Polska rusza z produkcją czołgów K2PL. "Kluczowy moment"
Po latach przerwy do Polski wraca produkcja czołgów. W siedzibie Polskiej Grupy Zbrojeniowej zapadły dziś decyzje, które mogą na lata zmienić krajobraz polskiego przemysłu obronnego. Podpisano cztery umowy otwierające drogę do produkcji czołgów K2PL w Polsce.

Dziś w siedzibie Polskiej Grupy Zbrojeniowej miało miejsce historyczne wydarzenie, które przypieczętuje naszą pancerną przyszłość. Do polski wraca po latach przerwy produkcja czołgów. Z południowokoreańskim gigantem Hyundai Rotem podpisano cztery kluczowe umowy, dzięki którym czołgi K2PL będą nie tylko montowane i serwisowane nad Wisłą, ale docelowo stworzą z Polski europejskie centrum dla tej zaawansowanej maszyny.
Najważniejszym dokumentem jest bez wątpienia umowa podwykonawcza pomiędzy Hyundai Rotem a Zakładami Mechanicznymi Bumar-Łabędy. To właśnie dzisiejsze porozumienie, zamykające kwestie w ramach Umowy Wykonawczej numer dwa, daje zielone światło na transfer technologii, niezbędne szkolenia techniczne oraz fizyczne przygotowanie krajowych linii produkcyjnych.
Koreańczycy nie zamierzają jednak zostawiać nas z tym procesem samych, deklarując aktywne wsparcie swoich inżynierów. Do gry wchodzą też kolejne podmioty z Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Zakłady z Gliwic podpisały stosowne umowy z PCO S.A. oraz Wojskowymi Zakładami Elektronicznymi S.A., które dostarczą do naszych czołgów i pojazdów ewakuacyjnych rodzime, bardzo zaawansowane rozwiązania optoelektroniczne.
Zawieszenie szyte na polskie błoto
Wersja K2PL nie będzie jedynie kopią koreańskiego pierwowzoru. To konstrukcja zaprojektowana z myślą o specyfice polskiego pola walki, od rozległych równin po trudne, podmokłe tereny.
Już pierwsze doświadczenia z eksploatacji czołgów K2GF pokazały, że zastosowane zawieszenie hydropneumatyczne daje ogromną przewagę w mobilności. Możliwość regulacji wysokości pojazdu przekłada się na lepsze pokonywanie przeszkód i stabilność w trudnym terenie.
Firma Hyundai Rotem Company (HRC) skierowała swoich inżynierów do każdej jednostki wojskowej w Polsce eksploatującej dostarczone czołgi K2GF, zapewniając szybkie i wykwalifikowane wsparcie techniczne w terenie. Pozostawiło to bardzo pozytywne wrażenie na użytkownikach końcowych, czyli na Siłach Zbrojnych RP – powiedział PAP Yong Bae Lee, prezes południowokoreańskiej firmy Hyundai Rotem.
Dodał on, że maszyna została skrojona stricte pod surowe wymagania Agencji Uzbrojenia, a jej ostateczny kształt to wynik brutalnych, ale bezcennych lekcji wojny w Ukrainie.
Więcej na Spider's Web:
Drony zmieniły wszystko. K2PL odpowiada
Wszyscy doskonale wiemy, jak ogromnym zagrożeniem dla najcięższego nawet sprzętu stały się tanie, niezwykle precyzyjne drony FPV. Polski czołg będzie miał na nie gotową, wielowarstwową odpowiedź.
Maszyna otrzyma zintegrowany, nowoczesny system przeciwdziałania dronom (C-UAS), działający dwutorowo. Z jednej strony mowa o rozwiązaniach typu soft-kill, które skutecznie przerywają łączność i zakłócą sygnał GPS wrogich bezzałogowców.
Z drugiej strony, do dyspozycji załogi oddany zostanie system hard-kill, będący zintegrowanym elementem zdalnie sterowanego modułu uzbrojenia RCWS. Za pomocą wielkokalibrowego karabinu maszynowego 12,7 mm elektronika pomoże po prostu zestrzelić nadlatujące zagrożenie. Dodajmy do tego jeszcze wzmocnione opancerzenie oraz aktywny system obrony pojazdu, a otrzymamy maszynę, która drastycznie podnosi szanse na przeżycie załogi w najtrudniejszych warunkach.
Polska jako europejski hub czołgowy
Pierwsze czołgi K2 trafiły do Polski w 2022 r. jako szybkie uzupełnienie zdolności po przekazaniu sprzętu Ukrainie. Tempo realizacji kontraktu było imponujące. Pierwsze dostawy zrealizowano już po czterech miesiącach.
Kolejna umowa, podpisana w sierpniu 2025 r., obejmuje następne 180 czołgów oraz 81 pojazdów wsparcia. Wśród nich znajdzie się 64 egzemplarzy K2PL, z czego aż 61 ma powstać w Polsce.
Pierwsze czołgi w tej konfiguracji mają wejść do służby w czwartym kwartale 2028 r. To oznacza, że w ciągu kilku lat Polska przejdzie drogę od odbiorcy sprzętu do jego producenta.
Ambicje projektu sięgają znacznie dalej niż tylko zaspokojenie potrzeb krajowej armii. W planach jest stworzenie w Polsce europejskiego centrum produkcji, serwisowania i modernizacji czołgów K2.
Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, Polska może stać się głównym partnerem dla innych państw zainteresowanych tym systemem. To scenariusz, który jeszcze kilka lat temu wydawał się mało realny.
Docelowo Wojsko Polskie ma otrzymać nawet 1000 czołgów K2, z czego ponad 500 w wersji K2PL będzie produkowana lokalnie. To jeden z największych programów pancernych w Europie.
Czołgi przyszłości: załoga i sztuczna inteligencja
Na tym jednak rozwój się nie kończy. Hyundai Rotem już pracuje nad kolejnym krokiem, czyli integracją czołgów z bezzałogowymi pojazdami lądowymi.
Mowa o systemach, które będą mogły działać jak lojalni skrzydłowi dla czołgów. Byłyby to drony lądowe prowadzące rozpoznanie, wspierające działania bojowe, a w przyszłości nawet wykonujące część zadań autonomicznie.
Rozwijane są zarówno lekkie platformy o masie kilku ton, jak i większe, gąsienicowe pojazdy, które w przyszłości mogą osiągnąć możliwości zbliżone do klasycznych czołgów. Kluczową rolę odegra tu sztuczna inteligencja, która ma stopniowo odciążać załogi.
W zakresie autonomii opartej na sztucznej inteligencji planowane jest stopniowe rozszerzanie jej zastosowania, docelowo prowadzące do ograniczenia obciążenia załogi poprzez autonomiczne wykonywanie zadań w przyszłości – powiedział Yong.
Nowa era polskiego przemysłu obronnego
Podpisane dziś umowy to coś więcej niż kolejny kontrakt zbrojeniowy. To początek budowy realnych kompetencji przemysłowych, które mogą zmienić pozycję Polski w europejskim systemie bezpieczeństwa.
Jeśli projekt K2PL zakończy się sukcesem, Polska nie tylko wzmocni własną armię, ale również stanie się ważnym graczem na rynku nowoczesnych systemów pancernych. A to już zupełnie inna liga.



















