Tech  / News

Słuchawki AirPods stają się bardziej magiczne. Dodano automatyczne przełączanie między urządzeniami

Wiele można powiedzieć o słuchawkach Apple AirPods, ale na pewno nie to, że nie są doskonale przemyślane. Podczas WWDC 2020 Apple przedstawił szereg nowości, które uczynią je jeszcze bardziej „magicznymi”.

Apple AirPods nie są najlepiej grającymi słuchawkami. Nie są najtańszymi słuchawkami. Nie są najlepszymi słuchawkami. Są jednak najbardziej bezproblemowymi, iście magicznymi pchełkami, przez co znalazły się w uszach milionów użytkowników. Widać je wszędzie, zwłaszcza ostatnimi czasy, gdy na skutek COVID-19 wywiady i nagrania telewizyjne przeprowadza się zdalnie. Jeśli się przyjrzycie, dostrzeżecie słuchawki Apple’a u niemal każdego rozmówcy.

Apple AirPods - co nowego?

Pierwszą nowością, która ma uczynić AirPodsy jeszcze bardziej magicznymi, to usprawnione przełączanie się między urządzeniami.

Obecnie AirPodsy automatycznie łączą się z każdym urządzeniem, na którym jesteśmy zalogowani na nasze Apple ID. Nie przełącza się jednak między nimi automatycznie.

Teraz Apple AirPods wykryją, z którego źródła płynie sygnał audio i automatycznie się z nim połączą. Jeśli np. oglądamy serial na iPadzie i ktoś zadzwoni na naszego iPhone’a, słuchawki przełączą się automatycznie na telefon, a gdy zakończymy rozmowę, automatycznie wrócą do pary z iPadem.

Druga nowość dotyczy słuchawek Apple AirPods Pro. Najlepsze ze słuchawek Apple’a właśnie doczekały się szczypty software’owej magii, która ma usprawnić doświadczenie podczas oglądania treści wideo czy gier z dźwiękiem przestrzennym.

Wykorzystując algorytmy i funkcję skanowania wnętrza ucha użytkownika, Apple AirPods Pro będą w stanie nie tylko precyzyjnie umieścić poszczególne kanały w wirtualnej przestrzeni dookoła głowy, ale także - wykorzystując akcelerometr - dynamicznie zmieniać ich położenie wraz z ruchem naszej głowy.

Co z zapowiadanymi nowymi słuchawkami?

Nic. Wszystko wskazuje na to, że podczas tegorocznego WWDC Apple całkowicie zrezygnował z premier sprzętowych, skupiając się zamiast tego w 100 proc. na oprogramowaniu.

Nie mam żadnych wątpliwości, że opisane wyżej funkcje powstały z myślą o zapowiadanych wokółusznych słuchawkach Apple’a.

Tym niemniej cieszy fakt, że nowości przygotowane - prawdopodobnie - z myślą o nowym urządzeniu, trafią także do tych sprzętów, które już są na rynku.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst