Wyjątkowy maj na nocnym niebie. Szykujcie się na Błękitny Księżyc
Już za kilka dni rozpocznie się maj, który w tym roku zaserwuje miłośnikom astronomii i nocnych obserwacji niezwykłą gratkę. Zamiast jednej, standardowej pełni, na wiosennym niebie zobaczymy aż dwie. Ten rzadki fenomen zwieńczy tak zwany Niebieski Księżyc. Koniecznie popatrzcie w górę, bo następna taka okazja będzie dopiero za kilka lat.

Pierwszy akt tego astronomicznego widowiska rozegra się dokładnie 1 maja, co dla nas w Polsce idealnie zbiega się ze Świętem Pracy i początkiem długiego weekendu. W tradycji ludowej i kulturze majową pełnię określa się mianem Kwiatowego Księżyca.
Termin ten zwiastuje oczywiście majową eksplozję wiosennej roślinności, ale ma również ciekawe podłoże astronomiczne. Wypada bowiem dokładnie w połowie drogi między marcową równonocą a czerwcowym przesileniem letnim.
Dla wszystkich spędzających majówkę na świeżym powietrzu to doskonała okazja, by wieczorny spacer połączyć z podziwianiem imponującej tarczy naszego naturalnego satelity.
Czym jest Niebieski Księżyc i czy naprawdę zmieni kolor?
Prawdziwa gratka czeka nas jednak na sam koniec miesiąca. 31 maja na nocnym niebie zagości druga pełnia w tym samym miesiącu kalendarzowym. To właśnie to zjawisko nosi piękną nazwę Niebieskiego Księżyca.
Wbrew temu, co sugeruje ta poetycka i niezwykle chwytliwa nazwa, Srebrny Glob wcale nie stanie się błękitny. Tuż po wschodzie nad horyzontem będzie kusił głębokim, żółto-pomarańczowym blaskiem, by wraz ze wznoszeniem się na nieboskłonie przybrać swój klasyczny, niemal oślepiająco biały odcień.
Skąd zatem wzięła się ta dziwna terminologia? Wynika ona z wyjątkowej rzadkości całego zdarzenia. Pełen cykl księżycowy, od nowiu do pełni, trwa dokładnie 29,5 dnia, a przecież większość miesięcy liczy 30 lub 31 dni.
Zazwyczaj te różnice gubią się w kalendarzu, ale raz na dwa lub trzy lata matematyka sprawia nam niespodziankę. Miesiąc rozpoczyna się i kończy pełnią. Właśnie dlatego w języku angielskim funkcjonuje popularne powiedzenie "once in a blue moon", określające coś, co zdarza się od wielkiego dzwonu.
Więcej na Spider's Web:
Kiedy kolejna taka okazja?
Choć oficjalnie kulminacja drugiej pełni przypada na 31 maja, najlepsze warunki do robienia zdjęć i podziwiania Niebieskiego Księżyca pojawią się dzień wcześniej. Wieczorem 30 maja, tuż po zachodzie słońca, warto znaleźć miejsce z odsłoniętym horyzontem. Wystarszy spojrzeć w niebo tuż po zachodzie Słońca. Resztę zrobi już natura.
To właśnie wtedy, unosząc się powoli nad ziemią, tarcza wydaje się optycznie największa i najbardziej spektakularna dzięki tak zwanej iluzji księżycowej.
Jeśli przegapicie majowe widowisko, trzeba będzie uzbroić się w cierpliwość. Kolejny Niebieski Księżyc pojawi się dopiero 31 grudnia 2028 r., a następny 30 września 2031 r. To oznacza, że maj 2026 r. to jedna z ciekawszych okazji, by przypomnieć sobie, jak efektowne potrafi być nocne niebo.



















