Oprogramowanie  / News

Popcorn Time chce być jak Zatoka piratów

Picture of the author
153 interakcji
dołącz do dyskusji

Usługa Popcorn Time jest na dobrej drodze do tego by stać się taką samą solą w oku dla właścicieli praw autorskich do materiałów wideo jak The Pirate Bay. Aplikacja do obsługi plików torrent stylizowana na nowoczesny odtwarzacz wideo ma zresztą w planie korzystanie z podobnych rozwiązań do tych wykorzystywanych przez twórców niesławnej Zatoki Piratów.

Popcorn Time to jeden z popularniejszych programów do obsługi sieci torrent i pobierania materiałów wideo. Nie jest to jednak klasyczny klient sieci peer2peer. Wystylizowany jest na nowoczesny odtwarzacz i pozwala na oglądanie materiałów od razu po kliknięciu przycisku play bez oczekiwania na pobranie całego pliku.

Czym jest właściwie Popcorn Time?

Usługa jest bezpłatna i wygląda do tego lepiej niż większość legalnych i płatnych serwisów VOD. Użytkownicy mogą przeglądać listy najnowszych filmów i seriali, przebierać w przepastnych zbiorach, dodawać kolejne pozycje do obejrzenia później, odtwarzać materiały w ulubionym odtwarzaczu. Znalazła się nawet obsługa własnych napisów i Apple TV.

Jedyny problem jest taki, że Popcorn Time może być w niektórych regionach nielegalny. Usługa od strony użytkownika przypomina serwisy streamingowe takie jak Netflix i HBO GO. Cechuje się przy okazji przyjaźniejszym interfejsem od nich obu i o wiele większą stabilnością od serwisu od stacji Home Box Office.

Popcorn Time to tylko ładniej opakowane torrenty.

Użytkownicy powinni być świadomi, że korzystanie z tej usługi mogą łamać prawo. Twórcy zresztą przypominają o tym na każdym kroku proponując wykupienie pupochrona w postaci VPN, który miałby chronić personalia użytkownika.

Użytkownicy z Polski powinni od Popcorn Time trzymać się z daleka. Nie tylko korzystanie z tego serwisu jest co najmniej moralnie dwuznaczne, ale też tak jak oglądanie nieautoryzowanego streamingu nie jest w Polsce nielegalne, tak udostępnianie treści przez peer2peer już tak.

Oglądając wideo w Popcorn Time użytkownik cały czas wysyła innym kawałki oglądanego pliku.

Mimo wątpliwości moralnych prawnych jakie budzi Popcorn Time, to usługa ze względu na swoją prostotę, wygodę i przejrzystość zdobywa coraz większą popularność na całym świecie. Liczba transmitowanych treści rośnie codziennie o 100 tys.

Nic dziwnego więc, że usługa zwraca na siebie uwagę właścicieli praw autorskich do treści. Już rok temu serwis został ubity, i podobnie jak w lutym tego roku The Pirate Bay powstał niczym feniks z popiołów. Teraz przechodzi na rozproszony model.

Tak jak kiedyś The Pirate Bay zrezygnowało z centralnych trackerów, tak teraz Popcorn Time chce hostować usługę bezpośrednio w sieci peer2peer, co ma uniezależnić go od domen i scentralizowanych serwerów.

Nie łudziłbym się jednak, że właściciele praw autorskich łatwo odpuszczą, a Popcorn Time może stać się kolejnym symbolem walki piratów z branżą filmową.

Czytaj również:

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst