Oprogramowanie  / News

Windows 10 ma zyskać kluczowe funkcje Windowsa 10X. Chodzi o bezpieczeństwo

Epidemia COVID-19 i wewnętrzne problemy inżynieryjne Microsoftu sprawiły, że Windows 10X zamiast zbliżać się ku swojej premierze – nadal jest w powijakach. Zyska na tym podobno zwykły Windows 10.

Windows 10X to bardzo obiecujący fork Windowsa, niosący ze sobą bardzo dużą obietnicę. Oto platforma, która po raz pierwszy może być rozważana jako prawdziwie nowoczesny system operacyjny. Poprzednie próby – takie jak Windows RT czy Windows 10 S – były dla większości nieużywalne z uwagi na brak zgodności z popularnym oprogramowaniem lub dalej zawierały, co najwyżej ukryte przed użytkownikiem, moduły pamiętające jeszcze lata dziewięćdziesiąte ubiegłego wieku.

W Windowsie 10X archaiczne moduły niezbędne do uzyskania zgodności wstecznej ze starymi apkami są ładowane do pamięci tylko w razie potrzeby, w odizolowanej od nowoczesnego systemu dla nowoczesnych aplikacji piaskownicy. Udało się więc w końcu znaleźć złoty środek pomiędzy bezpiecznym, łatwym do zarządzania, szybkim i energooszczędnym systemem a takim, który nie powita nas komunikatem o błędzie jak spróbujemy uruchomić starszy, ale niezbędny nam program.

Prace nad Windowsem 10X się przedłużają, pojawiają się nowe problemy. Skorzysta na tym Windows 10.

Według oficjalnego komunikatu Microsoftu, Windows 10X pojawi się na rynku później niż zakładano z uwagi na kryzys gospodarczy. Firma twierdzi, że w czasach kryzysu gospodarczego nie czas i miejsce na tworzenie eksperymentalnych komputerów – Windows 10X miał się najpierw pojawić na hybrydach tabletów i komputerów z dwoma wyświetlaczami – i że musi dłużej posiedzieć nad nowym systemem, bo teraz jego interfejs trzeba dostosować do klasycznych urządzeń.

Tyle że według kuluarowych plotek z niezłych źródeł, to tylko część historii. Podobno inżynierowie Microsoftu nadal w pełni nie rozwiązali wyzwań związanych z zachowaniem zgodności wstecznej z klasycznymi aplikacjami. Istotna ich część działa pod Windowsem 10X niestabilnie lub nie działa wcale. Rozwiązanie tych problemów ma jeszcze potrwać dłuższy czas.

Jak donosi WindowsLatest, powołując się na swoje źródła, w Microsofcie zdecydowano, że jedna z ważnych nowości Windowsa 10X powinna być przeniesiona do Windowsa 10. Jest to technika kontenerów, które wykorzystuje nowy system do uruchamiania klasycznych aplikacji. Aplikacje uruchamiane w takowych kontenerach są całkowicie izolowane od reszty systemu, nie mogąc wpływać na niego w najmniejszy sposób. To nieco zmniejsza wydajność pracy tych aplikacji, ale znacząco zwiększa bezpieczeństwo i stabilność.

windows 10x co wiemy

Podobno w jednej z przyszłych wersji Windowsa 10 będziemy mieli możliwość opcjonalnego uruchamiania aplikacji w takim bezpiecznym środowisku za pomocą prostego i intuicyjnego interfejsu. Jak to dokładnie miałoby wyglądać, na razie nie wiadomo. Jednak Windows 10 – z uwagi na zawarte w nim klasyczne technologie – mógłby uruchamiać nie radzącą sobie z pracą w kontenerze aplikacją w ten sam sposób, jak do tej pory. A więc z pominięciem tegoż kontenera, co na agresywniej zrywającym z przeszłością Windowsie 10X możliwe by nie było.

Technologia kontenerów jest jedną z dwóch kluczowych nowości Windowsa 10X. Drugą jest nowoczesny interfejs, budowany na podobnej filozofii co usługa Office. Na razie nie ma jakichkolwiek wiarygodnych informacji sugerujących przeniesienie go do klasycznego Windowsa 10.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst