Gry  / News

PlayStation 4 wygrała wojnę konsol. Tak stwierdził... Microsoft

Konferencja Sony na Gamescomie nie była zbyt porywająca, tak jak i większość konferencji na tych targach. Ale nie musiała być: PlayStation 4 wyraźnie wygrywa bitwę o serca graczy i właśnie osiągnął kolejny, wielki sukces.

Historia lubi płatać figle. W czasach Xboxa i PlayStation 2 liczyła się właściwie tylko ta druga konsola. Z kolei w czasach kolejnej generacji, faworytem sprzedażowym był Xbox 360. Teraz ponownie Sony wysuwa się na prowadzenie i trzyma Xboxa One na zauważalny dystans. Jak ogłosili twórcy PlayStation 4, konsole te znalazły już 10 milionów nabywców w niecały rok. To wielkie zwycięstwo. Moim zdaniem, zdecydowanie nie definitywne. Microsoft jednak, na swoje nieszczęście, stwierdził coś zupełnie innego.

Po ogłoszeniu wyników sprzedaży PlayStation 4 w czasie trwania targów Gamescom, od razu przypomniała mi się stara informacja prasowa Microsoftu, którą udało mi się odnaleźć w swoim outlookowym archiwum. Gigant z Redmond stwierdził, przy okazji sukcesów Xboxa 360, że pierwsza konsola, która na rynku osiągnie dziesięciomilionowy wynik sprzedażowy, wygra wyścig o dominację na tym rynku. To były mocne słowa, wystosowane przy okazji sprzedania 10-milionowego Xboxa 360 na samym tylko rynku amerykańskim. Wtedy było co świętować. A dziś?

Xbox One sprzedaje się bardzo dobrze, ale PlayStation 4 po prostu znakomicie

Sony po raz pierwszy od ośmiu lat sprzedał więcej konsol od Nintendo: pierwsza z firm sprzedała ich w ostatnim roku 18,7 miliona (w tym PlayStation 3), druga „tylko” 16,3 miliona. A co z największym konkurentem PlayStation 4, a więc Xboxem One? Ostatnie oficjalne dane mamy niestety aż z kwietnia. Do tego miesiąca Microsoft sprzedał pięć milionów konsol, a Sony siedem milionów.

Cytat z Microsoftu umieściłem jednak z przekory. Wojna między Sony a Microsoftem dopiero się rozpoczęła i wiele może się jeszcze na tym polu wydarzyć. Warto przypomnieć, że z czasem, po latach, PlayStation 3 dogonił Xboxa 360. Tu również przyszłość może nam sprawić niemałą niespodziankę.

playstation 4

Zwłaszcza, że Microsoft nie odpuszcza. Jego konsola była droższa i oferuje nieco niższą jakość oprawy graficznej, a na dodatek była dostępna na niewielkiej ilości rynków. Teraz kosztuje tyle samo, co PlayStation 4 i wkracza na 26 nowych rynków. Co więcej, Microsoft kontynuuje swój pokaz siły. W ubiegłym roku wydał miliard dolarów na gry na wyłączność i wydawać tych pieniędzy nie przestaje, czego dowodzi zamieszanie z Titanfallem (który pierwotnie miał być grą multiplatformową) czy chociażby to z „Rise of the Tomb Raider”.

Sony również nie spoczywa na laurach. Zapowiada system dzielenia się grami, który nieco przypomina to, co chciał wprowadzić Microsoft.

Idą Święta

A to bardzo ważny okres dla wszystkich producentów konsol. W ubiegłym roku Microsoft został w tyle. Jak będzie teraz? Niska cena i coraz więcej ciekawych tytułów niedostępnych dla posiadaczy PlayStation 4 dają Xboxowi One bardzo duże szanse. A to dopiero pierwszy rok rywalizacji obu platform. Przepowiednia Microsoftu, która „niechcący” sugeruje klęskę Xboxa One może okazać się fałszywym proroctwem.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst