1. SPIDER'S WEB
  2. Technologie
  3. Bezpieczeństwo

Nie tylko Giertych i Brejza. Lista potwierdzonych przypadków szpiegowania Pegasusem poza Polską

Afera związana z nielegalnym szpiegowaniem polityków polskiej opozycji zatacza coraz szersze kręgi. Słusznie budzi duże kontrowersje. Warto jednak zdać sobie sprawę, że to nie jedyny skandal związany z systemem Pegasus. Władze wielu krajów, w tym demokratycznych, wyraźnie nie mogą oprzeć się pokusie inwigilowania szerszej grupy osób niż tylko terrorystów i przestępców.

apple-pegasus-pozew-nso-group-szpiegowanie

Media na całym świecie piszą o skandalu związanym z inwigilacją za pomocą Pegasusa senatora Krzysztofa Brejzy. Ten był szpiegowany w czasie ostatnich wyborów w Polsce, pełniąc wówczas rolę szefa sztabu wyborczego Koalicji Obywatelskiej - największego opozycyjnego ugrupowania politycznego w kraju. KO ostatecznie wybory przegrała, o włos. Zwyciężyła je rządząca do dziś Zjednoczona Prawica.

Pikanterii sprawie dodaje fakt, że w czasie tych wyborów blisko współpracująca z obozem rządzącym Telewizja Polska próbowała w skandaliczny sposób oczernić senatora Brejzę, za pomocą cytowanych na antenie i zmanipulowanych SMS-ów jakie miał wysyłać polityk. TVP do dziś się nie wytłumaczyła z tego, skąd wzięła SMS-y polityka opozycji. To sugeruje, że włamanie Pegasusem zostało przeprowadzone właśnie przez polskie służby. Dodatkowo, raptem kilka dni wcześniej okazało się, że Pegasusem został zainfekowany również telefon Romana Giertycha - byłego lidera LPR-u, obecnie mecenasa współpracującego z politykami opozycji.

Pegasus to niezwykle skuteczne oprogramowanie szpiegowskie izraelskiej firmy NSO Group. System potrafi ponoć przeniknąć zabezpieczenia wszystkich znanych systemów informatycznych. Z uwagi na powyższe, dostęp do systemu Pegasus jest regulowany. Mogą z niego korzystać tylko klienci rządowi, na dodatek nie wszystkich krajów, a tylko tych, jakie władze Izraela uznają za praworządne. Warto wspomnieć, że niedawno Izrael anulował polskim władzom licencję na Pegasusa, uznając, że Polska praworządnym krajem już nie jest.

System Pegasus kontra polska opozycja. To nie jest wyjątkowy incydent na skalę globalną.

Mając na uwadze kontrowersyjne decyzje aktualnie urzędującego ugrupowania politycznego, ktoś mógłby dojść do wniosku, że Zjednoczona Prawica przyniosła wstyd Polsce na cały świat, będąc głównym podejrzanym o nielegalne szpiegowskie praktyki. Byłby to wniosek błędny.

Atmosfera wokół Pegasusa jest gęsta i śmierdząca, a lista wykrytych skandali związanych z niewłaściwym użytkowaniem tego oprogramowania co najmniej przerażająca. Rodzi ona też niepokojące pytanie na temat tego, ile przypadków nielegalnego użytkowania tego oprogramowania nie wykryto. Zwłaszcza że na poniższej liście najgłośniejszych związanych z Pegausem afer znajdują się, między innymi, politycy i działacze z krajów uznawanych za demokratyczne i praworządne.

Skorumpowani politycy w Meksyku oddali Pegasusa we władanie karteli narkotykowych.

Meksykańska policja wielokrotnie odstąpiła dostęp do Pegasusa narkotykowym kartelom

Meksykańskie służby policyjne korzystają aż z 25 różnych rodzajów oprogramowania szpiegowskiego, w tym z systemu Pegasus. Po pewnym czasie okazało się jednak, że ta, pod wpływem hojnych łapówek, często i chętnie użycza dostępu do tego oprogramowania niepowołanym podmiotom. Pegasus w efekcie był wykorzystany do szantażowania wdowy po zamordowanym przez kartele dziennikarzu, aktywistów lobbujących za ustanowieniem podatku cukrowego na napoje słodzone czy prawników zajmujących się działalnością na rzecz szanowania praw człowieka.

Celem karteli był też Jorge Carrasco, redaktor naczelny tygodnika Proceso a także jednego z najbardziej znanych w tym kraju dziennikarek śledczych w osobie Carmen Aristegui, która doprowadziła do ujawnienia kompromitujących informacji na temat ówczesnego prezydenta kraju, Enrique’a Peña Nieto.

Pegasus pomógł władzom Arabii Saudyjskiej wytropić i zamordować znanego dziennikarza. Szpiegowali też Jeffa Bezosa i korespondenta The New York Times.

Książę koronny Mohammed bin Salman (Cubankite / Shutterstock.com)

Jamal Khashoggi był arabskim dysydentem i felietonistą The Washington Post. Wcześniej pracował jako dziennikarz Al-Watan i był redaktorem naczelnym Al-Arab News Channel. Często krytykował rządy arabskich władz, nie wyłączając działalności króla Salmana i księcia koronnego Mohammeda bin Salmana. By zapewnić sobie bezpieczeństwo i możliwość dalszej nieskrępowanej działalności dziennikarskiej, Khashoggi wyemigrował z kraju. To jednak nie przeszkodziło arabskim służbom.

Wykorzystując Pegasusa służby śledziły poczynania dziennikarza i ostatecznie doprowadziły do jego śmierci. Khashoggi został zwabiony do arabskiego konsulatu w Istambule, pod pretekstem podpisania dokumentów związanych z jego ślubem. Tam został pojmany przez arabskich agentów i uduszony, a jego ciało zostało poćwiartowane.

Pegasusa wykryto też w telefonie Jeffa Bezosa, założyciela Amazonu. Wektorem ataku okazała się aplikacja WhatsApp i wysłana za jej pośrednictwem zainfekowana wiadomość. Nadawcą tejże wiadomości był nikt inny jak książę Mohammed bin Salman, który następnie przekazał jednemu z amerykańskich tabloidów prywatne SMS-y miliardera i jego intymne zdjęcia.

Władze arabskie inwigilowały też Pegasusem Bena Hubbarda, korespondenta The New York Times. Hubbard podjął się zadania napisania książki poświęconej księciu Mohammedowi, co prawdopodobnie przykuło jego uwagę.

Sześcioro palestyńskich aktywistów z zainfekowanymi Pegasusem telefonami.

Palestyńska opozycja ma nieszczęście sprzeciwiać się krajowi, który ma pełen dostęp do Pegasusa (abu adel - photo / Shutterstock.com)

Pegasus został wykryty u sześciorga walczących o przestrzeganie praw człowieka w Palestynie aktywistów. Poza samą kontrowersją bycia szpiegowanymi nic więcej z tego nie wyniknęło, jednak warto zwrócić uwagę, że władze Izraela oskarżają tę osoby o działalność terrorystyczną. Aktywiści wielokrotnie dokumentowali okrucieństwa zarówno w wykonaniu izraelskich wojsk, jak i palestyńskich bojowników. Izraelskie władze do dziś nie przedstawiły dowodów na domniemaną działalność terrorystyczną podejrzanych, mimo szpiegowania i inwigilacji ich telefonów.

Władze Indii wykorzystują Pegasusa do rozprawiania się z polityczną opozycją.

whatsapp wiadomosci audio szybkosc
WhatsApp jako wektor ataku dla Pegasusa

O pierwszym przypadku kontrowersyjnego wykorzystywania Pegasusa przez indyjskie władze opinia publiczna dowiedziała się z pozwu, jaki Meta wytoczyła NSO Group. Właściciel komunikatora WhatsApp przedstawił dowody, że NSO pomagało łamać zabezpieczenia tegoż komunikatora, by móc inwigilować indyjskich urzędników, dziennikarzy i aktywistów. Przedstawił też dowody na to, że w proceder zaangażowane były indyjskie władze.

Przy innej okazji wyszło na jaw, że Pegasusem zainfekowano też telefony indyjskich ministrów, polityków opozycji, komisarzy odpowiedzialnych za organizowanie i nadzór nad demokratycznymi wyborami. Oprogramowanie NSO znaleziono też u pracownicy indyjskiego sądu najwyższego oraz członków jej najbliższej rodziny, która zarzuciła przewodniczącemu tegoż sądu molestowanie seksualne.

Istnieją też poszlakowe dowody na wykorzystanie przez indyjskie władze oprogramowania Pegasus do szpiegowania Imrana Khana, premiera Pakistanu.

Azerbejdżan pilnuje za pomocą Pegasusa, by głosy politycznego sprzeciwu nie były zbyt głośne.

Pegasus szpiegował pracowników Radia Wolna Europa

Ślady po oprogramowaniu Pegasus zostały wykryte u duże liczby azerbejdżańskich dziennikarzy i aktywistów. Największy skandal wybuchł jednak, gdy się okazał, że Pegasus był wykorzystany do szpiegowania Jamie’ego Fly’a, szefa azerbejdżańskiego oddziału Radia Wolna Europa, a także pięciorga jego podwładnych. Nie jest jasne czy i w jaki sposób zebrane informacje zostały wykorzystane.

Władze Maroka wykorzystały Pegasusa jako narzędzie wywiadowcze przeciwko Algierii.

Relacje między Algierią i Maroko są bardzo napięte, głównie z uwagi na spór o prawa do terytorium Sahary Zachodniej. Marokańskie służby wykorzystały izraelskie oprogramowanie do zainfekowania ponad 6000 telefonów obywateli Algierii, w tym tamtejszych polityków i dowódców sił zbrojnych. Marokański wywiad wykorzystał też Pegasusa do szpiegowania polityków krajów sojuszniczych, w tym Emmanuela Macrona, czyli prezydenta Francji.

Zjednoczone Emiraty Arabskie używają Pegasusa jako pomoc w politycznych rozgrywkach.

Władze Zjednoczonych Emiratów Arabskich wykorzystały Pegasusa, by inwigilować członków rządu Jemenu, będącego w sojuszu z Arabią Saudyjską. Szpiegowany był prezydent Abdrabbuh Mansur Hadi i członkowie jego rodziny, były premier Ahmed Obaid Bin Dagher, były minister spraw zagranicznych Abdulmalik Al-Mekhlafi, a także minister sportu Nayef al-Bakri.

Alaa al-Siddiq (autor zdjęcia: Hossam Sarhan)

Za pomocą Pegasusa przez władze ZEA przez pięć lat śledzona była również Alaa al-Siddiq, jedna z dyrektorek zajmującej się ochroną praw człowieka organizacji ALQST. Ta obawiając się o swoje życie wyemigrowała do Wielkiej Brytanii, ale nie przestała być inwigilowana. Zginęła w wypadku samochodowym, choć nie ma dowodów, by ten został zaaranżowany przez służby ZEA.

Przedstawiono też niepodważalne dowody, że Muhammad bin Raszid Al Maktum - szejk arabski, emir Dubaju, premier i wiceprezydent ZEA - wykorzystał Pegasusa, by szpiegować księżniczkę Hayę bint Hussein, swoją byłą żonę, która wyemigrowała do Wielkiej Brytanii bojąc się o swoje życie.

Bahrajn pilnuje Pegasusem opozycjonistów.

Sprzeciwianie się bahrańskiej monarchii jest nielegalne. Tu protesty przeciwko łamaniu w Bahrajnie praw człowieka. Demonstracje odbyły się... w Londynie (pcruciatti / Shutterstock.com)

Rząd Bahrajnu wykorzystał Pegasusa, by inwigilować aktywistów, blogerów, członków politycznej świeckiej społeczności Waad, członków szyickiej społeczności politycznej Al Wefaq i członów Bahrańskiego Centrum Praw Człowieka. Nie jest jasne czy zdobyte informacje zostały wykorzystane do szantażowania przedstawicieli opozycji w tym monarchistycznym kraju, gdzie głównym źródłem prawa jest szariat.

Armenia rozkłada ręce. Sama nie wie, czy to jej służby korzystają z Pegasusa do celów politycznych, czy te z innego kraju.

25 listopada bieżącego roku armeńskie media poinformowały o kolejnym, związanym z Pegasusem skandalu. Oprogramowanie szpiegowskie wykryto u dwudziestoroga wysoko postawionych polityków. Co dość konfudujące, znaleziono je zarówno u liderów rządu, jak i opozycji - w tym tych, którzy już nie biorą czynnego udziału w życiu politycznym kraju, choć mająycch dostęp do ściśle tajnych informacji (na przykład u byłego dyrektora armeńskich służb bezpieczeństwa wewnętrznego). Politycy podejrzewają swoje własne służby, ale też i azerbejdżańskie. Niestety, nic ponad to nie jest w tej sprawie wiadome czy jasne.

Z NSO Group można dojść do porozumienia. Dowodzi tego przypadek ugandyjskiego generała porucznika Muhooziego Kainerugaby. Tam Pegasus był wykorzystany do szpiegowania Amerykanów.

NSO Group i władze Izraela zarzekają się, że tylko agencje rządowe mogą uzyskac licencję na Pegasusa. Przeczą temu wyniki dziennikarskiego śledztwa Financial Times, które ujawniło, że z Pegausem powiązany jest Muhoozi Kainerugaba, dowódca sił lądowych UPDF (Uganda People's Defence Force). Jego rola nie jest dokładnie znana, ale wiadomo, że pośredniczył przy zakupie licencji na Pegasusa podmiotom zdecydowanie niepowiązanym z praworządnym i demokratycznym krajem. Dokładnie ta instancja Pegasusa została wykorzystywana do szpiegowania przebywających na terenie Ugandy amerykańskich dyplomatów i pracowników amerykańskiej ambasady w Ugandzie.