1. SPIDER'S WEB
  2. Zakupy
  3. Technologie

1 Lajk = 1 zł dla kuriera InPostu, który oddał portfel. Za uczciwość dostał 15 000 zł

Kurier Inpostu odnalazł zgubiony pod Paczkomatem portfel i postanowił zrobić wszystko, by zguba trafiła do właścicielki. Ta nagłośniła sprawę w mediach społecznościowych, a po wielkim wybuchu popularności, sprawę skomentował prezes Inpostu. Zapowiedział, że przekaże kurierowi taką premię, ile lajków zbierze post. Zebrał 15 tys.

inpost fresh

W okresie przedświątecznym łatwo o nieuwagę i pomyłkę. Tym razem do ciekawej sytuacji doszło pod Paczkomatem, pod którym pewna klientka zgubiła portfel, odbierając paczkę. Traf chciał, że pierwszą osobą, która odnalazła zgubę, był kurier Inpostu, który zapewne dostarczał nowe paczki do Paczkomatu.

Kurierem okazał się być Vardan z Armenii, który pracuje w swoim fachu już o 11 lat, a podobnych sytuacji z portfelami widział już kilka. Okazało się, że kurier zgłosił zgubę w centrali. Następnie po godzinie oglądania monitoringu z Paczkomatu udało się znaleźć fragment, w którym klientka gubi portfel. Na nagraniu widać było, z jakiej skrytki i o której godzinie korzystała klientka, a stąd był już tylko krok do powiązania danej skrytki z danymi systemu Inpostu. Do każdej paczki jest przypisany numer telefonu, więc dalszy kontakt z klientką był już łatwy.

Klientka odzyskała portfel i nagłośniła całą sprawę w mediach społecznościowych.

Okazało się, że klientką była Joanna Wojdyło, która ma doświadczenie w SEO, PR i Marketingu, a jednocześnie jest aktywna na LinkedIn. To właśnie tam opisała swoją historię i zapytała, czy jest jakaś szansa, by pochwalić pracownika bezpośrednio w Inpoście.

I wiecie mam problem - mam numer tego kuriera i chciałam zgłosić do centrali, że mają takiego bohatera, ale proces komunikacji z Inpostem jest tak zautomatyzowany, że nijak nie wiem jak (nasz szybko) go obejść. Pomyślałam więc, że napiszę w socialach to może Wy zareagujecie, oni zareagują i jakiś medal dadzą, oby ZŁOTY ; ) - pisała pani Joanna na swoim profilu.

Akcja zyskała spory rozgłos. Pod postem zaczęły pojawiać się tysiące lajków i setki komentarzy. W jednym z nich odezwał się sam prezes Inpostu, Rafał Brzoska, który zaproponował kapitalną nagrodę. Każdy lajk pod postem miał być przeliczony na złotówkę nagrody dla kuriera. Warto dodać, że już wtedy pod postem było ponad 6 tys. lajków. Zabawa trwała do północy, a post w tym czasie zebrał 14953 polubień.

15 tys. zł dla kuriera Inpostu za uczciwą postawę. I to się nazywa premia!

15 tys. zł to piękna sumka, zwłaszcza w okresie świątecznym. Zgodnie z zapowiedzią, Rafał Brzoska wypłaci ją swojemu pracownikowi. Słynny post na LinkedIn zbiera jednak kolejne polubienia, a obecnie ma już ich ponad 23 tys.

Tym samym Inpost i Paczkomaty zyskały duży rozgłos medialny właściwie za darmo. Pod kątem reklamowym to wymarzona sytuacja, warta o wiele więcej niż wspomniane 15 tys. zł dla kuriera. Mamy więc typową sytuację win - win, gdzie każdy wygrywa. Świetnie, że takie rzeczy mogą jeszcze dziać się spontanicznie. Tym razem pan Vardan przekonał się na swoim przykładzie, że karma wraca.