Myślisz, że już nic cię nie zaskoczy? To patrz na te smart-legginsy
Sytuacja, w której ktoś korzysta z bielizny, która razi użytkownika prądem, jest co najmniej kontrowersyjna. W jeszcze większym stopniu, jeżeli użytkownik jest zachwycony i chciałby jeszcze więcej. Na szczęście nie chodzi o żadne perwersje, a o zdrowie.

Firma Barunbio zajmuje się badaniami nad, jak to sama określa, aktywnym ubraniem. I robi to już od jakiegoś czasu, mając w tej dziedzinie dość umiarkowane sukcesy. W tym roku jej losy mogą się zmienić na dużo lepsze, bowiem jej wynalazek - WE-STIM - zwrócił uwagę specjalistów od zdrowia z całego świata. Koncepcja inteligentnych legginsów brzmi ciut absurdalnie, ale okazuje się, że wynalazek działa. Jedyne, co w nim jest ciut naciągane, to określenie inteligentny.
Wynalazek Barunbio nie ma bowiem za wiele wspólnego z jakąkolwiek inteligencją maszynową, czy tak na dobrą sprawę z komputerowymi algorytmami. Legginsy WE-STIM są z wyglądu nieodróżnialne od analogowego odpowiednika. Mają też podobną fakturę, tak samo się je ubiera i (teoretycznie) z nich korzysta. Różnią się jednak od zwykłego ubioru wplecioną dodatkową warstwą materiału.

Cyfrowe zdrowie na Spider’s Web. Nie przegap tych tekstów:
Legginsy WE-STIM. Jak to działa?
Ów materiał odpowiada za konwersję energii kinetycznej generowanej przez ruch użytkownika na energię elektryczną, którą następnie legginsy porażają użytkownika. Brzmi makabrzycznie, ale w rzeczywistości jest to nieodczuwalne - a w zamian stymuluje komórki skórne i mięśniowe, co czyni cały trening ponoć istotnie efektywniejszym. Tego rodzaju stymulacja podobno też zwiększa kondycję użytkownika już podczas wykonywania ćwiczenia.
Barunbio, by nie być gołosłownym, ma wyniki badań niezależnych instytutów, którymi się chwalił na targach CES 2024. Według nich, legginsy WE-STIM zwiększają wydajność ćwiczeń średnio o 30 proc. i redukują zmęczenie mięśniowe średnio o 6 proc. Dodatkowo, przyspieszają odpoczynek, pomagają też w niwelowaniu opuchlizn.

Przedstawiciele Barunbio na firmowym stoisku przyznają, że sukces na targach wziął ich nieco z zaskoczenia. Mówią otwarcie, że nie byli przygotowani na tak duże zainteresowanie i nie mają jeszcze kompletnie pomysłu na międzynarodową ekspansję (na dziś firma działa wyłącznie na terenie Korei Południowej). To ma się zmienić jednak jeszcze w tym roku, choć konkretnych informacji z uwagi na powyższe, póki co, brak.
Lubi oglądać się zarówno za siebie – wspominając przełomowe dokonania w informatyce – jak i przed siebie, będąc nieustannie ciekawym tego, co będzie dalej. Jego zainteresowania to przede wszystkim software: UI/UX, algorytmy, uczenie maszynowe, chmura czy sztuczna inteligencja. Nic dziwnego, że jako specjalizację obrał sobie pilnowanie firmy Microsoft. Uwielbia też sztukę gier i kina, przez co wyrósł na pasjonata sprzętu RTV – a i o technologii wspomnianych gier i filmów ma wiele ciekawego do opowiedzenia. Jego pierwsza obecność w mediach dotyczyła muzyki – współtworzył Overkill.pl. Ciąg dalszy jego rozwoju dotyczył już tylko nowych technologii. Zanim dołączył do zespołu Spider’s Web przez lata współtworzył CHIP.pl i Magazyn CHIP.