REKLAMA

Microsoft kasuje Copilota na Xboxie. Postawią na "czyste granie"

Xbox rezygnuje z integracji sztucznej inteligencji na konsolach. Nowa prezes marki obiera kurs na fundamenty gamingu, odcinając się od technologicznych trendów.

Microsoft kasuje Copilota tutaj. Nowa prezes stawia na graczy
REKLAMA

Xbox przechodzi przez gruntowne zmiany pod kierownictwem nowej prezeski, Ashy Sharmy. Przez ostatnie lata społeczność musiała znosić liczne problemy, w tym niepopularne podwyżki cen oraz strategię przekształcania konsoli w multimedialny kombajn, który miał służyć niemal do wszystkiego, tylko nie do samego grania.

Rozmywanie wizerunku marki zaszło tak daleko, że próbowano zrobić Xboksa z każdego urządzenia, zatracając przy tym tożsamość głównego sprzętu.

REKLAMA

Nowy zarząd zdaje się wreszcie rozumieć, że przetrwanie wymaga powrotu do korzeni i postawienia na realne doświadczenia z rozgrywki, a nie na korporacyjne eksperymenty.

Koniec eksperymentów z asystentem AI

Pierwszą dużą ofiarą nowego kierunku jest projekt Xbox Copilot, czy też Gaming Copilot. Microsoft oficjalnie rezygnuje z integracji swojego chatbota opartego na sztucznej inteligencji z ekosystemem konsolowym. Asha Sharma ogłosiła decyzję o wygaszaniu tej funkcji na urządzeniach mobilnych oraz całkowitym wstrzymaniu jej rozwoju na urządzeniach stacjonarnych.

Decyzja ta stanowi spore zaskoczenie, biorąc pod uwagę, że jeszcze w marcu firma aktywnie promowała rozwiązanie Gaming Copilot na konferencji Game Developers Conference i zapowiadała jego rychłą premierę.

Narzędzie miało działać jako podręczny przewodnik dla graczy, oferujący między innymi:

  • bezpośrednie wskazówki ułatwiające starcia z trudnymi bossami,
  • zaawansowane rekomendacje nowych tytułów na podstawie historii rozgrywki.

Odrzucenie funkcji sztucznej inteligencji na rzecz poprawy podstawowego działania sprzętu to bardzo, bardzo istotna zmiana - szczególnie obserwując ostatnie ruchy Microsoftu, gdzie Copilot był wpychany do każdej usługi.

Reorganizacja, nowe głosy i oświadczenie prezes

Krok ten jest częścią szerszej reorganizacji w zespole platformy, obejmującej między innymi przesunięcie kierowników z działu Microsoft CoreAI bezpośrednio do struktur Xboksa. Asha Sharma szczegółowo wyjaśniła powody tych gwałtownych cięć w swoim oświadczeniu na platformie X, wskazując na potrzebę szybszego działania i lepszego zrozumienia oczekiwań samej społeczności:

Xbox musi działać szybciej, pogłębić relacje ze społecznością i usunąć utrudnienia dla graczy oraz deweloperów.

Rozwinęła również temat zmian personalnych, zauważając, że gruntowna przebudowa wymaga odpowiedniego balansu w zarządzie:

Dzisiaj awansowaliśmy liderów, którzy pomogli zbudować Xboksa, jednocześnie wprowadzając nowe głosy, które pomogą nam pójść naprzód. Ta równowaga jest ważna, gdy przywracamy biznes na właściwe tory.

Na koniec zadeklarowała ostateczny los projektów związanych ze sztuczną inteligencją w obrębie platformy:

W ramach tej zmiany zaczniemy wycofywać funkcje, które nie pasują do obranego przez nas kierunku. Rozpoczniemy wygaszanie Copilota na urządzeniach mobilnych i wstrzymamy rozwój Copilota na konsolach.

Anulowanie projektu AI to tylko jeden z elementów potężnej przebudowy od czasu, gdy Sharma zastąpiła Phila Spencera w lutym bieżącego roku. 

Zmiany objęły już rezygnację z nadrzędnej marki Microsoft Gaming, rewizję strategii wyłączności oraz niespodziewaną obniżkę ceny subskrypcji Xbox Game Pass, co miało na celu odzyskanie zaufania użytkowników.

Największe wyzwanie? Tożsamość i PC

Samo skasowanie chatbota i optymalizacja funkcji nie rozwiązują jednak problemów giganta z Redmond. 

Przed nowym kierownictwem stoi potężne wyzwanie polegające na odmienieniu wizerunku marki, tak aby zielone konsole ponownie stały się atrakcyjnym wyborem do domowego salonu. Sprzęt potrzebuje solidnego powodu, by w ogóle utrzymać swoją pozycję na konkurencyjnym rynku.

REKLAMA

Obecnie największym zagrożeniem dla fizycznego Xboksa nie jest nawet bezpośrednia walka z rozwiązaniami Sony czy Nintendo, lecz wewnętrzna kanibalizacja przez komputery osobiste. 

Z powodu dotychczasowej strategii wydawania produkcji z wewnętrznych studiów równocześnie na systemie Windows, ekosystem cierpi na niemal całkowity brak tytułów na wyłączność. Nowa prezes musi wypracować strategię, która sprawi, że dedykowany sprzęt Microsoftu znów stanie się niezbędny, nawet gdy nowoczesny, domowy PC potrafi zaoferować bardzo zbliżone możliwości.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-05-06T06:34:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-05T18:45:23+02:00
Aktualizacja: 2026-05-05T15:23:34+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA