REKLAMA

GoPro Karma wraca do sprzedaży. Firma uporała się z największym problemem

Karma wraca. Tym razem dosłownie. Dron GoPro Karma wrócił do sprzedaży po tym, jak GoPro usunęło go z rynku w związku z usterką zasilania.

GoPro Karma wycofany z rynku
REKLAMA
REKLAMA

W listopadzie, kilka tygodniu po rynkowym debiucie, GoPro usunęło drona Karma z rynku. Cała pierwsza partia była narażona na poważny błąd, który mógł skutkować odcięciem zasilania w powietrzu. W takim wypadku dron bezwładnie spadał na ziemię.

Przypadek drona Karma to drugi przykład z ubiegłego roku, kiedy dowiedzieliśmy się o poważnym problemie związanym z akumulatorami i zasilaniem. Pierwszym była oczywiście głośna sprawa Samsunga Galaxy Note 7.

REKLAMA

GoPro znalazło usterkę i ją wyeliminowało.

Podczas targów CES pytałem personel GoPro o to, kiedy Karma wróci do sprzedaży. Dowiedziałem się wtedy, że ma to nastąpić "na przestrzeni 2017 roku", a w lutym poznamy szczegóły. Jak widać, rzeczywistość okazała się łaskawsza.

Co najważniejsze, w komunikacie prasowym GoPro zapewnia, że wykryło przyczyny problemów i usunęło je. Te okazały się prozaiczne - winowajcą miał być źle zaprojektowany zatrzask, który utrzymywał akumulator w miejscu.

REKLAMA

Czy takie wyjaśnienie wystarczy? Po wpadce Samsunga klienci mogą być bardziej sceptyczni co do zapewnień producentów. Pamiętajmy, że Note 7 również powrócił na rynek w rzekomo bezpiecznej wersji, która wcale bezpieczna nie była. Kiedy druga seria okazała się być wadliwa, Samsung ostatecznie wycofał Note'a 7 z rynku.

Dron wraca, ale nie spodziewajcie się niczego na osłodę.

Dron GoPro Karma powraca do sklepów w niezmienionej cenie. Urządzenie bez kamery kosztuje 870 euro, a z kamerą GoPro Hero 5 Black 1200 euro.

REKLAMA

Pojawiła się jednak jedna zmiana w ofercie. Do sklepów trafi tańszy wariant drona, sprzedawany bez kamery i bez gimbala. To opcja skierowana do osób, które w międzyczasie kupiły kamerę Hero 5 z gimbalem, który podczas nieobecności drona trafił do sklepów jako niezależne urządzenie.

Europejska cena drona bez gimbala nie jest znana, a w Stanach wyceniono go na 599 dol.

REKLAMA

To pierwsza od dawna dobra wiadomość od GoPro

Jak wiemy, firma boryka się obecnie ze sporymi problemami. W ostatnich kilkunastu miesiącach już dwukrotnie dochodziło do dużych zwolnień pracowników, związanych z cięciem kosztów. Do tego cena akcji GoPro nadal jest niska.

Tymczasem firma DJI ma się dobrze i nieprzerwanie sprzedaje drona Mavic Pro, który jest głównym rywalem Karmy. Jak nieobecność Karmy na rynku wpłynie na finanse firmy? O tym przekonamy się, kiedy GoPro opublikuje wyniki finansowe. Ma to nastąpić w tym tygodniu.

REKLAMA

Na targach CES miałem okazję zobaczyć na żywo GoPro Karmę. Zaskoczył mnie jego pokaźny rozmiar. Spodziewałem się, że urządzenie jest sporo mniejsze. Do tego nóżki drona są wykonane z cienkiego, wyginającego się plastiku. Elastyczność w przypadku tego elementu jest pożądana, ale konstrukcja nie zrobiła na mnie najlepszego wrażenia.

Marcin Połowianiuk
Redaktor
Tagi:
REKLAMA
REKLAMA