Sprzęt  / News

Touch ID zatopione w ekranie iPada, MacBook z procesorem ARM - przyszłość iŚwiata rysuje się ciekawie

Apple ma dla nas dużo niespodzianek, oj dużo. Znany twitterowy informator o potwierdzonej reputacji zapowiada szereg sprzętowych nowości na bieżący rok. Niektóre będą dość wywrotowe.

Jeżeli dać wiary cytowanemu tu informatorowi – a ten już nieraz udowodnił, że faktycznie ma wgląd w plany Apple’a – to czas szykować portfele i zacząć oszczędzać. Już w nie tak odległej przyszłości na rynku pojawią się zaprojektowane w Cupertino sprzęty dające wiele argumentów za ich kupnem i sprzedażą tego co mamy.

Apple pracuje, między innymi, nad odświeżonym iPadem Air. Tablet nie będzie jednak wyposażony w Face ID, zamiast tego niezmiennie polegać będzie na czytniku linii papilarnych Touch ID. Ten będzie wbudowany bezpośrednio w wyświetlacz, podobnie jak w telefonach konkurencji.

Dowiadujemy się też, że Apple pracuje nad własnym gamepadem. To mogą być doskonałe wieści dla wszystkich posiadaczy urządzeń Apple TV. Wszak to wymarzona platforma do uruchamiania gier z Apple Arcade, a jej producent do tej pory nie zapewnił użytkownikom własnego, wygodnego kontrolera gier.

iPad Air z Touch ID i gamepad to dopiero początek. Nowe telefony iPhone mają obsługiwać sieć 5G, pojawić się też mają MacBooki z procesorem ARM.

To prawdopodobnie nikogo nie zaskakuje, ale przyszłe telefony Apple’a zyskają obsługę sieci 5G. Ta na razie i tak występuje w naturze niewiele częściej od Wielkiej Stopy, więc trudno krytykować Apple’a za brak pośpiechu z wprowadzaniem modemów nowej generacji do swoich telefonów.

Dużo ciekawszą informacją jest już kolejne potwierdzenie, że Apple szykuje się do premiery 14-calowego laptopa z procesorem o architekturze ARM – a więc tej samej co w iPadzie, ale zupełnie innej od tej w komputerach Mac. Przesiadka na ARM prawdopodobnie podyktowana jest chęcią stworzenia notebooka bez aktywnego chłodzenia, który jest bardzo cichy, szybko łączy się z Siecią i który bardzo długo pracuje na akumulatorze.

Zagadką pozostaje jednak wydajność takiego komputera, a jeszcze większą jego zgodność z oprogramowaniem na macOS – kompilowanym do tej pory wyłącznie na architekturę x86. Emulacja innej architektury jest możliwa programowo, jednak bardzo znacząco wpływa na wydajność i zużycie energii.

To nie koniec nowości. Apple szykuje więcej na 2020 r.

Zobaczyć mamy, między innymi, HomePoda Lite, AirPods 3lite czy AirTags.

Podobno opóźni się też premiera nowej wersji komputerów iMac oraz procesora A14.

Wszystkie powyższe informacje mają charakter plotki i tak je też trzeba traktować. „L0vetodream” przewidział jednak już niejedną apple’ową premierę. Wierzymy że i tym razem wie o czym pisze.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst