Oprogramowanie  / Felieton

Dostałeś iPhone’a pod choinkę? Oto 11 aplikacji, które musisz zainstalować

Część z Was zapewne w te Święta po raz pierwszy miało okazję skorzystać z własnego iPhone’a. Dlatego też postanowiliśmy podpowiedzieć jakie aplikacje warto zainstalować na urządzeniu z iOS. Oczywiście każdy użytkownik ma różne potrzeby, ale ten zestaw to moim zdaniem absolutna podstawa. Sam z tych aplikacji korzystam na co dzień na moich iUrządzeniach.

Mailbox

Nigdy nie potrafiłem „dogadać” się z applowskim klientem poczty e-mail, dlatego dość długo szukałem zastępstwa. Aplikacja Gmaila też nie zdobyła mojego serca, zatem z wytęsknieniem czekałem na coś, co będzie nie tylko dobrze działało, ale przy tym świetnie wyglądało. I któregoś pięknego dnia w App Storze wylądował Mailbox.

To prosta w obsłudze i oszczędna w designie aplikacja obsługująca pocztę googlowską i applowską, czyli w domenie iCloud. Kiedy ten klient pocztowy wylądował w sklepie z aplikacjami Apple’a był dość wyjątkowy, ponieważ oferował zarządzanie skrzynką za pomocą gestów. Dopiero później ta funkcja trafiła do aplikacji Google.

mailbox

Do obsługi Mailboksa służy tak naprawdę jeden palec. Otwieramy wiadomość pacnięciem. Możemy też od razu nową wiadomość zarchiwizować jeśli nie chcemy jej czytać po prostu przeciągając palcem w prawo. Dłuższe przesunięcie to wyrzucenie maila prosto do kosza. Ważną funkcją Mailboksa jest odkładanie wiadomości na później. Wystarczy przesunąć palcem w lewo i odkładamy przeczytania konkretnego e-maila do określonego momentu. Ważną zaletą tej aplikacji jest też jej synchronizacja z Dropoboksem, dzięki czemu można z poziomu iPhone’a czy iPada przesłać dowolny załącznik.

Mailbox, aplikacja darmowa

Pocket

Jeśli ktoś z Was tak jak ja stara się czytać jak najwięcej i przegląda dużo różnych internetowych źródeł, ale nie zawsze ma czas, żeby wszystkie treści od razu przeczytać to po prostu musi zainstalować Pocketa. Ta aplikacja ma tak naprawdę jedną funkcję - jest przechowalnią linków i treści.

Pocket współpracuje z wieloma aplikacjami, Safari oraz Chromem. Wysyłanie artykułów do Pocketa jest naprawdę proste i nie wymaga instalowaniu żadnych dodatkowych wtyczek czy kombinowania z zakładkami w mobilnym Safari.

pocket ios8 01

Ta aplikacja także jest oszczędnie zaprojektowana i prosta w obsłudze. Oprócz podstawowej wersji można wykupić pakiet Premium, który zapewnia dodatkowe funkcje, np. wyszukiwanie konkretnych fraz nie tylko w tytułach artykułów wrzuconych do Pocketa, ale także w ich treści.

Pocket, aplikacja darmowa

JakDojade.pl

Ta aplikacja jest chyba znana już większości użytkowników smartfonów, niezależnie od systemu operacyjnego z jakiego korzystają. Ale może są jednak wśród nas nie znający tego programu, więc spieszę wyjaśnić, że jest to w tej chwili najlepsza aplikacja do planowania przejazdów komunikacją miejską i sprawdzania rozkładów jazdy.

Dostępne są dwie wersje tej aplikacji. Darmowa JakDojade.pl Lite, która oferuje ograniczone funkcje oraz dużo bardziej funkcjonalna pełna wersja, która kosztuje 3,59 euro. Warto zainwestować te kilkanaście złotych, żeby móc szybko sprawdzić sobie dojazd do konkretnego miejsca w swoim lub obcym mieście bez wyświetlanych reklam i limitów wyszukiwania połączeń.

jakdojade 6

Niedawno ta polska aplikacja przeszła spory redesign, co bardzo się jej przysłużyło. To zdecydowanie obowiązkowa aplikacja dla podróżujących po mieście transportem zbiorowym.

JakDojade.pl, 3,59 euro
JakDojade.pl LITE, aplikacja darmowa

iTaxi lub myTaxi

A jak ktoś nie lubi podróżować komunikacją miejską to zawsze może zamówić sobie taksówkę. Tutaj mogę śmiało polecić iTaxi z Polski lub myTaxi z Niemiec. Obie aplikacje służą do zamawiania licencjonowanych taksówek w modelu peer-to-peer, czyli z pominięciem sławetnej korporacyjnej dyspozytorki.

Użytkownik określa swoje położenie i klika, że chce zamówić przejazd. Znajdujący się w pobliżu kierowcy dostają sygnał, że w tym konkretnym miejscu oczekuje pasażer i któryś z nich przyjmuje zlecenie. Najpierw zapytanie jest wysyłane do tego taksówkarza, który znajduje się najbliżej, a jak ten w określonym czasie nie odpowie na zgłoszenie lub je odrzuci to dostaje je kolejny kierowca.

taxi uber w polsce

Obie te aplikacje mają tę przewagę nad Uberem, że opierają się na licencjonowanych taksówkarzach, których jest po prostu więcej niż kierowców-amatorów dorabiających sobie w przewozie osób. Z kolei sporą przewagą myTaxi nad iTaxi jest możliwość dokonywania opłaty poprzez aplikację.

iTaxi, aplikacja darmowa
myTaxi, aplikacja darmowa

iA Writer

Jeśli chodzi o edytor tekstów na iPhone’a czy iPada to dla mnie wybór jest tylko jeden - iA Writer. To dość ograniczony program edycyjny, ale za to sprzyjający produktywności. Został zaprojektowany tak, żeby użytkownik skupiał się przede wszystkim na pisaniu, a nie wyglądzie tekstu.

Wszystkie moje teksty powstają obecnie w iA Writerze, ponieważ ta aplikacja jest też dostępna na Makach, lecz nie stronię do pisania na iPadzie czy iPhonie. iA Writer sprawdza się też świetnie do robienia notatek czy list.

writer-for-iphone-keyboard

Jednak gdy, bardzo rzadko, potrzebuję coś wyedytować do odpowiedniej formy graficznej korzystam z applowskiego Pages, który jest dostępny darmowo dla wszystkich nowych urządzeń z iOS i OS X. Mimo wszystko, uważam, że pieniądze wydane na iA Writera to najlepiej zainwestowane 4,5 euro w moim życiu - po prostu praca nad tekstem dzięki niemu jest bardzo produktywna i przyjemna.

iA Writer, 4,49 euro

Listonic

Jak już wspomniałem, iA Writer jest dobry do robienia list, ale najlepszą aplikacją do tego zadania jest nasz polskich Listonic. Ekipa z Łodzi ma ogromne doświadczenie w branży mobile’owej i FMCG. To naprawdę najwygodniejsza lista zakupów jaką znam.

Chyba nie skłamię jeśli napiszę, że to jedna z najdłużej nieprzerwanie działających polskich aplikacji mobilnych. Pewnie dlatego utrzymuje się na rynku tak długo, że jest fenomenalnie prosta w użyciu i przy tym po prostu ładna.

listonic

Dużym plusem Listonica są różne akcje promocyjne organizowane z sieciami handlowymi i szeroko pojętą branżą FMCG. Fajnym dodatkiem są też porady dotyczące przechowywania żywności.

Listonic, aplikacja darmowa

Clear

Panuje teraz moda na to, żeby aplikacje do obsługi poczty stanowiły też listy zadań, ale ja jednak wolę mieć na swoim telefonie i iPadzie osobny program, który będzie zajmował się tylko tym. Spośród dość szerokiej i wymagającej konkurencji wybrałem aplikację Clear.

Dlaczego akurat tę, a nie tak chwaloną Wunderlist czy szeroko polecaną any.DO lub popularną Todoist? Powód jest banalnie prosty jak ta aplikacja - Clear jest z nich wszystkich najbardziej minimalistyczna, co pozwala skupić się tylko na liście zadań, a nie mniej bądź bardziej pięknych szczegółach.

clear-gallery-iphone

Kolorowe, prostokątne kontenery z poszczególnymi zadaniami przypadły mi do gustu. Zaletą Cleara jest także obsługa gestami. Mniej klikania, więcej „miziania” ekranu to dobra droga.

Clear, 2,99 euro

Sunrise Calendar

Od czasów iOS 7 natywny kalendarz w iOS wygląda i działa bardzo przystępnie, lecz od jakiegoś czasu zamiast niego korzystam z kalendarza Sunrise. Jest on trochę mniej minimalistyczny niż applowski kalendarz, ale akurat w tym wypadku jest to moim zdaniem zaleta, a nie wada.

Dużym plusem Sunrise jest to, że można z nim synchronizować nie tylko kalendarze Google czy iCloud, ale także Microsoft Exchange. Oprócz tego istnieje także możliwość połaczenia tej aplikacji z takimi programami jak Trello, Evernote, Todoist, LinkedIn czy Eventbrite.

sunrsie-calendar-ipad

Dodatkowym smaczkiem Sunrise jest to, że ten kalendarz wyświetla podstawową prognozę pogody na każdy dzień z kilkudniowym wyprzedzeniem.

Sunrise Calnedar, aplikacja darmowa

Tweetbot

Jestem uzależniony od Twittera. Jeśli ktoś z Was jest chociażby aktywnym użytkownikiem tego serwisu to na swoim iPhonie koniecznie musi zainstalować Tweetbota. To po prostu najlepsza aplikacja do obsługi Twittera jaka kiedykolwiek powstała. Zostawia w pobitym polu wszystkie inne drogi korzystania z „ćwierkacza”.

Jej główną zaletą, oprócz samego wyglądu, jest wyświetlanie newsfeeda w odwróconej chronologii od tweeta, który widziało się jako ostatni przed wyjściem z aplikacji lub jej zamknięciem. Tweetbot synchronizuje się dzięki iCloud, zatem jeśli przerwie się przeglądanie Twittera na iPhonie to będzie je można kontynuować od tego samego miejsca, w którym się skończyło, ale już na iPadzie.

tweetbot-3-iphone

Niestety, jest pewien haczyk związany z Tweetbotem. O ile na iPhonie można już korzystać z aplikacji w pełni dostosowanej funkcjami i wyglądem do iOS 8, o tyle na iPadzie nadal trzeba się zadowolić designem pamiętającym spuściznę iOS… 6. Nie zrozumcie mnie źle, Tweetbot na iPada nadal jest najlepszym możliwym rozwiązaniem, ale mógłby być tak dobry jak na iPhonie.

Tweetbot na iPhone’a, 2,69 euro
Tweetbot na iPada, 2,69 euro

2048 i Don’t Touch The Spikes

Na koniec zostawiłem sobie dwie gry od mojego ulubionego developera gier na iOS, czyli studia Ketchapp. Od razu zaznaczam, że nie jestem nałogowym graczem. Jeśli chcecie dowiedzieć się czegoś więcej o grach na iOS to zdecydowanie lepszym doradcą będzie Piotrek Grabiec.

Nie mniej jednak, mogę Wam śmiało polecić dwie produkcje. Pierwsza to gra logiczna 2048. Chodzi w niej o to, żeby tak umiejętnie przesuwać kafelkami po planszy, aby uzyskać wynika 2048 i wyższy. Efektem przesuwania się kafelków jest ich sumowanie. Każdy z nich to wielokrotność cyfry 2.

2048_6

Druga gra jest bardziej zręcznościowa i nazywa się Don’t Touch The Spikes. Skacze się w niej ptaszkiem łudząco podobnym do Flappy Birda, lecz ta gra jest prostsza i cała rozgrywka zamyka się w określonej przestrzeni. Trzeba ptaszkiem operować tak, żeby nie nadziać się na wystające skały. To wersja minimum. Oprócz tego jest dostępnych kilka innych trybów rozgrywki.

2048, gra darmowa
Don’t Touch The Spikes, gra darmowa

*Część grafik pochodzi z serwisu Shutterstock.

Tagi:
przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst