REKLAMA

Najtańsze VPNy, które są tego warte. Te dwie usługi to prawdziwi killerzy stosunku ceny do jakości

Jeśli wybierasz VPN tylko po cenie, najprawdopodobniej przepłacasz - tylko że funkcjami, których nie dostajesz. Bo dziś za te same pieniądze można mieć znacznie więcej niż tylko zmianę IP.

Najtańsze VPNy, które są tego warte
REKLAMA

Rynek VPN-ów dawno przestał być prosty. Jeszcze kilka lat temu wybór sprowadzał się do jednego pytania: ile to kosztuje miesięcznie i czy "działa z Netflixem". Dziś to zdecydowanie za mało. VPNy przestały być pojedynczymi usługami, a zaczęły przypominać pełnoprawny pakiet usług pozwalających utrzymać prywatność w sieci.

To właśnie ta transformacja sprawiła, że najlepszy VPN to nie zawsze ten najszybszy i z największą ilością krajów do wyboru. Bo za tę samą cenę można mieć znacznie więcej.

REKLAMA

Co dziś oznacza "dobry wybór" VPN-a

Jeśli odrzeć marketing z obietnic, "dobry wybór" VPN-a sprowadza się do kilku aspektów które dopiero razem tworzą sensowną, wartą twoich pieniędzy całość.

Przede wszystkim znaczenie ma podejście do prywatności. Hasło "no-logs" jest dziś standardem, ale nie bez wartości pozostaje, czy jest ono weryfikowane audytami i jak wygląda architektura samej usługi. Rozwiązania oparte na serwerach RAM, regularne audyty i jasna polityka przechowywania danych to elementy, które odróżniają dobry marketing od dobrego VPNa.

Kolejnym aspektem jest implementacja protokołu WireGuard (lub jego wariantów, takich jak NordLynx), który obecnie jest standardem dla wszystkich VPNów łączących prędkość połączenia z bezpieczeństwem przesyłu danych. To, jak dana firma implementuje te technologie, ma większe znaczenie niż sama lista funkcji na stronie.

Obojętnie nie można przejść także wobec dodatkowych funkcji, które zamieniają usługi VPN w centrum internetowej prywatności. Rynek poszedł w stronę "pakietów usług": blokowania trackerów, filtrowania złośliwego ruchu, monitoringu wycieków danych, czasemi nawet integracji z menedżerami haseł czy innymi usługami bezpieczeństwa. Oczywiście część z tych rzeczy to marketing, ale część zauważalnie podnosi poziom prywatności twojego połączenia z internetem.

I wreszcie, koszt w kontekście całości. Nie chodzi o najniższą możliwą cenę - gdyby chodziło tylko o najniższy koszt, to wszyscy korzystaliby z darmowych i groszowych produktów. Chodzi przede wszystkim o to, czy w danym przedziale cenowym dostajemy coś więcej niż tylko podstawowy. W tym sensie droższa usługa może być lepszym wyborem niż tańsza, jeśli faktycznie oferuje szerszy zestaw funkcji i lepsze doświadczenie.

NordVPN - kiedy VPN zaczyna być całym zestawem narzędzi

NordVPN jest dobrym przykładem tego, jak bardzo zmieniła się ta kategoria aplikacji. Za comiesięczną opłatę wynoszącą niecałe 12 zł otrzymujesz nie tylko sam VPN, ale pakiet narzędzi do prywatności i bezpieczeństwa.

U podstaw NordVPN stoją solidne filary - duża infrastruktura (ponad 9000 serwerów), dobre prędkości i stabilne połączenia sprawiają, że usługa radzi sobie zarówno ze streamingiem, jak i codziennym korzystaniem z internetu niezależnie od wybranej lokalizacji. Sam VPN posiada także dodatkowe funkcje podwójnie zabezpieczające połączenie takie jak Double VPN czy Onion over VPN, sensowną implementację WireGuarda (NordLynx) oraz funkcje pokroju Meshnet, które pozwalają tworzyć prywatne połączenia między urządzeniami.

Ale to, co naprawdę robi różnicę, dzieje się "wokół" samego VPNa. Dołączony do NordVPN Threat Protection nie jest tylko prostym blokerem reklam - działa jak filtr ruchu na poziomie systemu: wycina trackery, blokuje złośliwe domeny, potrafi zatrzymać pobieranie podejrzanych plików i ograniczyć śmieciowy ruch jeszcze zanim trafi do przeglądarki. Całości dopełnia monitoring wycieków danych (Dark Web Monitor), który sprawdza, czy twoje dane nie krążą już po sieci.

SPRAWDŹ OFERTĘ

Surfshark - rozsądny kompromis, który nie wygląda jak kompromis

Surfshark podchodzi do tematu z drugiej strony. Tu punktem wyjścia jest cena, która przy dłuższych planach potrafi spaść nawet poniżej 8 zł miesięcznie. W teorii to powinno oznaczać ograniczenia. W praktyce trudno je od razu zauważyć.

Surfshark na pierwszy rzut oka wygląda jak "tańsza alternatywa", ale dopiero po chwili widać, że to bardziej świadomie skrojony pakiet niż okrojona wersja czegokolwiek. W podstawowym pakiecie masz CleanWeb, czyli filtr reklam i trackerów działający na poziomie całego połączenia, oraz zestaw funkcji ochronnych, które pilnują, żebyś nie trafił na podejrzane domeny czy phishingowe strony.

Do tego dochodzą rzeczy, które zwykle są dodatkami: MultiHop (podwójne trasowanie ruchu), tryb kamuflażu maskujący fakt używania VPN-a czy własne wariacje na WireGuardzie, które utrzymują wysokie prędkości bez zauważalnych spadków. Całość spina brak limitu urządzeń - jeden abonament faktycznie obejmuje wszystko, co masz pod ręką, od laptopa po telefon i telewizor.

Surfshark idzie też w stronę lekkiego "pakietu", ale bez nadbudowywania całego ekosystemu. W wyższych planach pojawia się Surfshark One z dodatkami pokroju monitoringu wycieków (Alert), wyszukiwarki bez śledzenia (Search) czy podstawowej ochrony antywirusowej. To nie są funkcje, które mają zastąpić dedykowane narzędzia, ale w codziennym użyciu robią różnicę.

Efekt jest taki, że Surfshark daje bardzo szeroki zestaw funkcji w jednym miejscu, bez poczucia, że coś zostało wyraźnie "ucięte", żeby zmieścić się w niższej cenie. To inne podejście niż w NordVPN, ale równie spójne: mniej rozbudowanego ekosystemu, więcej konkretu w jednej usłudze.

SPRAWDŹ OFERTĘ
REKLAMA

VPN nie musi być najtańszy, żeby był dobrym wyborem

Liczy się to, czy oferuje sensowny zestaw funkcji w relacji do ceny i czy po prostu dobrze się z niego korzysta. NordVPN pokazuje kierunek "więcej niż VPN”, budując wokół usługi cały pakiet narzędzi. Surfshark z kolei udowadnia, że można zaoferować bardzo dużo w niższej cenie bez wyraźnych kompromisów. To dwa różne podejścia, ale oba prowadzą do tego samego wniosku: dobrze dobrany VPN to nie kwestia ceny, tylko rozsądnego balansu między kosztem a tym, co dostajemy w zamian.

Zdjęcie główne: Rokas Tenys / Shutterstock

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-03-20T16:36:53+01:00
Aktualizacja: 2026-03-20T16:35:49+01:00
Aktualizacja: 2026-03-20T14:48:53+01:00
Aktualizacja: 2026-03-20T14:46:34+01:00
Aktualizacja: 2026-03-20T13:25:25+01:00
Aktualizacja: 2026-03-20T12:40:45+01:00
Aktualizacja: 2026-03-20T06:45:00+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA