Tech  / Artykuł

Słuchajcie ajfoniarze, po tej aktualizacji warto dać Chrome jeszcze jedną szansę. Jest równie szybko, jak na Androidzie

113 interakcji
dołącz do dyskusji

Co mogło do tej pory powstrzymywać zatwardziałych androidziarzy przed przesiadką na iPhone’a? Oprócz drastycznej różnicy w cenie urządzeń, jednym z powodów z pewnością mogło być głębokie zakorzenienie się w ekosystem Google’a, którego aplikacje na iOS nie zawsze są równie dobre, jak te na Androidzie. Takim przykładem jeszcze do niedawna była przeglądarka Chrome. Na szczęście Google w końcu zmienił ten stan rzeczy, a Chrome na iOS w końcu się do czegokolwiek nadaje.

Przeglądarce Safari na iPhone’a trudno cokolwiek zarzucić. Jest szybka, działa bez zarzutu, stylistycznie nie odbiega od całego “dizajnu” Apple, a do tego oferuje zapisywanie artykułów do przeczytania na później - czyli mówiąc wprost, ma wszystko, czego posiadacz iPhone’a i MacBooka może oczekiwać.

Problem pojawia się wtedy, gdy nie używamy Safari na MacBooku, lub też posiadamy komputer z Windowsem, a nadal chcemy synchronizować zakładki i ustawienia między urządzeniami. Owszem, Chrome na iOS dostępny jest od dawna, lecz jego działanie pozostawiało wiele do życzenia, a w porównaniu z wersją na Androida, budziło co najwyżej uśmieszek politowania.

Teraz Chrome na iOS w końcu może być realną alternatywą dla Safari.

Google wypuszczając nową wersję przeglądarki na iOS ogłosił, iż według wewnętrznych testów Chrome nie tylko w końcu dorównał Safari pod względem szybkości, ale też crashuje się aż 70% rzadziej, od poprzedniej wersji. 70. Procent. Widać, że sytuacja musiała być uprzednio naprawdę dramatyczna (sam nie pamiętam, kiedy ostatnio wysypał mi się Chrome na Androidzie).

Chrome na iOS w końcu jest szybki i stabilny

Jeśli powyższy wykres i zapewnienia o prędkości znajdą odzwierciedlenie w codziennym użytkowaniu, to osoby, które dotychczas nie wyobrażały sobie przesiadki na iOS ze względu na ekosystem Google’a, mogą się właśnie zacząć poważnie zastanawiać.

Co ciekawe, Google wypuścił nowego Chrome’a w idealnym momencie - akurat w dniu, gdy użytkownicy na całym świecie donoszą o poważnym błędzie Safari, zarówno na iOS, jak i na Macach.

Czy Chrome na iOS przekona androidziarzy do zmiany?

Szczerze mówiąc - nie sądzę. Opublikowane dzisiaj raporty Apple wyraźnie pokazują, że tendencja jest dokładnie odwrotna i więcej osób opuszcza pokład iOS-a, niż na niego wsiada. Co swoją drogą jest dość absurdalne, biorąc pod uwagę, że w poprzednim kwartale więcej osób przechodziło na iOS.

Nie ma się jednak czemu dziwić - obydwie platformy mają dziś więcej do zaoferowania, niż kiedykolwiek wcześniej, zarówno po stronie oprogramowania, jak i dostępnych urządzeń.

Niemniej jednak udziały iPhone’a słabną. Jeśli tendencja się utrzyma, firma Tima Cooka znów będzie musiała zawalczyć o użytkownika, zamiast biernie czekać, aż ci sami przylecą po nowe, niesamowite produkty. A do tego szybki i stabilny Chrome może nie wystarczyć.

Przydałaby się, na przykład, możliwość ustawienia tego Chrome’a jako przeglądarki domyślnej. Come on, Apple - jest 2016 rok. Czas nieco szerzej uchylić drzwi rezerwatu.

Czytaj również:

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst