REKLAMA

Pamiętasz numer 0 20 21 22? 30 lat temu tak zaczynał się polski internet

W tym miesiącu obchodzimy nieco zapomnianą, ale bardzo ważną dla historii polskiego internetu rocznicę.

orange
REKLAMA

Maj 1996 r. był niezwykle ważny dla polskiej kultury. Jak przypomina Wikipedia, to właśnie 20 lat temu swoje premiery miały takie filmy jak komediodramat "Pułkownik Kwiatkowski w reżyserii Kazimierza Kutza,w opinii wielu kultowe dziś "Młode wilki" w reżyserii Jarosława Żamojdy czy w końcu "Gry uliczne" w reżyserii Krzysztofa Krauzego. Działalność po pożarze z 1994 r. wznowił z kolei Teatr Polski we Wrocławiu. 

REKLAMA

O jednym szczególnie ważnym wydarzeniu Wikipedia jednak milczy 

Na szczęście przypomina o nim Orange. Właśnie 30 lat temu pod koniec maja uruchomiony został pierwszy w Polsce internet wdzwaniany pod numerem 0 20 21 22. "To była rewolucja, która sprowadziła dostęp do globalnej sieci pod strzechy" - nie ma wątpliwości operator. 

Orange, wspominając dawne dzieje, wyjaśnia, że pomysł był "genialny w swojej prostocie". Do połączenia z internetem wykorzystano zwykłe linie telefoniczne i ich miedziane kable, które były w tamtym czasie podstawową technologią łączności. 

Nie trzeba było podpisywać żadnej dodatkowej umowy, zakładać specjalnego gniazdka internetowego czy umawiać wizyty technika. Wystarczył modem, numer 0 20 21 22 i można było korzystać z internetu - czytamy we wspomnieniach.

REKLAMA

Z archiwum polskiego internetu

Cena połączenia była taka sama jak za rozmowę telefoniczną. Domownicy musieli wybierać, czy w danym czasie korzystają z internetu, czy dzwonią. Innym charakterystycznym elementem tamtych czasów były piski i trzaski, stanowiące "znak swoistej negocjacji podczas zestawiania połączenia". 

REKLAMA

Jak przypomina Orange, w miastach, w których Telekomunikacja Polska uruchomiła tzw. sieci metropolitalne,  połączenie z internetem kosztowało 16 gr za 3 minuty. Reszta kraju płaciła 64 gr za minutę w dzień i 30 gr za minutę w nocy. Według strony ZUS przeciętne wynagrodzenie w 1996 r. wynosiło 873 zł.

REKLAMA

Maksymalna prędkość wynosiła zawrotne 28 kb/s

Zdałem sobie sprawę, że choć nie załapałem się na tamten internet, to podobne osiągi miał mój pierwszy internet mobilny na wsi - jedyny dostępny. Jeszcze przed 2010 r. na nic więcej nie mogłem liczyć. Do nowej normalności czas był przywyknąć, ale czasami wciąż mnie dziwi, że dziś 5G śmiga tam bez problemu, a do rodzinnych stron wkrótce dojść ma światłowód. Niby to bardzo dawne dzieje, o czym świadczy obchodzona właśnie rocznica wdzwanianego internetu, ale z drugiej strony nie wszędzie podobne wartości są aż tak prehistorycznym wspomnieniem. Przynajmniej ten postęp ciągle może zachwycać i robić wrażenie.

REKLAMA

Orange opisuje, że wdzwaniany internet szybko zdobył popularność - głównie za sprawą braku formalności. Na start było 800 modemów analogowych, za pomocą których internauci łączyli się z siecią, a dwa lata później ich liczba wzrosła do przeszło 6 tys. W 1999 r. zbliżyła się do prawie 20 tys. 

Inżynierowie wspominają, że 30 lat temu wszystko odbywało się "trochę na wariackich papierach, ale z ogromnym rozmachem". Jak zaznacza dziś Orange, internet wdzwaniany był jednym z pierwszych kroków, które rozpoczęły drogę cyfrowej rewolucji w Polsce.

Pamiętacie tamte czasy? Jak je wspominacie? Jakie były wasze pierwsze kroki w sieci? 

REKLAMA

Zdjęcie główne: Atmosphere1 / Shutterstock.com

REKLAMA
REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-05-21T06:15:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-21T06:00:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-20T17:00:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-20T16:44:42+02:00
Aktualizacja: 2026-05-20T16:00:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-20T15:26:21+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA