Oprogramowanie  / News

Nareszcie. Google Earth w końcu można odkrywać także na Operze, Firefoksie i Edge'u

Wreszcie łatwy dostęp do wszystkich skarbów Google Earth będą mieli dostęp nie tylko użytkownicy Chrome'a.  

Buszować po Google Earth w przeglądarce mogą już także posiadacze trzech innych przeglądarek, mianowicie Edge'a, Firefoksa i Opery. Użytkownicy Safari będą musieli jeszcze poczekać na swoją kolej, ale Google zarzeka się, że nie będą musieli czekać długo.

Google Earth otwiera się na świat innych przeglądarek.

Google Earth to, obok Goole Arts & Culture, jeden z najciekawszych produktów Google'a. Aplikacja pozwala nam wybrać się na wirtualne wyprawy w zakamarki świata, o których marzyliśmy, ale których nigdy nie udało nam się zobaczyć ich na żywo – bo są daleko, bo trudno się do nich dostać, bo podróż tam jest zbyt kosztowna, bo nie mamy czasu. I choć Google Earth nie pozwoli nam poczuć na twarzy piasków Sahary ani wciągnąć w płuca alpejskiego powietrza, to choć trochę przybliży nas do skarbów, które kryją się w odległych krainach i fascynujących miastach, a nawet pozwoli zajrzeć w kosmos i zobaczyć, jak pięknie wygląda mapa nieba.

Wprowadzenie Google Earth na inne przeglądarki zajęło aż 5 lat. Jak tłumaczą we wpisie na Medium pracujący nad aplikacją Jessi Beck i Jordon Mears, proces był tak długi, bo aplikacja zbudowana została z wykorzystaniem Natvie Clienta, który jest rozwiązaniem dedykowanym Chrome'owi. Dopiero przeniesienie jej na WebAssembly pozwoliło Google Earth otworzyć się na świat innych przeglądarek.

Czyżby Google miał wreszcie ambitniejsze plany dla Google Earth?

Można mieć ostrożną nadzieję, że to znak, że Google chce wreszcie spopularyzować bardziej Google Earth i ma pomysł na to, jak to zrobić. Te przypuszczenia, być może nieco optymistyczne, podsyca także wprowadzenie niedawno nowej funkcji w Google Earth – tworzenia w aplikacji własnych historii. To dzięki niej Earth z bycia „tylko” narzędziem edukacyjnym i rozrywkowym (podróżowanie myszką po mapie może być świetną rozrywką) wyewoluowało w narzędzie bardziej praktyczne. Google promował nowe funkcje jako świetnie nadające się z jednej strony do ciekawszego planowania własnych podróży, choćby wakacyjnych, a z drugiej do lepszego i bardziej szczegółowego dokumentowania jej.

Wcześniej dostęp do narzędzi umożliwiających wytyczanie własnych ścieżek na wirtualnej ziemi mieli tylko współpracujący z Google Earth wybrańcy w ramach projektu Voyager. W listopadzie dostali je wszyscy posiadacze aplikacji lub przeglądarki Chrome. Dziś do tego szczęśliwego grona dołączają użytkownicy Firefoksa, Opery i Edga'a.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst