REKLAMA

To największy przełom w myszy od czasu lasera. HITS od Logitecha zmieni granie

HITS to autorskie rozwiązanie Logitecha, debiutujące w myszce G PRO X2 Superstrike. Technologia przypomina to, co znamy z najszybszych na świecie gamingowych klawiatur. Dzięki HITS nawet taki kanapowy gracz jak ja staje się szybszy i groźniejszy na serwerze.

To największy przełom w myszy od czasu lasera. HITS od Logitecha zmieni granie
REKLAMA

Ile mija czasu od rozpoczęcia kliku na myszce, do odbioru sygnału przez PC? Zależy od konkretnego gryzonia oraz samego człowieka; jego techniki, refleksu i predyspozycji. W przypadku typowego gracza wyposażonego w dobrą gamingową mysz, ten czas - nazywany opóźnieniem - wynosi około 37 ms. E-sportowcom udaje się go zbić do zaledwie 23 ms.

REKLAMA

Co składa się na te 23 - 37 milisekund opóźnienia? Dwa główne elementy.

Pierwszym jest częstotliwość raportowania sygnału z myszki do PC. W przypadku dobrych gryzoni ta wartość wynosi 4000 Hz, co daje 4 raporty na milisekundę. Z kolei tick rate (odświeżanie) topowych serwerów wynosi 128 Hz, co daje jedno odświeżenie na około 8 ms. Zadaniem myszki jest to, aby w ciągu tych 8 ms dostarczyć jak najbardziej aktualne dane. Są też myszki topowe, jak nadchodzący Logitech PRO X2 SuperStrike, gdzie częstotliwość raportowania wynosi aż 8000 Hz. Dla mnie overkill, ale ligowi wyjadacze pewnie sądzą inaczej.

Samo raportowanie to jednak nie wszystko. Druga, często pomijana, a znacznie większa składowa opóźnienia to fizyczna praca samej myszki. Przed rozpoczęciem kliku, a dotarciem do punktu aktywacji przełącznika, musi być pokonana pewna droga. W przypadku nowoczesnych optycznych mikroprzełączników zazwyczaj jest to podróż o długości 0,4 mm. Potem drugie tyle powrotu do stanu początkowego.

Pomiar opóźnienia od wciśnięcia do aktywacji. Logitech i (nieoznakowany) Razer
Pomiar opóźnienia od wciśnięcia do aktywacji. Logitech i (nieoznakowany) Razer

Droga pochłania czas. Logitech wylicza, że gracz potrafiący wykonać pięć klików w ciągu sekundy (potrafisz tyle?), każdorazowo traci około 40 ms na dotarcie do punktu aktywacji mikroprzełącznika. Tutaj pojawia się autorska technologia HITS, redukująca tę wartość nawet o 30 ms, w zależności od badanej osoby. Średnie przyspieszenie to około 20 ms.

Logitech sprawia, że opóźnienie typowego gracza spada o 25 ms. Z kolei u e-sportowca o 15 ms. Jak to możliwe?

Szwajcarscy inżynierowie kompletnie zmienili podejście do tego, co mamy pod LPM i PPM. Klasyczne mechaniczne przełączniki trafiły na śmietnik. Ale tak kompletnie. Przycisk i dolną płytkę nic nie łączy. Zamiast przełączników postawiono na spusty indukcyjne, z cewkami pod przyciskami. Cewki wyczuwają zmianę pola elektromagnetycznego, a wszystko to odbywa się bez fizycznego kontaktu obu elementów. To eliminuje kilka problemów, jak zużycie komponentu czy niechciany podwójny klik.

Teraz najważniejsze: indukcyjne spusty HITS umożliwiają regulację głębokości punktu aktywacji. Absolutnie kluczowa kwestia. To użytkownik wybiera, po pokonaniu jakiej drogi mysz reaguje na nasz klik. Może to być standardowe 0,4 mm, jak w przełącznikach mechanicznych. Może być to również płytsze 0,3 mm, 0,2 mm czy nawet 0,1 mm – tyle, co grubość ludzkiego włosa. Bardzo precyzyjna technologia.

Zakres regulacji aktywacji spustów HITS wynosi od 0,1 mm do 1 mm, w 10-punktowej skali. Punkt aktywacji można ustawić osobno dla LPM i PPM, w aplikacji G HUB. Przykładowo, pod lewym spustem mam aktywację już na 0,1 mm, aby byle muśnięcie wywoływało serię z karabinu. Z kolei pod prawym spustem głębokość aktywacji może wynosić 0,5 mm. Dzięki temu nie będę aktywował przypadkowo narzędzi celowniczych broni.

Logitech PRO X2 SuperStrike wygląda jak zwykła myszka. A przełączników pod maską brak
Zamiast przełączników mechanicznych indukcyjna zielona tacka. Tak Logitech skraca opóźnienie

Problem polega na tym, że bez mechanicznych przełączników nie ma klasycznego kliku. Inżynierowie Logitecha sprytnie to rozwiązali.

Aby przywrócić klasyczny klik do gryzonia, w którym nie ma przełączników, Szwajcarzy sięgnęli po technologię ze smartfonów – silniki haptyczne. Pod PPM i LPM umieszczono dwa silniczki, imitujące typowy klik. Również z efektem powrotu do pozycji startowej. Działa to… zaskakująco naturalnie. Jak wibracje w smartfonie, udające przełączanie fizycznych elementów na obudowie. Testując rozwiązanie w siedzibie Logitecha nie miałem wrażenia, że korzystam z myszki wybrakowanej.

Do tego poziom wibracji można regulować w 6-stopniowym zakresie. Profesjonalni gracze zapewne będą wybierać te słabsze. Z kolei osoby takie jak ja, przez większość czasu grające kanapowo z padem w ręku, mogą włączyć maksymalny poziom drżenia dla samego efektu. Nie liczcie tylko na to, że mysz będzie wibrować jak MX Master 4. Haptyka została stworzona wyłącznie z myślą o imitacji kliku. Do tego drżenie nie oddziałuje na sensor i precyzję, a przynajmniej tak pokazała maszyna do testów wykrywająca zmianę położenia.

Najlepsze jest to, że wibracje haptyczne można wyłączyć w G Hubie. Wtedy robi się bardzo, bardzo dziwnie. Aż nienaturalnie. Płytko, pusto, nieprzyjemnie. Mimo tego przedstawiciel Logitecha zapewnił mnie, że zamierza zostawić taką opcję w finalnej wersji oprogramowania, gdy pierwsza mysz HITS – PRO X2 SuperStrike – zadebiutuje na sklepowych półkach. Dodałem, że taki tryb z wyłączonymi wibracjami udającymi kliki powinni nazwać trybem psychopaty.

Teraz wisienka na torcie: spusty HITS wspierają rozwiązanie Rapid Trigger, znane z klawiatur dla graczy.

Rapid Trigger to funkcja pozwalająca resetować punkt aktywacji, aby szybciej dokonać ponownego wcisku. Czyli przycisk nie musi wrócić do początkowej pozycji, aby móc go ponownie wykorzystać i aktywować związane z nim działanie. Rozwiązanie przydaje się podczas maltretowania klawisza/spustu w krótkim odstępie czasu, na przykład korzystając z broni jednostrzałowej albo w trakcie sekwencji QTE.

Spust HITS od boku. Nie dotyka dolnej tacki, nie chodzi do kontaktu. To srebrne to silnik haptyczny
61 gramów. Nieźle, jak na dwa silniki haptyczne, ale na rynku są znacznie lżejsze modele

W przypadku spustów HITS działa to dokładnie tak samo – wybierając jeden z 6 punktów resetu aktywacji, gracz może zmieścić więcej klików w ciągu jednej sekundy (CPS). Podczas moich testów włączony Rapid Trigger podbił liczbę klików na sekundę z 6.3 do 7.2. Różnica jest więc nie tylko na papierze. To działa, choć nie w tak imponujący sposób, jak przy klawiaturach.

Skoro Rapid Trigger jest już w myszkach, zapytałem przedstawiciela Logitecha o inne popularne rozwiązanie - Snap Tap. Pracownik firmy nie chciał pisnąć ani słówka, ale oceniając jego reakcję, chętnie postawię małą sumę na to, że Snap Tap pojawi się w następcy PRO X2 SuperStrike. Przypuszczam, że snajperzy mogliby w niesamowity sposób wykorzystać takie rozwiązanie, bawiąc się LPM i PPM.

Spusty HITS w myszce Logitech PRO X2 SuperStrike kontra moje kiepskie umiejętności - pierwsze wnioski

Po pierwsze, rozwiązanie Szwajcarów sprawiło, że jestem w stanie wykonać więcej kliknięć na sekundę (CPS), czyli 7 zamiast 6. Po drugie, zredukowane zostało opóźnienie. W moim przypadku o jakieś 12 ms na drugim stopniu aktywacji i z 18 ms na pierwszym, tym najpłytszym. Po trzecie, z perspektywy samego użytkowania kompletnie nie brakuje mechanicznego przełącznika. Silniki haptyczne robią swoje.

Co ciekawe, mysz jest przy tym niezwykle cicha. Subtelna wibracja wypiera niepotrzebny hałas mechanicznych elementów, co będzie wybawieniem dla osób szukających cichego gryzonia. Za to wadą dla konserwatystów. Do tego mysz ze spustami HITS jest dosyć lekka. Logitech PRO X2 SuperStrike powstał na bazie popularnej konsytuacji SuperLight i waży 61 g, mimo dwóch silników haptycznych.

REKLAMA

Ciekawe jest to, że chociaż Logitech PRO X2 SuperStrike jest gryzoniem adresowanym do e-sportowców, największy uzysk gryzoń oferuje typowemu graczowi. Z punktem aktywacji ustawionym na 0,1 mm, przeciętniak taki jak ja redukuje opóźnienie do poziomu profesjonalisty. No chyba, że pros także będzie miał SuperStrike’a. Wtedy jestem głęboko w pupie.

Niezwykle mnie ciekawi, jak mysz spisze się w domowych warunkach. Dobra wiadomość jest taka, że przywiozłem swój egzemplarz testowy prosto z siedziby Logitecha, także niedługo spodziewajcie się recenzji. W sam raz na drugi sezon Battlefielda 6. Ciekawe czy K/D mi podskoczy. Muszę też przyznać, że to pierwszy raz od kilku lat, kiedy nowy model gryzonia naprawdę mnie ekscytuje. Logitech pokazał, że opłaca się wydawać kasę na własne RnD i nie zawsze ściąganie wszystkiego z chińskiej taśmy jest dobrym rozwiązaniem.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-02-09T20:26:39+01:00
Aktualizacja: 2026-02-09T20:13:08+01:00
Aktualizacja: 2026-02-09T19:14:01+01:00
Aktualizacja: 2026-02-09T17:53:36+01:00
Aktualizacja: 2026-02-09T17:06:07+01:00
Aktualizacja: 2026-02-09T16:37:04+01:00
Aktualizacja: 2026-02-09T15:50:38+01:00
Aktualizacja: 2026-02-09T15:13:51+01:00
Aktualizacja: 2026-02-09T11:32:36+01:00
Aktualizacja: 2026-02-09T10:36:13+01:00
Aktualizacja: 2026-02-09T09:19:26+01:00
Aktualizacja: 2026-02-09T09:01:20+01:00
Aktualizacja: 2026-02-09T08:54:28+01:00
Aktualizacja: 2026-02-09T06:26:20+01:00
Aktualizacja: 2026-02-09T06:23:25+01:00
Aktualizacja: 2026-02-08T16:20:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-08T16:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-08T08:30:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-08T08:15:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-08T08:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-08T07:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-07T16:50:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-07T16:40:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-07T16:30:00+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA