Gry  /  Artykuł

GTA V to kura znosząca złote jaja, ale ile można? W listopadzie pojawi się wersja na nowe konsole

Picture of the author

Lubicie dokończyć zimną pizzę, która została z poprzedniego dnia? Z jednej strony pizza to pizza, więc nawet średnia jest dobra. Z drugiej strony, taki wczorajszy poranek powtarzany kilkukrotnie to przepis na niestrawność.

GTA V to taka pizza, która leżakuje już nie pierwszy, ale drugi dzień. Trudno w to uwierzyć, ale GTA V debiutowało osiem lat i dwie generacje konsol temu. Ten niezwykły tytuł miał premierę w 2013 r., w czasach PlayStation 3 i Xboksa 360. Gra zachwycała rozmachem, fabułą, ironicznym humorem i niepoprawnymi politycznie bohaterami. Rok później GTA V trafiło na konsole PlayStation 4 i Xbox One, a w 2015 r. również na komputery PC.

11 listopada 2021 r. GTA V zadebiutuje na konsolach nowej generacji. Szykujcie się na odświeżoną grafikę.

Wiedzieliśmy już, że trwają prace nad odświeżoną i rozszerzoną wersją GTA V przygotowywaną z myślą o mocy obliczeniowej nowej generacji konsol. Teraz poznaliśmy datę premiery. GTA V w pełnoprawnej wersji na PlayStation 5 oraz Xbox Series X i S zadebiutuje 11 listopada.

Na co możemy liczyć? Przede wszystkim na ulepszoną grafikę i usprawnienia techniczne, w tym m.in. dużo krótsze czasy ładowania dzięki zastosowaniu dysków SSD. Wiemy też, że w grze pojawi się nowa zawartość, przy czym ma być ona dostępna zarówno w podstawowym wariancie gry, jak i w przynoszącym krocie GTA Online.

A jeśli jesteśmy przy GTA Online, Rockstar szykuje jeszcze jedną niespodziankę. Mamy zobaczyć nową zawartość nawiązującą do GTA 3, które 22 października będzie obchodzić swoje dwudziestolecie.

GTA V to kura znosząca złote jaja, ale ile można, drogi Rockstarze?

Wypuszczanie jednej gry na trzy generacje konsol to pomysł tak absurdalny, że mógłby zrodzić się w głowie jednego z bohaterów GTA V jako kolejna misja w grze. To jednak rzeczywistość. Trudno nie cieszyć się z odświeżonej wersji prawdziwej perły gamingu, ale dużo bardziej cieszyłbym się z zapowiedzi GTA 6.

Niestety kultura remake'u i remasteru stają się potężną plagą. Sam czekam jak na szpilkach na premierę Tony Hawk’s Pro Skater 1+2 w wersji na konsolę Nintendo Switch, choć mam już ten tytuł na PS4. Co więcej, ulepszona wersja na PS5 wymaga ponownego zakupu odpowiedniego wariantu gry. Oto rosty przepis na to, jak zrobić remaster remake'u i zarobić na jednym tytule kilkukrotnie.

Podobnych praktyk jest coraz więcej i prawdę mówiąc, coraz mocniej mnie to irytuje. Rozumiem, że dopóki GTA Online przynosi Rockstarowi morze gotówki, firma robi wszystko, by wycisnąć ze swojej gry jak najwięcej. Nie ma wątpliwości, że GTA V na nowych konsolach przyniesie Rockstarowi potężne zyski przy minimalnym nakładzie finansowym.

Biję brawo, ale wiem, że nie dam się naciągnąć po raz trzeci na to samo. Drogi Rockstarze, jeśli chcesz moich polskich złotówek, wyprodukuj GTA 6.