Gry  / Artykuł

Ma zaledwie 18 lat, a jego gra już odniosła sukces – historia polskiego dewelopera

117 interakcji
dołącz do dyskusji

W świecie gier i aplikacji mobilnych nie jest łatwo się przebić. Historia dwóch Polaków, którzy na swoim tytule zarobili 22 złote, potwierdza te słowa. Jednak nie wszyscy naszy rodacy są skazani na porażkę. Rafał Wiliński to 18-letni deweloper, o którym już można powiedzieć, że odniósł sukces.

Może wydawać się to trochę dziwne, a może nawet odrobinę zabawne, ale prawda jest taka, że programistyczne początki Rafała miały miejsce w wirtualnej symulacji życia – Second Life. Był on zafascynowany tym światem i zaczął tworzyć w nim nowe elementy. Jednak narzędzie, udostępnione przez twórców gry, nie było dla niego satysfakcjonujące. Dlatego też nauczył się Gimpa, Blendera, a z czasem LSL, czyli języka programowania, stworzonego specjalnie na potrzeby Second Life. Na początku edytował to, co stworzyli inni gracze. Z czasem pisał własne skrypty i nawet zaczął na tym zarabiać. Gdzie? Oczywiście w Second Life.

I to właśnie od tego zaczęła się przygoda Rafała z programowaniem. Później nauczył się jeszcze C++ i Javy. Kiedy był jeszcze w liceum, wygrał kilka konkursów, w tym jeden na wiedzę algorytmiczną. Z czasem swoje umiejętności zaczął wykorzystywać w szkole. Nie rozwiązywał zadań z matematyki, tylko pisał programy, które robiły to za niego. W ten sposób udało mi się też poprawić oceny.

voxel-rush-android (6)

Przygodę z Unity zaczął zaledwie rok temu, w maju 2012. Uczył się przez kilka miesięcy, aż w końcu styczniu 2013 roku w Google Play zadebiutowała jego pierwsza gra – Voxel Rush, która w kwietniu doczekała się nowej wersji. Bez żadnego marketingu osiągnęła ona ponad 200 tysięcy pobrań, a jej średnia ocena to 4,5.

Wtedy Rafał został zauważony przez firmę HyperBees, z którą w sierpniu nawiązał współpracę. Pomimo młodego wieku i jeszcze nieukończonych studiów, chłopak ma już praktycznie zapewnioną przyszłość.

W firmie HyperBees Wiliński pracował nad kolejną wersją Voxel Rush, która została wydana dokładnie wczoraj (19 września). Nie tylko przeszła ona znaczną odmianę, ale została także zintegrowana z autorską platformą Dataspin, która służy do zarządzania grami i monetyzacji. W planach jest rozwój wersji multiplayer, a także porty na iOS-a oraz być może inne platformy mobilne.

A o co chodzi w samej grze? Ta jest niezwykle prosta, ale przez to wciągająca. W Voxel Rush po prostu pędzimy przed siebie i musimy omijać przeszkody w postaci wielkich bloków. Po drodze możemy zbierać dodatkowe punktu czy też chwilowe spowolnienia czasu lub niewrażliwość. Jednak najciekawiej robi się wtedy, gdy na skutek trzęsienia ziemi owe bloki zaczynają się przed nami walić albo zapada zmrok i nie widać tych, które znajdują się nieco dalej. Wtedy ich omijanie nie jest już takie proste. Oczywiście z czasem pędzimy coraz szybciej, a przeszkód jest coraz więcej. Cel jest jeden – aby dostać się jak najdalej.

voxel-rush-android (3)

Sam grałem w Voxel Rush zaledwie kilka razy, ale rozgrywka jest naprawdę przyjemna. Efektu dodaje oryginalna, futurystyczna grafika.

A co do Rafała Wilińskiego, to mam do powiedzenia tylko jedną rzecz – jeśli się chce, to się da. Dlatego drodzy studenci, nie czekajcie na ostatnią chwilę, bo będziecie narzekać, że nie możecie znaleźć pracy. Zacznijcie jej szukać już na pierwszym roku studiów, róbcie praktyki i bierzcie udział w stażach. Tak będzie o wiele łatwiej. Rafał jest tego świetnym przykładem!

Gra Voxel Rush jest darmowa, ale na początku mogą się Wam przydać kody premium. Mamy dla Was 25 kodów po 50 kredytów każdy. Rozdamy je dzisiaj około 20:00 na naszym Facebooku. Wpadnijcie.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst