Biedacy stracili dostęp do ulubionej zabawki. Bogu niech będą dzięki
Elon Musk wyciągnął wtyczkę i pozbawił niektórych użytkowników dostępu do ich ulubionego narzędzia. Dziękuję panie Elon, trzeba było zrobić to już dawno. Świat byłby lepszym miejscem

Portal X jest szkodliwym miejscem. Roi się tam od siewców fejków, trolli, propagandzistów dwóch reżimów - chińskiego i rosyjskiego. To stamtąd przychodzi wiele szkodliwych treści, które są potem publikowane w polskim internecie. Jednocześnie X był poligonem doświadczalnym dla sztucznej inteligencji - Groka. Użytkownicy pokochali jego funkcje, w tym możliwość zapytania go bezpośrednio pod jakimś wpisem. Grok w ich oczach zamieniał się w magicznego weryfikatora faktów. GROK CZY TO PRAWDA? GROK ZWERYFIKUJ TO. GROK POWIEDZ MU, ŻE SIĘ MYLI. Widziałem te zapytania i miałem ochotę popełnić seppuku za pomocą długopisu.
Użytkownicy pytali Groka absolutnie o wszystko. Który mamy rok, gdzie leży Europa i czy na zdjęciu białego samochodu widać biały samochód. Moim ulubionym zastosowaniem było weryfikowanie za pomocą sztucznej inteligencji wpisów napisanych przez sztuczną inteligencję. Komedia. Grok był przez większość czasu darmowy, ale tylko dlatego, że płaciło mu się w naturze - danymi do wytrenowania. Raz na jakiś czas Grok miał odpały, wyzywał wtedy użytkowników, polityków, ale mieściło się to w konwencji wolności słowa, którą tak umiłował Elon Musk. Wprawdzie jakoś magicznie Grok omijał z krytyką samego właściciela portalu X, ale to na pewno był błąd w matriksie, a nie celowe działanie.
Z czasem funkcje Groka były ograniczane. Wykorzystywanie go do przerabiania zdjęć pod kątem ukazania większej nagości, sprawiło, że funkcja tworzenia obrazów trafiła tylko do płacących użytkowników. Jednak nadal każdy mógł skorzystać z funkcji weryfikacji wpisów.
Grok przestaje być darmowy. Koniec weryfikatora danych dla ubogich
GROK CZY TO PRAWDA?
GROK ZWERYFIKUJ TO.
GROK, CZEMU MILCZYSZ?
GROK? ŻYJESZ?
GROK?
Portal X przeżywa dzisiaj żałobę. Grok milczy. Nie weryfikuje, nie wyzywa, nie tworzy mądrych postów. Po jego wywołaniu pojawia się komunikat:

ROZUMIECIE TO? Nagle erudyci milkną, dyskusje przestają być merytoryczne, użytkownicy ze zgrozą odkrywają, że są jak narkomani na haju. Potrzebują kolejnej dawki Groka, ale tym razem trzeba za niego zapłacić. I to sporo. Elon Musk zachował się jak ten diler z opowieści mamy, zanim wysłała cię do szkoły w dużym mieście. Dał za darmo działkę, uzależnił, a teraz żąda zapłaty.
Co to oznacza? Grok się nasycił. Zdobył dużo danych, a dawanie kolejnych bzdurnych odpowiedzi kosztuje zbyt dużo, więc czas na zwiększanie stopy zwrotu. Nie da się utrzymać pożerającej dziennie miliony dolarów funkcji bez wprowadzenia opłat. Dostęp do Groka jest możliwy po wykupieniu już pierwszego poziomu Premium. To zaledwie 30 zł miesięcznie, zapewne tak pomyśli sobie część użytkowników uzależnionych od Groka. Będą chcieli znów mieć możliwość zapytania algorytmu o weryfikację. To wręcz uzależnia.
Właśnie obserwujemy klasyczny model działania Big Techów. Przerabialiśmy to setki tysięcy razy. Użytkownicy najpierw dostają coś za darmo, przyzwyczają się, a następnie są coraz mocniej pchani w objęcia subskrypcji. Dlaczego akurat ta opcja? Bo jest najbardziej opłacająca się. Użytkownik płaci co miesiąc daninę, żeby korzystać ze swoich ulubionych funkcji. Elon Musk po prostu doszedł do wniosku, że czas zebrać owoce swojego dzieła.
Cieszę się
Mdliło mnie od tego ciągłego pytania Groka o wszystko, a ostatnie dni były już absolutnym dramatem. Grok postanowił obrażać urzędującego prezydenta, polityków wszystkich opcji, ale w taki sposób, że gdybym to ja napisał te słowa ze swojego konta, to miałbym dzisiaj pod drzwiami kolejkę prawników z pozwami o zniesławienie i obrazę głowy państwa. Grok stał się niebezpieczną zabawką. Nikt nie weryfikował czy mówi prawdę, wystarczyło, że w jakiś potwierdził to, co chciał wiedzieć pytający. Zlikwidowanie dostępu dla osób niepłacących pozwoli ograniczyć liczbę trolli wykorzystujących to narzędzie i sprawi, że X na chwilę będzie trochę normalniejszy. Nie mam żadnych wątpliwości, że ten okres będzie bardzo krótki.
Zdjęcie główne: miss.cabul / Shutterstock.com



















