresu przed rokiem. Morale w oddziale nie zwiększyło również odejście dwóch założycieli Beam, stojących za technologią, w oparciu o którą działa Mixer.

Microsoft zamyka Miksera, łączy siły z Facebook Gaming.

Usługa Mixer zostanie zamknięta już 22 lipca 2020 r. Użytkownicy tej platformy zostaną przeniesieni do serwisu Facebook Gaming. Nie wiadomo jednak, w jaki sposób ma zostać przeprowadzona migracja. Aplikacje oraz odtwarzacze Miksera będą odsyłać do Facebooka. Ciekawi mnie tylko, co z samymi kontami oraz danymi. Phil Spencer handlujący graczami z Zuckerbergiem byłby okropnym medialnym widokiem.

Spencer argumentuje swoją decyzję przygotowaniami do wdrożenia usługi xCloud. Szef Xboksa chce dotrzeć z nią do jak najszerszej bazy klientów. Również takich spoza ekosystemu konsoli Microsoftu. Pomóc ma w tym właśnie Facebook Gaming. Najpopularniejsza platforma społecznościowa świata może dać Microsoftowi dostęp do kompletnie nowych grup odbiorców. Pytanie, co z tego będzie miał Zuckerberg i co musi poświęcić Phil Spencer, aby partnerstwo było korzystne dla obu stron.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst