Sprzęt  / News

Smartfon z aparatem ukrytym pod ekranem pojawi się za dwa dni. Jest oficjalna zapowiedź wideo od Oppo

126 interakcji
dołącz do dyskusji

Oppo zapowiedziało właśnie oficjalnie swój pierwszy smartfon z obiektywem zatopionym pod ekranem. To ma być pierwszy telefon z niemal bezramkowym wyświetlaczem i aparatem do selfie, w którym nie ma ani notcha, ani slidera. Jego premiera odbędzie już 26 czerwca 2019 r.

Po kilku latach stagnacji na rynku mobilnym wreszcie coś się ruszyło. Nie mówię jednak tutaj o składanych ekranach, które okazały się kapiszonem, ponieważ Galaxy Fold i Huawei Mate X pomimo szumnych zapowiedzi nadal nie trafiły do sprzedaży. Chodzi mi o niemal bezramkowe wyświetlacze.

Tak jak przez lata ekrany w telefonach komórkowych rosły, a ramki wokół nich malały, tak dopiero w 2017 r. firmy takie jak Essential i Apple pokazały i spopularyzowały tzw. bezramkowe konstrukcje. Zamiast paska nad i/lub pod ekranem, ten był dociągnięty do rogów, ale pojawiły się mniejsze lub większe wycięcia na aparat, głośnik i czujniki.

Od tego czasu producenci smartfonów prześcigają się w pomysłach, jak pogodzić bezramkowość z użytecznością.

Tak jak Apple porzucił czytnik linii papilarnych na rzecz skanera twarzy Face ID, tak inne firmy najpierw umieszczały go na pleckach, a potem - pod wyświetlaczem, w warstwie pod szkłem. Kwestię głośników i czujnika zbliżeniowego też udało się już rozwiązać. Ostatnią sprawą pozostała nieszczęsna kamerka do selfie. Ten podzespół sprawia projektantom najwięcej problemów.

W przypadku telefonów z notchami sprawa jest prosta: obiektyw umieszczony jest w wycięciu. Samsung i Huawei wpadi zaś na pomysł, by w tym samym celu w wyświetlaczu umieszczać nie wycięcie, a dziurkę w rogu. To zresztą nie koniec pomysłów - niektóre firmy rezygnowały z przedniego aparatu w ogóle, a inne dodawały np. drugi ekran, by do zdjęć typu selfie wykorzystać ten główny.

Oppo poszło inną drogą - a właściwie dwoma drogami naraz.

Już w zeszłym roku w Oppo Find X pojawił się slider, który automatycznie wysuwał obiektyw nad ekran. Podobna konstrukcja - w kształcie płetwy rekina - trafiła do urządzeń z linii Oppo Reno. To jednak nie był jedyny pomysł firmy na połączenie wąziutkich ramek z możliwością wykonywania zdjęć typu selfie.

Oppo, podobnie jak Xiaomi, już na początku tego miesiąca chwaliło się przednim aparatem zatopionymi w warstwie pod wyświetlaczem. Dzisiaj na twitterowym profilu marki pojawiła się oficjalna zapowiedź takiego telefonu wraz z datą, którą jest 26 czerwca 2019 r.

Czy Oppo zdecyduje się na całkowicie symetryczne ramki?

Tak jak dwa lata temu bezramkowy iPhone X robił wrażenie, tak dziś notch w wykonaniu Apple’a zaczyna trącić myszką. Jednego amerykańskiej firmie nie da się jednak odmówić: zadbała, by - pomijając wycięcie - same ramki miały z każdej strony tę samą grubość.

W przypadku smartfonów z Androidem producenci takimi detalami niestety nie zaprzątają sobie głowy. Boczne ramki oraz górna krawędź zwykle są ekstremalnie cienkie, ale dolna jest grubsza. To nie wygląda dobrze, a po przechyleniu telefonu na bok, obraz nie jest ułożony symetrycznie.

Dotyczy to niestety smartfonów wielu innych firm, w tym poprzednich niemal bezramkowych konstrukcji marki Oppo. Mam ogromną nadzieję, że w przypadku najnowszego modelu, który dzięki obiektywowi do selfie w warstwie pod wyświetlaczem odskakuje konkurencji, coś się wreszcie w tej kwestii zmieni.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst