Honor Magic 8 Pro - test. Uderzenie we flagowce
Po prawdopodobnie najdłużej trwającym embargo w historii embarg mogę się z wami podzielić moimi wrażeniami z testu nowego flagowego modelu na polskim rynku, czyli Honor Magic 8 Pro. Czy warto wydać na niego swoje własne pieniądze?

Nowy rok przyniósł nam dwie premiery od Honora - flagowiec Magic 8 Pro oraz przystępny cenowo Magic 8 Lite. Test tego drugiego urządzenia znajdziecie w osobnym tekście, a tutaj przyjrzymy się najmocniejszej propozycji wschodzącej chińskiej marki na polskim rynku. W teorii ma wszystko, co potrzebujesz od urządzenia tej klasy, ale co z praktyką? Miałem ten smartfon na testach w listopadzie i w końcu mogę się z wami podzielić moimi spostrzeżeniami.
Honor Magic 8 Pro - co my tu mamy?
Jak przystało na flagowy produkt - najlepsze lub prawie najlepsze podzespoły na rynku:
- procesor Snapdragon 8 Elite Gen 5,
- 12/16 GB RAM, 512 GB pamięci na dane,
- 10-bitowy ekran LTPO 6,71 cala, rozdzielczość 2808 x 1256 pikseli, jasność maksymalna 6000 nitów, robocza 1800 nitów, pełne pokrycie palety DCI-P3, dynamiczna częstotliwość odświeżania w zakresie 1-120 Hz,
- aparaty: 50 Mpix f/1.6, matryca 1/1.3", tele 200 Mpix, f/2.6, matryca 1/1.3", zoom optyczny 3,7x; ultraszerokokątny 50 Mpix.
- wymiary 161,2 x 75 x 8,3 mm, waga 223 g,
- bateria krzemowo-węglowa 6270 mAh,
- obsługa szybkiego ładowania przewodowego do 100 W i do 80 W bezprzewodowo,
- IP68, IP69, IP69K,





Wygląd urządzenia to premium w najczystszej postaci, zarówno pod względem wyglądu, jak i użytych materiałów. Z przodu ekran pokryty jest szkłem NanoCrystal Shield, tył natomiast wykonano z tworzywa sztucznego wzmocnionego włóknem szklanym. Co ciekawe - daje efekt szkła, przez długi czas korzystania miałem poczucie, że korzystam z pełni szklanego smartfona. Tym samym producent połączył wygląd z odpornością. Ramka wykonana jest z aluminium klasy lotniczej, a według Honora Magic 8 Pro ma wytrzymać wiele w zakresie upadków - nawet takich z wysokości 1,5 m. Po kilku przypadkowych upuszczeniach mogę się z nim zgodzić. Honor Magic 8 Pro korzysta z designu znanego z poprzednika i jest to dobra decyzja. Duża wyspa aparatów wyróżnia się i przykuwa uwagę.
Nowością na boku urządzenia jest AI Button, który wiadomo skąd przybył. Co robi? To co chcesz. W menu telefonu personalizujesz działanie przycisku w zależności od ilości naciśnięć, długości przytrzymania. Może wywoływać notatki, aparat, a także w trakcie zdjęć pełni funkcję migawki oraz kontroli zoomu. Całkiem przydatne i funkcjonalne. Na początku jest się trudno przyzwyczaić, a później ręka sama sięga do tego przycisku. Czy jest to zrzynka z iPhone'a? Jest. Czy to źle? Ani trochę.





Jestem fanem wyświetlacza. Kolory są cudowne, kontrast doskonały, a do tego wysoka jasność sprawia, że nie ma warunków oświetleniowych, w których nie radziłby sobie ten telefon. Jasność jest olśniewająca i pokusiłbym się o stwierdzenie, że to najjaśniejszy smartfon, który w tym roku testowałem. Możecie podbić kolory w ustawieniach i polecam ten zabieg, bo dzięki temu smartfon może pokazać swoje zalety. Oprócz zjawiskowych funkcji znajdziemy tutaj również te, które mają niwelować chorobę lokomocyjną, czy tryby ochrony wzroku.







Honor Magic 8 Pro: system i działanie
Smartfon działa pod kontrolą najnowszego MagicOS i jest to jedna z moich ulubionych nakładek na Androida. Jest schludna, czytelna i do tego niezwykle płynna. Wykorzystuje dwa silniki AI, bo przecież bez tego nie ma żadnego smartfona. Pierwszy to zintegrowany z systemem Google Gemini, czyli coś, co wszyscy znają. Honor chwali się współpracą z producentem i te implementacja naprawdę działa. Nie są to przełomowe funkcje, bo mamy podsumowanie notatek, streszczanie stron, zakreśl żeby wyszukać czy wyszukiwanie obrazem. Standard od Google.
Drugim silnikiem jest Honor AI, który odpowiada za funkcje, które działają lokalnie. Użyjecie go do poprawiania i obróbki zdjęć, podpowiadania kolejnych czynności na telefonie (np. co zrobić z zaznaczonym plikiem), automatyzację niektórych czynności. Ma również świetnie działającego tłumacza AI, który sprawdził się podczas mojej wyprawy do Chin. AI wykorzystywane jest również do wykrywania Deep Fake'ów wideo i audio. Widziałem pokaz możliwości tej funkcji i zapowiada się ciekawie. Honor Magic 8 Pro przynosi również świetnie działający system wymiany plików pomiędzy różnymi ekosystemami, w tym swojego rodzaju AirDrop do przesyłania plików w środowisku Apple. Działa bez zarzutu i jest intuicyjny.







Samo działanie telefonu to poezja, ale nie może być inaczej, skoro znajduje się tu najmocniejszy procesor w świecie Androida wsparty dużą liczbą drogiego RAM. Tu nie ma miejsca na żadne klatkowanie, zacięcia, throttling czy inne niepożądane akcje. Smartfon jest zabójczo płynny i będzie taki przez kilka najbliższych lat. A przy tym jest naprawdę mocnym zawodnikiem pod względem trzymania optymalnej temperatury, co oznacza, że nie ogrzejecie się nim w takie temperatury jak teraz.
Z innych ciekawostek wspomnę, że Honor Magic 8 Pro jako jeden z nielicznych smartfonów z Androidem posiada coś na kształt FaceID, które skanuje twarz i robi to bardzo dobrze. Nie miałem sytuacji, w której nie mogłem odblokować smartfonu twarzą. A jak już jesteśmy przy takich ficzerach, to nie zabrakło Dynamic Island i nowego motywu, który u Apple nazywa się Liquid Glass. Dlaczego Honor to robi? W sumie to nie wiem, ale najwidoczniej ta strategia ma sens, bo animacje chodzą lepiej niż na moim iPhonie, a ja nie mam żadnego problemu z tym daleko posuniętym naśladownictwem Jest ładnie, czytelnie, a że animacje są jak w iOS to trudno. Dla klienta nie ma to żadnego znaczenia, dopóki działa tak jak w przypadku tego urządzenia, czyli błyskawicznie.





Bateria to przekozak
Pojemność to 6270 mAh w technologii krzemowo-węglowej. Tu mamy pewny zgrzyt, bo chińska odmiana ma ponad 1000 mAh pojemności więcej, ale przedstawiciele Honora twierdzą, że to kwestia przepisów unijnych i nie mogą nic na to poradzić. Sądzę, że trochę nie doceniają swoich możliwości, bo na rynku jest co najmniej jeden chiński telefon, który ma pojemność powyżej 7500 mAh, ale to temat na osobny wpis. Bateria w Honor Magic 8 Pro to poezja. Zwyczajowy czas pracy to dwa dni, ale i trzy są do osiągnięcia, jeżeli korzystacie rzadko z telefonu. Miałem go podczas wyjazdu do Chin, robiłem nim fotki, kręciłem filmiki i wieczorem nawet nie myślałem o tym, żeby podłączyć go do ładowania. To jest mój ulubiony trend w smartfonach z Androidem - zamiast ścigać się na mało istotne cyferki w benchmarkach, producenci zaczęli przykładać większą wagę do czasu pracy i szybkości ładowania. Honor Magic 8 Pro wpisuje się w te trendy i szkoda mi tylko, że jednak nie udało się umieścić tej samej pojemności baterii, co w chińskiej odmianie, bo byłaby prawdziwa petarda.









Aparaty w Honor Magic 8 Pro
Zestaw jest topowy, co zresztą widać w zrobionych ujęciach. Przy czym warto podkreślić, że Honor ma mocne algorytmy poprawiające ujęcia, tak żeby wyglądały jeszcze bardziej magicznie. Magic 8 Pro ma 3 aparaty z tyłu: główny 50 Mpix, f.1/6 i matrycą 1/1.3 cala. Drugi ma 200 Mpix z obiektywem peryskopowym, f/2.6, matryca ma rozmiar 1/1.4 cala, a zoom optyczny to 3,7x. Trzeci moduł ma 50 Mpix i ma obiektyw ultraszerokokątny. Zrobicie za pomocą Magic 8 Pro ładne zdjęcia portretowe i niezłe ultraszerokie, a i teleobiektyw radzi sobie bardzo dobrze, za sprawą sporego zoomu optycznego. Nie mam zastrzeżeń do tych zdjęć, są naprawdę przyjemne do oglądania, więc wrzucam je od razu w galerie i zapraszam do przeglądania.


























































































Honor Magic 8 Pro to mocny zawodnik w kwestii aparatów. Widać, że producent zna obowiązujące trendy, takie jak matryca 200 Mpix i zoom peryskopowy.
Czy warto kupić Honor Magic 8 Pro?
Oczywiście, to flagowe urządzenie ze świetną wydajnością, dobrym designem, bardzo dobrym zestawem aparatów i poczuciem kupowania produktu premium. To jeden z najlepszych smartfonów, jakie są obecne na rynku, taki, w którym można się zakochać.
Jest tylko jeden szkopuł - w momencie pisania tego artykułu nie znam jeszcze ceny tego flagowca. Jeżeli nie będzie zbyt wysoka, to naprawdę Honor może liczyć na znaczący wzrost użytkowników. Jednak jeżeli niebezpiecznie zbliży się do iPhone'a 17 Pro lub Samsunga Galaxy S25 Ultra, to niestety to się nie uda. To nic, że jest wart takich pieniędzy, trudniej to wytłumaczyć potencjalnym klientom. Jednak jeżeli masz dosyć duopolu dwóch marek, czyli Apple i Samsunga, to najlepiej pozbyć się go poprzez kupowanie urządzeń od innych producentów.
EDIT:
Znam już cenę i wynosi 5799 zł, co jest naprawdę sporą kwotą, ale do 1 lutego 2026 r. możecie kupić ten smartfon za 4799 zł, co wygląda już znacznie lepiej, a w ramach oferty premierowej możecie dostać dostęp do Google AI Pro przez 3 miesiące.
Jeżeli szukasz akcesoriów do komputerów i smartfonów, to zdecydowanie powinieneś odwiedzić sklep TVCMall, znajdziesz tam wszystko, czego szukasz.







































