Intel puści cię z torbami. Nie wypłacisz się za prąd
Intel szykuje procesory o rekordowo wysokim poborze prądu. Jeśli chcesz wykorzystać układ w pełni, będziesz musiał się liczyć z ogromnymi rachunkami za prąd.

Co do zasady komputery nie należą do najbardziej energochłonnych urządzeń w naszych domach. Laptopy ze względu na ograniczenia w pojemności akumulatorów są zazwyczaj bardziej energooszczędne niż stacjonarne maszyny. Bardziej zaawansowane konfiguracje mogą konsumować nawet kilkaset watów z gniazdka, ale przyszłe procesory Intela mają samodzielnie pobierać nawet 700 watów.
Procesor Intel, który pobierze 700 watów z gniazdka nadchodzi
Dla niewtajemniczonych dodam, że większość procesorów w nowoczesnych komputerach - nawet tych najlepszych nie przekracza poboru mocy na poziomie 200 W. Wszystko oczywiście zależy od producenta i konkretnego modelu.
Bardziej podstawowe jednostki takie jak Ryzen 5 9600X nie pobierają więcej niż 90 W, gdy obecnie najlepszy układ do gier (Ryzen 7 9850X3D) w domyślnych ustawieniach konsumuje maksymalnie 162 W. Procesory Intel Core natomiast są nieco bardziej głodne energii - obecnie najszybszy Core Ultra 9 285K nie powinien przekraczać 250 W. Istnieje jednak sposób na podwyższenie mocy procesorów - odblokowanie limitów mocy.
W przypadku Core Ultra 9 285K zanotowano rekordowy pobór na poziomie 447 W, natomiast w Intel Core i9-14900K ten poziom był jeszcze wyższy i sięgnął 527 W. W następnej generacji Intel Core Ultra 4 Nova Lake producent ma pójść o krok dalej.
Najpotężniejszy czip z tej serii obejmujący nawet 52 fizyczne rdzenie ma konsumować nawet 700 W w maksymalnym obciążeniu po zdjęciu limitów mocy. Jednostka ma obejmować konfigurację z 16 rdzeni wydajnościowych, 32 energooszczędnych oraz 4 o bardzo niskim poborze mocy. W podstawowych ustawieniach czip powinien pobierać standardowe ok. 250 W energii.
Jednak fakt, że zdjęcie limitów spowoduje niemalże 3-krotny wzrost prądu jest co najmniej przerażający. Oczywiście do obsługi tak ogromnej mocy będzie potrzebny nie tylko potężny zasilacz o mocy ok. 1500 W, ale też odpowiednia płyta główna, która będzie w stanie obsłużyć tak ogromne wartości. Prawda jest jednak taka, że większość płyt - szczególnie tych tańszych - najprawdopodobniej nie pozwoli na uzyskanie pełnych możliwości tej jednostki.
Czytaj też:
To może i nawet lepiej. Unikniesz ogromnych rachunków za prąd
Pobór mocy procesora na poziomie mikrofalówki czy innego urządzenia kuchennego nie jest spotykany na co dzień. W praktyce już wcześniej notowano wyniki przekraczające pobór mocy na poziomie 700 W - dobrym przykładem jest AMD Ryzen Threadripper PRO 9995WX wyposażony w 96 rdzeni. Ten czip stworzony z myślą o stacjach roboczych w ekstremalnym teście był w stanie pobrać nawet 950 W.
Klasyczne procesory, które trafiają do komputerów zwykłego Kowalskiego nawet podczas maksymalnego obciążenia najczęściej nie pobierają więcej niż 100 W. Zakładając, że czip pobiera taką moc przez 8 godz. dziennie przez pięć dni w tygodniu, za samą energię z zapłacimy nieco ponad 200 zł na rok. W przypadku 700 watów byłoby to ok. 1400 zł. Oczywiście procesor nie jest jedynym komponentem w komputerze. Przez większość czasu nie jest też żyłowany do granic możliwości.







































