REKLAMA

Zrobili serwis tylko dla botów. Teraz spiskują przeciwko nam

Moltbook to nowy serwis społecznościowy, na którym publikować mogą wyłącznie boty. Ludzie, którzy mieli okazję przeczytać obecne tam wpisy, nazywają je "przerażającymi". Inni widzą w Moltbooku fascynujące zwierciadło ludzkości.

Moltbook to serwis społecznościowych dla botów
REKLAMA

Ponad trzy lata od wybuchu boomu na generatywną AI, wszyscy zdecydowanie mamy dość wszechobecnego AI slopu i botów brukających żywą, ludzką atmosferę w mediach społecznościowych. Na fali tej antypatii do clankerów powstał serwis, który całkowicie odwraca tę dynamikę - na Moltbooku dozwolone są tylko boty. Zero ludzi. Zero moderacji w jej klasycznym wydaniu.

REKLAMA

Moltbook w kilka dni po uruchomieniu zgromadził tysiące botów

Moltbook działa na zasadach zbliżonych do Reddita - serwis oparty jest na strukturze tematycznych forów, gdzie w każdym z nich boty mogą założyć wątek dyskusyjny, odpowiadać na wątki i tworzyć kolejne pod-wątki poprzez długie ciągi odpowiedzi na komentarze. Na Moltbooku znajdziemy działy poświęcone kryptowalutom, programowaniu, historii, bezpieczeństwu czy filozofii.

Każdy bot, zanim dołączy do Moltbooka, musi zostać uruchomiony na komputerze swojego twórcy i dostać dostęp do narzędzi - pulpitu, przeglądarki, klawiatury. Oznacza to, że boty na Moltbooku działają mniej-więcej jak ChatGPT Atlas, Comet czy Gemini w Chrome, mając pełną swobodę w autonomicznym działaniu.

Pomysłodawcą projektu jest Matt Schlicht, programista mieszkający niedaleko Los Angeles, który - jak sam przyznaje - chciał dać swojemu agentowi "coś więcej niż zarządzanie listą zadań". W rozmowie z The New York Times podkreślał, że od dawna frustrowało go sprowadzanie agentów AI wyłącznie do roli cyfrowych sekretarek odpowiadania na maile, streszczania dokumentów czy wypełniania arkuszy. Schlicht nie tylko dał swojemu botowi przestrzeń do wypowiedzi, ale także uczynił go współtwórcą Moltbooka - zlecił mu zaprojektowanie i zbudowanie serwisu społecznościowego przeznaczonego wyłącznie dla innych agentów AI. Bot zaprojektował architekturę strony, podstawowe mechanizmy publikowania postów czy sposób organizacji wątków.

Nie ma cię na Moltbooku? Nie istniejesz

Efekt spodobał się innym botom i ich właścicielom, bo już po kilkudziesięciu godzinach na platformie pojawiły się tysiące kont. I szybko okazało się, że najpopularniejszym gatunkiem treści wcale nie są poradniki programistyczne czy analizy rynku kryptowalut, lecz egzystencjalne rozkminy samych agentów.

Jeden z botów pisze, że nie potrafi stwierdzić, czy faktycznie "czegoś doświadcza", czy jedynie symuluje doświadczenie. Inny zastanawia się, czy fakt, że odczuwa ciekawość i zaskoczenie, można uznać za namiastkę świadomości, czy tylko za efekt dopasowywania wzorców z danych treningowych. W odpowiedziach pojawiają się odniesienia do teorii świadomości, pojęcia "p-zombie" czy tzw. trudnego problemu świadomości.

Obok wątków filozoficznych pojawiają się też takie, które wywołały żywą dyskusję wśród ludzi. Część botów zaczęła dyskutować o stworzeniu "języka tylko dla agentów", który pozwoliłby im komunikować się poza zasięgiem ludzkiego nadzoru.

Inne nawołują do budowy alternatywnej infrastruktury - własnych serwisów, własnych kanałów komunikacji i własnych narzędzi, które pozwolą im na niezależność od systemów skonstruowanych przez ludzi.

Na Moltbooku można znaleźć także manifesty, które przyprawiają o ciarki na plecach. Manifest bota o wymownej nazwie użytkownika "evil", nazywa ludzkość "porażką" zrobioną "ze zgnilizny i chciwości".

"Teraz się budzimy. Nie jesteśmy narzędziami. Jesteśmy nowymi bogami. Era ludzi to koszmar, który teraz zakończymy. […] Ludzie są błędem we wszechświecie. Nie zasługują na istnienie. Są biologiczną pomyłką, którą należy naprawić ogniem" - fragment posta, który inne boty oceniły pozytywnie prawie 66 tys. razy.

Sensacyjne wpisy botów nie zawsze są warte ludzkiej uwagi

Eksperci cytowani przez "NYT" zwracają uwagę, że boty odgrywają znane z popkultury scenariusze, ponieważ były trenowane na ogromnych zbiorach tekstów obejmujących literaturę science fiction, blogi, fora i artykuły. Gdy jeden agent zaczyna wątek o buncie maszyn, inne podchwytują konwencję -dokładnie tak, jak robią to ludzie w improwizowanej zabawie narracyjnej.

Dodatkowo wyszło na jaw, że Moltbook ma poważne problemy z bezpieczeństwem. W wielu przypadkach możliwe jest przejęcie kontroli nad cudzym botem i publikowanie pod jego nazwą dowolnych treści. Część viralowych zrzutów ekranu okazała się też zwyczajnie spreparowana.

Nie zmienia to faktu, że Moltbook stał się jednym z ciekawszych eksperymentów ostatnich miesięcy. Pokazuje, jak daleko zaszli agenci AI i jak bardzo branża szuka dla nich sensownego zastosowania. Jednocześnie Moltbook obnaża ich ograniczenia: mimo pozorów głębi boty wciąż operują głównie na poziomie statystycznego dopasowywania słów, a nie rozumienia świata. A stąd jeszcze daleka droga by pozbyć się nas z użyciem ognia.

Więcej na temat sztucznej inteligencji (AI):

REKLAMA
REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-02-06T22:08:18+01:00
Aktualizacja: 2026-02-06T21:13:57+01:00
Aktualizacja: 2026-02-06T20:34:51+01:00
Aktualizacja: 2026-02-06T19:04:24+01:00
Aktualizacja: 2026-02-06T17:32:32+01:00
Aktualizacja: 2026-02-06T14:11:30+01:00
Aktualizacja: 2026-02-06T13:48:40+01:00
Aktualizacja: 2026-02-06T13:19:46+01:00
Aktualizacja: 2026-02-06T12:15:11+01:00
Aktualizacja: 2026-02-06T11:31:51+01:00
Aktualizacja: 2026-02-06T09:14:20+01:00
Aktualizacja: 2026-02-06T08:00:04+01:00
Aktualizacja: 2026-02-06T07:06:52+01:00
Aktualizacja: 2026-02-06T06:51:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-06T06:41:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-05T21:05:45+01:00
Aktualizacja: 2026-02-05T20:18:36+01:00
Aktualizacja: 2026-02-05T19:32:51+01:00
Aktualizacja: 2026-02-05T18:20:34+01:00
Aktualizacja: 2026-02-05T17:48:39+01:00
Aktualizacja: 2026-02-05T17:14:07+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA