REKLAMA

Chcą szybszych pociągów w Polsce. Tylko co z cenami biletów?

Port Polska wyjaśnia powielane w sieci mity i zarzuty.

ceny biletow
REKLAMA

Dyskusja nt. prędkości nowych szybkich pociągów trwa od dłuższego czasu. Jedna strona uważa, że 250 km/h w zupełności wystarczy, a do poparcia swoich tez używa dość kontrowersyjnych argumentów. Druga, stojąca za Portem Polska (czyli dawnym CPK) odpowiada, że musimy znacząco przyspieszyć. Tak już jeździ Europa, więc ponad 300 km/h to nie wymysł czy przerost formy nad treścią, a współczesny standard. Nie możemy wydawać miliardów po to, żeby już na starcie Kolei Dużych Prędkości zostać w tyle.

REKLAMA

- W przypadku Kolei Dużych Prędkości liczy się czas przejazdu, który zależy m.in. od maksymalnej prędkości eksploatacyjnej. Bardzo duże skrócenie czasu przejazdu względem istniejących konwencjonalnych linii było podstawowym źródłem sukcesu KDP w różnych krajach, np. we Francji, Hiszpanii, Japonii i Korei Południowej, skokowo zwiększając konkurencyjność kolei względem autostrad/dróg ekspresowych czy lotów wewnątrzkrajowych – wyjaśnia Port Polska, dodając, że kraje eksploatujące linie KDP jak Hiszpania czy nieduża Korea Południowa podnoszą prędkości na swoich liniach do 350-370km/h.

Przy utrzymaniu prędkości 250 km/h trasa między Warszawą i Poznaniem w ramach linii "Y" byłaby niekonkurencyjna wobec linii kolejowej nr 3. Przypomnijmy: LK3 to istniejąca trasa do Poznania przez Kutno i Konin, której parametry zostały poprawione przez PKP Polskie Linie Kolejowe. Dzięki temu najszybszy pociąg jedzie dziś z Warszawy do Poznania 2 godz. 16 min (w tym roku zaplanowane jest skrócenie do 2 godz.15 min). Jest aż 13 pociągów ekspresowych, które ze stolicy do Poznania jadą 2 godziny i 30 minut lub szybciej. Liczba najszybszych połączeń do Poznania zwiększa się, prywatny przewoźnik Regiojet zaplanował, że jego pociągi pojadą w ciągu 2 godziny i 16–18 minut. Jeśli oferta przewozowa na linii "Y" nie będzie znacząco lepsza od tej dostępnej na linii istniejącej (przez Konin), to w warunkach otwarcia rynku przewozów dalekobieżnych od 2030r. prywatni przewoźnicy wybieraliby w ramach przewozów komercyjnych starą trasę, a nie linię "Y". Wydanie kilkunastu mld zł byłoby bezcelowe - zaznaczono.

No dobrze – mogą odpowiedzieć przeciwnicy rozpędu – szybsze pociągi nie wykluczą mniejszych miejscowości, a przyspieszenie sprawi, że podróż rzeczywiście będzie znacząco krótsza. Tylko co z cenami?

I na to Port Polska ma odpowiedź.

"Znaczący wpływ cen energii na ceny biletów to kolejny powielany mit" – mówi Port Polska

Obrońcy dużych prędkości przytaczają dane Urzędu Transportu Kolejowego, z którego wynika, że największy wpływ na ceny biletów mają wynagrodzenia pracowników, stanowiąc 25 proc. kosztów. Z kolei 23 proc. kwoty to sprzątanie, serwisowanie pociągów i usługi IT, a 20 proc. to koszty opłat za dostęp do torów. Koszty energii stanowią 15 proc. ceny biletów.

O zmniejszaniu ich udziału w cenie biletu decyduje rozwój technologiczny pociągów, a konkretnie coraz bardziej energooszczędne napędy elektryczne, użycie aluminium i innych lżejszych materiałów, lepsza aerodynamika.

- Wg analiz wpływ wzrostu zużycia energii przełoży się na zaledwie maksymalnie kilkuzłotowy wzrost ceny biletu - podkreśla Piotr Rachwalski z Port Polska na swoim facebookowym blogu Komunikacja Zastępcza.

Port Polska zwraca uwagę, że od 2030 r. w Polsce ruszy liberalizacja rynku przewozów dalekobieżnych, co oznacza otwarcie na konkurencję i wejście nowych graczy. Owszem, na razie czeski rywal PKP Intercity narobił zamieszania, ale ogólnie rywalizacja sprzyja pasażerom, bo dochodzi do obniżek cen. Tak było w wielu europejskich państwach, na co od dawna zwracali uwagę kolejowi eksperci.

Wcześniej pojawiły się szacunki, że bilety na szybkie pociągi mają być porównywalne do cen, jakie płacimy dziś za Pendolino. Przejazdy Koleją Dużych Prędkości będą jednak korzystniejsze niż teraz w przypadku Pendolino, bo na miejsce dotrzemy znacząco szybciej. W przypadku naszego aktualnego pociągu premium podróże nie zawsze są o wiele krótsze niż w przypadku tańszych alternatyw.

REKLAMA

Co ciekawe artykuł z odpowiedziami na zarzuty zniknął ze strony Port Polska, choć jeszcze we wtorek 13 stycznia był dostępny. Stanowisko możemy przeczytać na profilu Piotra Rachwalskiego czy na kolejowych portalach.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-01-14T11:43:44+01:00
Aktualizacja: 2026-01-14T09:56:35+01:00
Aktualizacja: 2026-01-14T08:22:22+01:00
Aktualizacja: 2026-01-14T07:58:29+01:00
Aktualizacja: 2026-01-14T06:51:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-14T06:31:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-14T06:11:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-13T21:45:46+01:00
Aktualizacja: 2026-01-13T21:07:13+01:00
Aktualizacja: 2026-01-13T19:40:41+01:00
Aktualizacja: 2026-01-13T19:02:23+01:00
Aktualizacja: 2026-01-13T18:33:53+01:00
Aktualizacja: 2026-01-13T18:03:36+01:00
Aktualizacja: 2026-01-13T17:35:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-13T15:25:42+01:00
Aktualizacja: 2026-01-13T13:32:32+01:00
Aktualizacja: 2026-01-13T07:56:34+01:00
Aktualizacja: 2026-01-13T07:29:00+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA