REKLAMA

Koniec telewizorów Sony, jakie znamy. Marka przejęta, trzęsienie na rynku

Reakcja entuzjastów elektroniki była przewidywalna: szok, niedowierzanie, rozczarowanie - ale też pewne poczucie, że to musiało się wydarzyć.

Sony TCL BRAVIA
REKLAMA

Sony i TCL ogłosiły podpisanie memorandum, które ma doprowadzić do powstania wspólnej spółki - joint venture, w którym TCL obejmie 51 proc. udziałów, a Sony 49 proc. To symboliczny moment, w którym japoński gigant przez dekady wyznaczający standardy jakości obrazu oddaje stery firmie, która jeszcze kilkanaście lat temu była traktowana jak producent telewizorów dla oszczędnych.

Sony, marka która przez pół wieku definiowała, czym jest telewizor premium, uznała, że w świecie masowej produkcji i agresywnej konkurencji nie da się już grać według dawnych zasad.

REKLAMA

Czytaj też:

Zanim jednak ocenimy, co ta decyzja oznacza dla przyszłości telewizorów, warto przypomnieć, skąd Sony w ogóle wzięło swoją legendarną pozycję - i dlaczego jej utrata tak boli.

Trinitron: moment, w którym Sony wymyśliło przyszłość

Rok 1968. Telewizory kineskopowe dominują rynek, ale ich możliwości są ograniczone. Shadow mask - technologia stosowana przez RCA i większość producentów - zapewnia obraz ciemny, mało kontrastowy, z problemami konwergencji kolorów. Widzowie widzą nieostre krawędzie, przesunięcia barw, a producenci nie mają pomysłu, jak to poprawić.

Sony Trinitron

Sony, kierowane przez Masaru Ibukę, postanawia zrobić coś, czego nikt wcześniej nie próbował. Zamiast shadow mask powstaje aperture grille - pionowa siatka drutów, która przepuszcza znacznie więcej światła. Efekt? Obraz jaśniejszy o około 25 proc., bardziej nasycony, stabilniejszy. Trinitron nie był trochę lepszy. On był bezkonkurencyjny.

W 1973 r. Sony otrzymuje za tę technologię nagrodę Emmy. Do 1994 r. sprzedaje 100 mln kineskopów Trinitron, a w kolejnych latach - jeszcze 180 mln. Trinitron trafia do telewizorów, monitorów komputerowych, sprzętu profesjonalnego. Przez trzy dekady nikt nie potrafi go przebić. To była dominacja absolutna.

Sony Trinitron WEGA

BRAVIA i narodziny ery LCD

W latach 2000. świat zaczyna odwracać się od kineskopów. LCD staje się nowym standardem. Sony, świadome nadchodzącej zmiany, nie próbuje trzymać się przeszłości.

W 2005 r. pojawia się BRAVIA - marka, która miała być dla LCD tym, czym Trinitron był dla CRT. I faktycznie była. Sony nie zamierzało konkurować ceną. Stawiało na jakość obrazu, precyzję przetwarzania i własne procesory obrazu, które przez lata stały się znakiem rozpoznawczym BRAVII: od BRAVIA Engine, przez X1 i X1 Ultimate, aż po Cognitive Processor XR, który analizował scenę w czasie rzeczywistym, przewidując, gdzie widz skieruje wzrok.

Sony Bravia 8 II. Nadal jeden z najlepszych telewizorów na rynku

Sony wielokrotnie wyprzedzało rynek:

  • 2007: XEL‑1 - pierwszy telewizor OLED na świecie. 
  • 2012: KD‑84X9000 - pierwszy 4K BRAVIA. 
  • 2017: A1E - OLED z procesorem X1 Extreme i Android TV. 
  • 2021: A80J/A90J -  telewizory, które adaptacyjnie analizują obraz i światło w pomieszczeniu.

Do tego WEGA - linia LCD, która w 2001 r. była najpopularniejszym telewizorem w Stanach Zjednoczonych, z ponad 40 mln sprzedanych sztuk.

Sony nie było producentem telewizorów. Sony było instytucją.

A potem - stopniowe wyciszenie. Coraz mniej premier, coraz mniej własnych paneli, coraz większa zależność od dostawców zewnętrznych. Rynek przyspieszył, a Sony nie nadążało.

TCL: imperium zbudowane na skali, technologii i bezwzględnej efektywności

W tym samym czasie TCL robił coś, czego wielu nie zauważało. Firma, która przez lata kojarzyła się z dobrym telewizorem za rozsądne pieniądze zaczęła inwestować w R&D na skalę, której nie spodziewał się nikt.

TCL nie próbował kopiować Sony. TCL próbował wyprzedzić Sony - i wszystkich innych.

  • rozwijał własne panele HVA, 
  • inwestował w Mini LED i QD-Mini LED, 
  • budował fabryki na całym świecie, 
  • kontrolował cały łańcuch dostaw, 
  • wprowadzał technologie szybciej, taniej i w większej skali.

W 2019 r. TCL pokazał pierwszy na świecie telewizor QD‑Mini LED. W 2025 r. -Inkjet Printed OLED, czyli OLED drukowany, a nie składany, co radykalnie obniża koszty produkcji. TCL stał się jednym z najbardziej innowacyjnych producentów paneli na świecie.

 Co właściwie się stało? Joint venture, które zmienia wszystko

Sony i TCL ogłosiły zamiar utworzenia wspólnej spółki, która:

  • przejmie cały biznes RTV Sony, 
  • będzie działać pod markami Sony i BRAVIA, 
  • będzie projektować, produkować i sprzedawać telewizory, 
  • ruszy operacyjnie w kwietniu 2027 r., 
  • będzie kontrolowana przez TCL (51 proc.).

Sony przyznaje, że samodzielna walka w segmencie telewizorów przestała mieć sens ekonomiczny. Marka jest potężna, ale produkcja - kosztowna. Dla Sony to sposób na zachowanie twarzy. Dla TCL - przepustka do segmentu premium, którego nigdy nie udało się zdobyć w pełni własnymi siłami.

Co to oznacza dla Sony i TCL?

Sony przez dekady było królem telewizorów. Trinitron był legendą. BRAVIA - synonimem jakości. Ale w ostatnich latach telewizory stały się dla Sony obciążeniem, a nie motorem zysków. Joint venture to dla Sony sposób na utrzymanie marki BRAVIA przy życiu, możliwość skupienia się na PlayStation, filmach, muzyce i sensorach i wyjście z kosztownej produkcji bez całkowitej rezygnacji z rynku. To nie jest triumf. To jest pragmatyzm.

TCL dostaje coś, czego nie da się kupić za żadne pieniądze: prestiż marki Sony i jej know‑how. To natychmiast przenosi firmę do ligi, w której dotąd była tylko gościem. TCL zyskuje dostęp do procesorów obrazu Sony, dostęp do globalnej sieci sprzedaży, możliwość sprzedawania telewizorów premium pod marką, którą konsumenci kochają od 50 lat. To jest skok o dwie półki w górę.

Co to oznacza dla nas - widzów, graczy, entuzjastów?

W krótkiej perspektywie - niewiele. Telewizory Sony BRAVIA będą nadal wyglądać jak Sony, działać jak Sony i być sprzedawane jako Sony.

W średniej - zobaczymy hybrydyzację. Procesory Sony + panele TCL + podświetlenie Mini LED nowej generacji. To może być bardzo dobre połączenie.

W długiej - wszystko zależy od tego, czy Sony pozostanie w spółce po 2030 r. Ale jedno jest pewne: BRAVIA nie zniknie. Marka jest zbyt cenna, by ją wygasić.

Nostalgia za królem telewizji

Trudno pisać o tym bez odrobiny wzruszenia.

Sony - firma, która w 1968 r. zmieniła historię telewizji Trinitronem. Która w 2007 r. pokazała światu pierwszego OLED‑a. Która w 2021 r. stworzyła telewizor analizujący obraz w czasie rzeczywistym, przewidujący kierunek spojrzenia widza i adaptujący parametry sceny z precyzją, jakiej wcześniej nie widzieliśmy.

Dziś ta sama firma mówi: Nie możemy tego zrobić sami.

Sony przez ponad pół wieku był królem telewizji. To nie zniknie w jeden dzień. Ale świat, w którym telewizor był fizycznym urządzeniem, a nie platformą usług, skończył się dawno temu. Dziś telewizor to ekran - a jego sercem jest oprogramowanie, algorytmy, integracja z ekosystemami gier i streamingu.

Sony zrozumiał, że nie chce być fabryką. Chce być architektem doświadczenia. TCL zrozumiał, że potrzebuje marki i know‑how, by wyróżnić się w świecie, w którym wszyscy produkują podobne panele. Joint venture jest więc małżeństwem rozsądku - takim, w którym obie strony dostają dokładnie to, czego potrzebują.

A dla nas? Jeśli kochacie telewizory Sony BRAVIA to nie ma powodu do paniki. Telewizor, który kupicie w przyszłości może mieć procesor Sony, design Sony, panel TCL i innowacje obu firm. To może być po prostu lepszy telewizor.

REKLAMA

A jeśli macie w piwnicy Trinitrona - trzymajcie go jak relikwię. To już nigdy nie wróci. To jest sztuka.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-01-20T12:07:10+01:00
Aktualizacja: 2026-01-20T10:51:24+01:00
Aktualizacja: 2026-01-20T09:43:42+01:00
Aktualizacja: 2026-01-20T08:56:47+01:00
Aktualizacja: 2026-01-20T07:52:16+01:00
Aktualizacja: 2026-01-20T06:23:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-19T20:18:50+01:00
Aktualizacja: 2026-01-19T18:26:31+01:00
Aktualizacja: 2026-01-19T16:45:25+01:00
Aktualizacja: 2026-01-19T16:34:23+01:00
Aktualizacja: 2026-01-19T13:56:44+01:00
Aktualizacja: 2026-01-19T09:55:09+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA