REKLAMA

Facebook miał w Polsce 2 mld przychodu, podatku zapłacił 11 mln. To kradzież w biały dzień

Facebook Poland - spółka zależna koncernu Meta Platforms - przekroczyła 2 mld zł przychodu w 2025 r. Podatku dochodowego zapłaciła 11,19 mln zł. Efektywna stawka podatkowa - poniżej jednego procenta.

Facebook miał w Polsce 2 mld przychodu, podatku zapłacił 11 mln. To kradzież w biały dzień
REKLAMA

Tymczasem InPost - firma z polskim rodowodem, która w tym samym czasie obsługiwała paczki milionów Polaków - zapłacił w 2025 r. 498,3 mln zł podatku CIT. Przy 11 mld przychodu. To 4,5 proc. przychodów.

Zestawmy te liczby obok siebie, bo to naprawdę szokujące. Facebook: 2 miliardy przychodu, 11 milionów podatku - pół procenta. InPost: 11 miliardów przychodu, 498 milionów podatku - 4,5 procenta.

REKLAMA

Czytaj także:

Jedna organizacja jest polską firmą. Druga amerykańskim gigantem. Jedna płaci uczciwie. Druga korzystając z luk prawnych płaci tyle, co średniej wielkości biuro rachunkowe w Łodzi.

REKLAMA

I to jest legalne. Co jest naprawdę przerażające

Mechanizm jest banalnie prosty i stosowany przez cały Big Tech od dekad. Analitycy rynkowi wskazują, że koszty sprzedaży Facebooka w Polsce rok wcześniej - 1,65 mld zł przy 1,82 mld przychodów - mogą być w dużej mierze opłatami licencyjnymi transferowanymi do centrali Meta w Europie za korzystanie ze znaku towarowego lub technologii. Co jest zgodne z prawem, ale powszechnie krytykowane jako forma agresywnej optymalizacji podatkowej.

REKLAMA

Polecam świetny materiał Konrada Bagińskiego z NaTemat.pl na ten temat:

W praktyce wygląda to tak: Facebook zbiera w Polsce 2 mld zł od polskich reklamodawców. A potem za większą część tej kasy "kupuje" od swojej siostrzanej spółki w Irlandii licencję na używanie nazwy Facebook w Polsce. Traktowane jest to jako księgowy koszt, który obniża wynik finansowy, czyli zysk. Niby tylko księgowy zabieg, ale te pieniądze realnie odpływają z Polski. Zostaje niewielki zysk, od którego płacony jest mikroskopijny podatek. Polskie państwo i tym samym my wszyscy dostajemy okruchy.

REKLAMA

Niedawno Brzoska wyliczał, co można kupić za 498 mln zł podatku, który InPost zapłacił za 2025 r.:

  • 2490 placów zabaw,
  • 249 orlików,
  • 700 km ścieżek rowerowych,
  • 623 karetki pogotowia,
  • opłacić roczny budżet dużego szpitala.

Czytaj także:

REKLAMA

Za podatki od Facebooka można wybudować może jeden mały obiekt sportowy. A może i na to by nie wystarczyło. A teraz przypomnij sobie ile czasu spędzasz na Facebooku i Instagramie. Ile reklam widzisz. Ile danych o sobie oddałeś.

Nasz polski czempion cyfrowy Wirtualna Polska Holding przy przychodach 1,6 mld zł zapłacił 67 milionów złotych CIT-u, czyli 6 razy więcej niż Facebook przy przychodach o 25 proc. wyższych. I to właśnie jaskrawa różnica między polską firmą cyfrową a zagranicznym konglomeratem technologicznym. Polska firma płaci podatki tam, gdzie zarabia. Zagraniczna zarabia gdzie może, a podatki płaci tam gdzie najtaniej, czyli nie w Polsce.

REKLAMA

Ministerstwo Cyfryzacji niby od miesięcy pracuje nad podatkiem cyfrowym z maksymalną stawką 3 proc. od przychodu dla Big Techu działającego w Polsce. 3 procent, podczas gdy przeciętny Polak płaci 19 proc. podatku PIT od swojej pensji. A i tak bardzo wątpliwe, czy kiedykolwiek ściągniemy te niebotyczne 3 proc. od gigantów tech, bo amerykańskie władze grożą nam palcem na samą myśl o tym podatku.

Inwestycje w Polsce? Porozmawiajmy poważnie, proszę..

Na każdą taką dyskusję Big Tech wyciąga ten sam argument: ale przecież inwestujemy w Polsce zyliony monet. Microsoft otwiera kolejne centra danych. Google szkoli tysiące programistów. Facebook tworzy miejsca pracy. No to sprawdźmy te "inwestycje" przez pryzmat konkretnych liczb.

REKLAMA

Facebook Poland zatrudnia 132 osoby. Przy 2 miliardach przychodu. To jest zatrudnienie małego biura konsultingowego, nie globalnego giganta operującego na jednym z największych rynków Europy Środkowej. Dla porównania - InPost zatrudnia w Polsce dziesiątki tysięcy ludzi (choć nie bez kontrowersji).

Centra danych Microsoftu i Google - owszem, powstają i to jest realny wkład w naszą gospodarkę. Warto jednak zapytać: czy te centra rzeczywiście służą polskim klientom, czy może są hubem dla całego regionu? Czy podatki od tych inwestycji płacone są w Polsce, czy transferowane dalej? Inwestycja w infrastrukturę to na pewno nie to samo co uczciwe rozliczenie podatkowe z krajem, w którym się zarabia.

Politycy klaszczą. I robią zdjęcia z prezesami

Każda wizyta prezesa Microsoftu, Google'a czy Mety w Polsce kończy się tym samym: zdjęciem z premierem, komunikatem o "strategicznym partnerstwie", ogłoszeniem nowej inwestycji wartej X miliardów. Politycy uśmiechają się od ucha do ucha, media piszą o sukcesie, wszyscy są szczęśliwi.

REKLAMA

Czytaj także:

Nikt nie żąda konkretu: ile z tych deklarowanych miliardów zostanie w Polsce jako podatek CIT? Jaki procent przychodów z polskich reklamodawców trafi do polskiego budżetu? To by było niegrzeczne. A polskie władze wobec Big Techa są zawsze grzeczne.

REKLAMA

Brzoska - i to jest naprawdę ironiczne - musi sam robić konferencje prasowe i liczyć cudze podatki, bo nikt z polityków nie ma odwagi powiedzieć głośno tego, co wszyscy wiedzą: zagraniczne korporacje okradają Polskę w biały dzień, przy pełnym błogosławieństwie kolejnych rządów.

Co trzeba zrobić. I dlaczego tego nie zrobią

Rozwiązanie jest znane. Podatek od przychodów cyfrowych - nie od zysku, bo zysk można zoptymalizować do zera, ale od przychodu generowanego na polskim rynku. Francja go ma. Wielka Brytania go ma. Polska pracuje nad projektem z maksymalną stawką trzech procent, który - jeśli w ogóle wejdzie w życie, a to mocno wątpliwe - przyniesie nam ułamek tego, co sprawiedliwe opodatkowanie powinno generować.

Dlaczego nie zrobią nic poważnego? Bo Big Tech ma najlepszych lobbystów w Europie. Bo każda administracja boi się, że Facebook "ograniczy inwestycje" albo Google "pogorszy jakość usług dla polskich użytkowników". Bo politycy chcą tych zdjęć z wizytującymi prezesami. Bo nam wmówiono że mamy być wdzięczni że w ogóle tu inwestują.

Płacę podatki w Polsce od 26 lat. Moje firmy płacą podatki w Polsce. Każdy mój pracownik płaci podatki w Polsce. Bo tu żyjemy, tu zarabiamy, tu korzystamy z dróg, szpitali i szkół.

REKLAMA

Facebook też tu zarabia. Tylko podatków już nie płaci. I nikt z rządzących przesadnie się tym nie przejmuje.

REKLAMA
REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-05-19T09:12:11+02:00
Aktualizacja: 2026-05-18T17:31:55+02:00
Aktualizacja: 2026-05-18T17:16:54+02:00
Aktualizacja: 2026-05-18T17:02:24+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA