Google dogania ChatGPT. Król zaraz spadnie z rowerka
Google niebawem może zrzucić z tronu dotychczasowego króla sztucznej inteligencji - ChataGPT. Rozwiązanie Google'a zaliczyło kolejny kamień milowy pod względem liczby miesięcznych użytkowników. Gemini wyraźnie zyskuje na popularności.

Tak jak przez lata myśleliśmy o Google’u jako niekwestionowanym liderze na rynku wyszukiwarek, tak ChatGPT stał się synonimem sztucznej inteligencji. Mimo że na rynku wyszukiwarek znajdziemy inne rozwiązania: Bing Microsoftu czy DuckDuckGo, tak naprawdę tylko Google się liczy. W świecie AI jest trochę inaczej. Dotychczasowy lider, ChatGPT, musi się mierzyć z silną konkurencję.
ChatGPT ma problem. Jest nim Google i jego sztuczna inteligencja
Z najnowszych danych Google wynika, że w czwartym kwartale 2025 r. czatbot Gemini przekroczył 750 mln aktywnych użytkowników miesięcznie. To wyraźny wzrost w porównaniu z trzecim kwartałem, kiedy to notowano 650 mln aktywnych korzystający. Google jednocześnie chwali się, że jego modele przetwarzają aż 10 miliardów tokenów każdej minuty.
Dla porównania warto spojrzeć na pozostałych graczy na rynku AI. Sztuczna inteligencja Facebooka - Meta AI - odnotowuje niemal 500 mln użytkowników miesięcznie. Jak natomiast popularność Gemini wypada na tle największego konkurenta - ChataGPT?
Zaskakująco dobrze. Szacuje się, że pod koniec 2025 r. usługa OpenAI miała ok. 810 mln użytkowników. To wciąż o 60 mln więcej niż Gemini, lecz granica coraz bardziej się zaciera. Wystarczy tylko spojrzeć na dane z końca 2024 r. - niektóre źródła wskazywały na ok. 700 mln miesięcznych użytkowników ChataGPT, gdy Google mógł pochwalić się jedynie liczbą 450 mln korzystających z Gemini.
Znaczne wzrosty Gemini najprawdopodobniej wynikają z agresywnej ekspansji usług sztucznej inteligencji oraz premiery najnowszego modelu Gemini 3. Sam dyrektor generalny Google’a, Sunder Pichai stwierdził, że wprowadzenie narzędzia do trybu AI było "pozytywnym czynnikiem" napędzającym rozwój firmy.
Czytaj też:
Czy aby sztuczna inteligencja opłacała się Googlowi?
Wielu ekspertów twierdzi, że sztuczna inteligencja wciąż pozostaje dla jej twórców nieopłacalna. Wystarczy podać przykład OpenAI i ChataGPT - firma generuje miliardy dolarów przychodów, lecz wydatki na rozwój i utrzymanie systemów są jeszcze większe. W efekcie w 2026 r. firma ma osiągnąć 14 mld dolarów straty.
W przypadku Google’a sytuacja wygląda inaczej. Firma po raz pierwszy w ostatnim kwartale 2025 r. przekroczyła 111,83 mld dolarów przychodów - wynik ma być 18 proc. wyższy od identycznego okresu w 2024 r. Google przypisuje ten wynik dynamicznemu rozwojowi działu sztucznej inteligencji. Pamiętajmy, że gigant nie tylko oferuje własne usługi, ale również sprzedaje je innymi firmom.
Najlepszym przykładem jest niedawna umowa z Apple'em, który ma wykorzystać Gemini do zasilenia własnych funkcji bazujących na sztucznej inteligencji. Przyszła generacja Siri będzie tak naprawdę asystentem Gemini w przebraniu. Jednocześnie Google tworzy inne rozwiązania takie jak czipy wykorzystywane do obliczeń sztucznej inteligencji.






































