REKLAMA

Dziwne balony lądowały w Polsce. Sprawcy wpadli na gorącym uczynku

Myśleli, że robią nas w balona, ale sprawiedliwości stało się zadość. Sprawca procederu tym razem się przeliczył.

balony
REKLAMA

W ostatnich miesiącach balony meteorologiczne często przekraczały polską granicę i lądowały w różnych miejscach. Służby nie miały spokoju nawet w Wigilię. Od samego początku podkreślano, że najprawdopodobniej chodzi głównie o przemyt, ale zdarzenia mogły mieć też drugie dno. Biuro Bezpieczeństwa Narodowego zaznaczało na początku roku, że incydentów nie powinno się bagatelizować, uznając je jedynie za kreatywną metodę wysyłki nielegalnych towarów. Za tym wszystkim może kryć się przecież próba wywołania zamieszania, testowania procedur i budowania napięcia przy granicy. Na jednym ogniu piecze się dwie pieczenie – a może i nawet więcej.

Z wojskowego punktu widzenia takie akcje można opisać jako element działań hybrydowych. Zagrożenie hybrydowe to sytuacja, w której państwo lub inny podmiot nie używa pełnoskalowych sił zbrojnych, lecz sięga po narzędzia z pogranicza szarej strefy: presję migracyjną, cyberataki, dezinformację czy właśnie prowokacyjne naruszanie granicy przez nieoznakowane obiekty – pisał na naszych łamach Marcin Kusz.

REKLAMA

A przy tym balony to rzeczywiście prosta metoda na ominięcie fizycznych barier, które złamać jest dziś trudno. Tutaj całą brudną robotę wykonuje w zasadzie wiatr.  

W teorii przemytnicy grają na nosie osobom odpowiedzialnym za pilnowanie granic, ale przy okazji uderzają też w zwykłych mieszkańców. Np. na Lubelszczyźnie doszło do sytuacji, kiedy zniesiony balon doprowadził do zerwania sieci energetycznej.

Na szczęście to nie oznacza, że jest to metoda w stu procentach skuteczna.

Przemytnicy przekonali się o tym na własnej skórze

Lubelska Krajowa Administracja Skarbowa (KAS) wspólnie z Nadbużańskim Oddziałem Straży Granicznej (NOSG) rozbiły grupę przestępczą, która przemycała papierosy z Białorusi – informują służby.

Skala przedsięwzięcia była naprawdę poważna - do przemytu wykorzystano 160 balonów metrologicznych. Grupa funkcjonowała od maja 2025 r. do kwietnia 2026 r. na terenach woj. lubelskiego, podlaskiego i mazowieckiego. To właśnie w tym czasie na terytorium Polski wylądowało 160 przesyłek z kontrabandą.

Po wylądowaniu balonów, papierosy przekazywano kolejnym członkom grupy celem dalszej dystrybucji – opisują służby

Funkcjonariuszom udało się załapać na gorącym uczynku 34-letniego obywatela Białorusi. Mężczyzna, jak relacjonują służby, próbował ratować się ucieczką, ale bezskutecznie. Po pościgu został zatrzymany przez funkcjonariuszy LUCS oraz NOSG w okolicach Białej Podlaskiej.

W Prokuraturze Regionalnej w Lublinie mężczyzna usłyszał zarzuty kierowania zorganizowaną grupą przestępczą i został aresztowany na trzy miesiące. Zarzucono mu również przemyt z Białorusi do Polski co najmniej 240 tys. paczek papierosów różnych marek o łącznej wartości blisko 4,5 mln. zł bez polskich znaków akcyzy.

Zatrzymany naruszył ponadto przepisy dotyczące ruchu lotniczego oraz złamał zakaz przywozu z Białorusi papierosów, obowiązujący w rozporządzeniu Rady Unii Europejskiej, dotyczący m.in. przeciwdziałania wspieraniu agresji na Ukrainę. Za zarzucane czyny grozi mu do 15 lat więzienia.

Mężczyzna "częściowo" przyznał się do popełnienia zarzucanego mu przestępstwa skarbowego. Służby zaznaczają, że sprawa ma charakter rozwojowy i nie wykluczają kolejnych zatrzymań.

REKLAMA

Zdjęcie wygenerowane przy pomocy AI

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-04-29T10:32:46+02:00
Aktualizacja: 2026-04-29T06:46:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-29T06:12:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-28T19:01:39+02:00
Aktualizacja: 2026-04-28T18:37:10+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA