Tech

Ile warty jest fan na Facebooku

Dzisiejszy świat polityki, sportu, mediów i internetu w głównej mierze polega na PR. W debacie kandydatów na prezydenta Polski najważniejsze jest dziś nie to, co i w jaki sposób dany polityk ma do powiedzenia, lecz to, że w ogóle na debatę przyszedł, a wcześniej mówił, że nie przyjdzie. Real Madryt woli kupować kolejne gwiazdy światowego futbolu, włącznie z trenerem, co sezon tylko po to, aby przede wszystkim zarabiać na ich wizerunku. W internecie z kolei Facebook zmienił codzienną pracę specjalistów ds. marketingu.

To niesamowite jak szybko fanpage na Facebooku stał się dla wielu firm najważniejszym narzędziem komunikacji z konsumentem. Fanpage to dziś ważniejsza strona firmy niż jej własna domena. To tu bowiem konsumenci, a przede wszystkim potencjalni konsumenci łączą się z markami tworząc społeczność. To tu firmy komunikują dziś najważniejsze dla marek informacje, kształtują ich marketingowe pozycjonowanie oraz testują ich nowe funkcje, możliwości, czy zastosowanie. Tak jak w przypadku polityki i sportu przynosi to wymierne korzyści.

Już kilka firm próbowało szacować ile warty jest fan na Facebooku. Niedawno firma Virtue policzyła, że milion fanów na Facebooku przekłada się na roczny zarobek ok. 3,6 mln dolarów. Koszt dotarcia reklamy na Facebooku do tysiąca odbiorców firma Virtue szacowała na 5 dolarów, czyli znacznie mniej niż w innych, tradycyjnych dla reklamy mediów. Teraz inna firma zajmująca się badaniem mediów społecznościowych w sieci – Syncapse wydała bardzo ciekawy raport (podlinkowano plik PDF), w którym pokuszono się o oszacowanie wartości jednego fana na Facebooku. Wyszło 136,38 dolarów w przypadku najsilniejszych marek o zasięgu globalnym.

Syncapse przepytało 4 tysięcy fanów 20 największych marek na Facebooku, włącznie z Nokią, BlackBerry, Adidasem, Nike’m, Coca-Colą, Starbucksem oraz McDonalds’em. Obok tego dlaczego są fanami na Facebooku spytano ich także o przeszłe oraz planowane zachowanie zakupowe. Na podstawie odpowiedzi Syncapse spróbowało oszacować ile każdy fan może przynieść wartości sprzedaży dla danej marki.

Według tego raportu fani na Facebooku są skłonni wydać 71,84 dolarów ekstra na produkty marki z fanpage’a, których nie wydaliby na produkty, których nie są fanami. Konsumenci są bardziej skłonni do używania marki, której są fanem na Facebooku (28%), a na bardzo ważne z pozycji wizerunku marki polecenie produktu innemu użytkownikowi zdecydowałoby się aż o 41% więcej fanów niż nie-fanów.

To bardzo mocne liczby uwiarygadniające potrzebę prowadzenia codziennych wizerunkowych działań na Facebooku. Jeśli dodamy do tego doniesienia, że przycisk „Like” zwiększa przekierowywany ruch na stronie aż do 50%, to widać, że Mark Zuckerberg ma potężne w wymiarze marketingowym narzędzie. Widzimy to zresztą na Spider’s Web. Facebook już dziś generuje więcej wejść na nasz serwis niż Google, a klikanie w „Poleć to” (wg nas taka nomenklatura znacznie celniej oddaje charakter kliku niż „lubię to”) pod naszymi tekstami znacznie zwiększa nie tylko liczbę ich odsłon, ile unikalnych użytkowników czytających nasze teksty.

Co by nie mówić o Marku Zuckerbergu, to jak na dłoni widać, że narzędzia, które jego serwis oferuje zmieniają nie tylko obraz internetu, stając się powoli ważniejszym źródłem ruchu niż Google, ale również sposób w jaki w dzisiejszych czasach prowadzi się komunikację marketingową.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst