Tech  / Felieton

Jeśli iPad stał się właśnie pełnoprawnym pecetem, to... był nim też tablet z Windows RT

Po ostatniej konferencji WWDC można spotkać się z wieloma głosami mówiącymi, że po wprowadzaniu do systemu iOS zapowiadanych zmian iPady staną się pecetami pełną gębą. Cóż, jest w tym trochę prawdy, pod warunkiem, że za pełnoprawny komputer uważamy też taki wyposażony w system Windows RT.

Wielu uzna, że teza ta jest bardzo odważna, wręcz głupia. Mimo to uważam, że jest w niej dużo racji, a różnica w popularności iPadów oraz tabletów z Windowsem wynika głównie z kierunku, w którym musiały ewoluować obie platformy. Wystarczy bowiem się bliżej przyjrzeć owym rewolucyjnym zmianom w systemie iOS 9, by zobaczyć, że zostały one zainspirowane rozwiązaniami stosowanymi u konkurencji.

Tryb dzielenia ekranu jest obecny w większości tabletów konkurencji, ma go nawet mój domowy Samsung Galaxy Tab S 8.4. Co więcej, w funkcję tę jako pierwsze zostały w 2012 roku wyposażone tablety z systemami Windows RT oraz Windows 8. Oferowały one  możliwość dzielenia ekranu na sztywno predefiniowane przedziały.

W kolejnych wersjach systemu operacyjnego Microsoft dodał możliwość dowolnego dzielenia ekranu. Dlatego można spodzirwać się, że Apple pójdzie za ciosem i w dziesiątej lub jedenastej wersji iOS umożliwi dzielenie przestrzeni roboczej na dowolne przedziały.

Dlaczego świat jest zachwycony zmianami wprowadzanymi w iOS, a nie mógł dostrzec tych samych atutów w przypadku urządzeń z systemem Windows?

Gdybym był złośliwy, powiedziałbym, że jest to kwestia kultu Apple. Jednak tak naprawdę wszystko jest pochodną zmieniających się w ciągu ostatnich lat oczekiwań ludzi względem tabletów. Pięć lat temu iPad zadebiutował jako odpowiedź na netbooki, miniaturowe laptopy, które w założeniu miały służyć do prostych zadań i konsumpcji treści.

Okazało się jednak, że ich wydajność, poręczność i czas pracy bez ładowania były dalekie od ideału. Pół dekady temu używano do pracy głównie komputerów i nikt nie uważał, że sytuacja ta może ulec zmianie. Dlatego ludzie szukali przede wszystkim wygodnego narzędzia do konsumpcji treści, elektronicznego magazynu na miarę XXI wieku.

wwdc-2015-ios-9-aktualizacja

iPad dokładnie trafił w ich potrzeby, ponieważ wyewoluował z innego sprzętu służącego do łatwej konsumpcji treści - iPhone’a. Zresztą przez pierwsze miesiące po premierze iPada śmiano się, że jest on wyłącznie przerośniętym iPhone’em i było w tym sporo racji. Co jednak z tego, skoro już wtedy spełniał oczekiwania użytkowników? Dodatkowo z czasem wyewoluował w tablet z prawdziwego zdarzenia.

Był to jedyny tego typu sprzęt wyposażony w ogromną liczbę idealnie dopasowanych do niego aplikacji. iPad stał się urządzeniem, z którego, w przeciwieństwie do androidowej konkurencji, można korzystać z nieukrywaną przyjemnością. Później apetyt użytkowników urósł. Uznali oni, że iPad ma być nie tylko sprzętem do konsumpcji treści, ale też do pracy. Dodanie tej funkcji nie było specjalnie trudne, bo iOS jest bardzo dochodowym systemem, więc wiele aplikacji służących do szeroko rozumianej pracy już jest na nim dostępnych. Wystarczyło do nich dodać odpowiedni interfejs, co Apple właśnie zaczął robić.

Dla porównania, Windows 8 wyprzedził swoją epokę. I nie wyszło mu to na dobre.

System ten wyewoluował z poprzednich odsłon okienek przeznaczonych bardziej do pracy niż do konsumpcji treści. Już od początku urządzenia z tym systemem miały większe możliwości niż iPady i mogło się wydawać, że Microsoft nawet jeśli się postara nie będzie w stanie zmarnować tej przewagi. Niestety okazało się inaczej. Firma z Redmond stworzyła bowiem system obsługujący programy pecetowe, które w ogóle nie nadawały się do pracy na ekranie dotykowym.

Dodatkowo deweloperzy nie kwapili się do tworzenia na Windows 8 aplikacji stricte tabletowych, służących właśnie do konsumpcji treści. Ostatecznie system operacyjny nie sprawdzał się w żadnej sytuacji i cieszył się bardzo złą sławą. Renomy systemu nie poprawiły też sprzęty z systemem Windows RT, który często był mylony z “ósemką”. Ogromna rzesza ludzi nie rozumiała, czemu nie może na nich zainstalować swoich starych programów, uznawała je za niesprawne i oddawała sprzęt do sklepów.

microsoft surface 3

To się jednak zmieniło z czasem. Teraz liczba programów tworzonych z myślą o Windows 8 jest całkiem spora i będzie się zwiększać dzięki idei aplikacji uniwersalnych. Z kolei idea dwuzadaniowości systemu Windows zyskała sens dzięki pojawieniu się urządzeń konwertowalnych. Możliwości tego typu sprzętów docenili też użytkownicy. By się o tym przekonać, wystarczy spojrzeć na obecną ofertę tabletów z systemem Android.

I choć te cały czas można znaleźć w najniższych segmentach cenowych, to rynek urządzeń przeznaczonych nie tylko do pracy, ale też rozrywki został w dużej mierze zagarnięty właśnie przez sprzęty z systemem Windows. Oczywiście nadal pojawiają się rodzynki takie jak Xperia Z4 Tablet, ale nikt ich nie bierze na poważnie.

Jestem pewien, że z czasem tablety w całości zostaną wyparte przez urządzenia konwertowalne.

Stanie się tak, bo coraz więcej osób zamiast jednozadaniowych urządzeń chce mieć uniwersalne sprzęty, które będą służyć do wszystkiego. Skoro smartfon zastąpił większości z nas odtwarzacz muzyki, terminal internetowy, konsolę do gier i notatnik, to z całą pewnością jeden sprzęt może pełnić rolę komputera i tabletu. Może się wydawać, że oznacza to nadchodzącą hegemonię Windowsa w tym segmencie.

Tak się jednak nie stanie. W końcu Apple także jest świadomy zmieniających się trendów i coraz bardziej upodabnia do siebie OS X oraz iOS, znacznie zwiększając możliwości tego drugiego. Oznacza to, że firma z Cupertino prędzej czy później przyzna się do tworzenia konwertowalnego komputera. Pytanie tylko, czy zechce go stworzyć na bazie iPada, MacBooka Air, czy może połączyć oba urządzenia w jedną całość.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst