Biznes / News

Wynajmowali smartfony zamiast sprzedawać. Aresztowano prezesa poznańskiej firmy

327 interakcji
dołącz do dyskusji

Krajowa Administracja Skarbowa we współpracy z Agencją Bezpieczeństwa Wewnętrznego dokonała tymczasowego aresztowania prezesa firmy, która zajmowała się zakamuflowanym najmem telefonów w celu unikania odprowadzania podatku VAT, narażając Skarb Państwa na stratę blisko 40 mln zł.

Ministerstwo Finansów podaje, że podejrzanych firm jest więcej. Podano, że firma z Poznania sprzedawała telefony komórkowe i sprzęt elektroniczny na terenie kraju, ale robiła to w sposób pozwalający jej unikać płacenia podatków. Klienci myśleli, że kupują sprzęt, a przedsiębiorstwo uważało, że go wynajmuje, więc nie musi płacić VAT-u.

Regulamin i warunki zawieranych umów były dla nabywców na tyle skomplikowane, że utwierdzały ich w przekonaniu, że dokonują kupna towaru, a nie najmu. Czynność ta była jednak księgowana jako wynajem i firma nie odprowadzała podatku VAT. W trakcie przeprowadzonych w styczniu przeszukań w 6 lokalizacjach na terenie województw wielkopolskiego i dolnośląskiego, w tym siedziby podejrzanego podmiotu, zabezpieczono dokumentację księgową oraz zablokowano na koncie firmy ok. 3,4 mln zł na poczet niezapłaconych podatków - czytamy na stronie Ministerstwa Finansów.

Bestcena i Dragonist

Sposób działania wspomnianej firmy może wydawać się znajomy czytelnikom Spider’s Web. Od stycznia informowaliśmy o firmach Bestcena z Poznania i Dragonist z Krakowa, które działały na podobnych zasadach. Szerzej na ten temat napisaliśmy w materiale ukazującym kulisy działania spółek należących do Stefana Duriny - Słowaka, który zbudował imperium na wynajmowaniu elektroniki.

Jakiś czas temu Stefan Durina pochwalił się na LinkedInie, że Bestcena.pl miała w ubiegłym roku 1,8 mln klientów i 165 mln euro obrotu. Przeliczając to na złotówki po aktualnym kursie wychodzi ponad 750 mln zł.

Teraz na polecenie Prokuratury Regionalnej w Poznaniu funkcjonariusze ABW zatrzymali prezesa jednej z firm wynajmujących elektronikę. Postawiono mu zarzuty prania brudnych pieniędzy i przestępstw karno-skarbowych.

Na poczet niezapłaconych zobowiązań podatkowych zabezpieczono środki finansowe o łącznej wartości ok. 3,85 mln zł. Zatrzymanemu postawiono zarzuty prania brudnych pieniędzy i przestępstw karno-skarbowych. Sąd zastosował środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania. Szacowana wartość uszczupleń w podatku VAT wynosi niemal 40 mln. zł - czytamy na stronie Ministerstwa Finansów.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst