Sprzęt  / Artykuł

Huawei P40 Lite oraz P40 Lite E to świetnie wycenione smartfony. Mogą podbić rynek

147 interakcji
dołącz do dyskusji

Huawei zaprezentował właśnie swoje najważniejsze tegoroczne modele - P40 Lite oraz P40 Lite E. Od kilku godzin z nich korzystamy i wiemy, który z nich jest lepszy, ciekawszy, bardziej opłacalny.

Zacznijmy od najważniejszego, czyli od ceny. Jako pierwsi w Polsce pisaliśmy, że Huawei P40 Lite będzie kosztował zaledwie 999 zł i ta informacja się potwierdziła. Dziś dodatkowo dowiedzieliśmy się, że cena słabszego Huawei P40 Lite E wyniesie 699 zł. Jakby tego było mało, do obu modeli dodawana jest opaska sportowa. Nabywcy droższego smartfona otrzymają Huawei Band 4 Pro o wartości 299 zł, zaś tańszego - Huawei Band 4 o wartości 149 zł. To całkiem niezła oferta, która robi na mnie wrażenie. Po lekturze dalszej częście tekstu przekonacie się dlaczego.

Jakie są nowe smartfony Huaweia?

Przede wszystkim… plastikowe, ale nie powinno to nikogo dziwić na tej półce cenowej. O dziwo solidniej prezentuje się model Huawei P40 Lite E, którego wzornictwo nawiązuje do zeszłorocznego Huaweia P30 Lite. Nie wiem, czy jego płaskie plecki zostały pokryte szkłem, czy po prostu ładnym plastikiem, ale bardziej skłaniam się ku drugiej opcji. Jest to tym bardziej możliwe, że tył droższego Huaweia P40 Lite na pewno został wykonany właśnie z tworzywa sztucznego. Ten plastik w droższym modelu niestety czuć i widać na pierwszy rzut oka, i pod tym względem urządzenia takie jak Huawei P30 Lite czy Mate 20 Lite wydawały mi się lepsze, oferowały pewien premium feeling, którego tutaj brakuje.

Warto dodać też, że oba modele mają inne czytniki linii papilarnych. Huawei P40 Lite E ma klasyczny skaner umieszczony na pleckach urządzenia, zaś Huawei P40 Lite w przycisku bocznym. Bardziej podoba mi się to drugie rozwiązanie, bo jest bardziej intuicyjne w użyciu, wygodniejsze i niewidoczne na obudowie urządzenia.

Oba urządzenia mają też głośniki mono o bardzo standardowej jakości dźwięku, wyjścia słuchawkowe oraz porty ładowania. W przypadku Huaweia P40 Lite jest to USB-C, zaś Huawei P40 Lite E ma port w starym standardzie microUSB, o którym świat powinien już zapomnieć.

Huawei P40 Lite jest wyraźnie lepszy od P40 Lite E.

Oba smartfony mają wyświetlacze IPS z dziurą w prawym rogu - w otworze tym znajduje się kamerka do selfie. W przypadku Huaweia P40 Lite otrzymujemy 6,4- calowy wyświetlacz o rozdzielczości 2310 x 1080 pikseli, zaś P40 Lite E oferuje 6,39-calowy ekran o niższej rozdzielczości 1560 x 720 pikseli. Oba ekrany oferują dobre odwzorowanie barw, odpowiednio wysoką jasność i dobrze reagują na dotyk. Widać jednak, że Huawei P40 Lite ma bardziej szczegółowy wyświetlacz, co będzie istotne dla osób aktywnie korzystających ze smartfona.

Jeżeli chodzi o specyfikację, to tu oba sprzęty wypadają naprawdę nieźle. Huawei P40 Lite ma ośmiordzeniowy procesor Kirin 810 wspierany przez 6 GB RAM oraz 128 GB pamięci wewnętrznej, którą można rozszerzyć za pomocą kart NM. Model ten ma dodatkowo bardzo duży jak na tę klasę cenową akumulator o pojemności 4200 mAh, który dodatkowo wspiera szybkie ładowanie Huawei SuperCharge 40W pozwalającą naładowanie smartfonu od 0 do 70 proc. w 30 minut.

Nie zabrakło tu też żadnych standardów łączności, w tym NFC do płatności zbliżeniowych. No i smartfon działa pod kontrolą Androida 10 z nakładką EMUI 10.

W przypadku Huaweia P40 Lite E nie jest już tak różowo. Napędza go starszy procesor Kirin 710 wspierany przez 4 GB RAM oraz 64 GB pamięci wewnętrznej, którą można rozszerzyć za pomocą kart NM. Wbudowany akumulator ma pojemność 4000 mAh i wspiera ładowanie 15 W. Zabrakło tu też NFC do płatności zbliżeniowych, zaś zainstalowane oprogramowanie to starszy Android 9 z nakładką EMUI 9.1.1. Oba smartfony powinny wystarczyć większości użytkowników, ale w Huaweiu P40 Lite E widać naprawdę sporo kompromisów względem standardowego modelu P40 Lite.

Oba smartfony mają ciekawy zestaw aparatów.

Huawei P40 Lite został wyposażony w aż cztery tylne aparaty, dzięki którym smartfon przypomina nieco iPhone’a 11 Pro. Mamy tu aparat główny z matrycą o rozdzielczości 48 megapikseli i światłem f/1.8, aparat szerokokątny z matrycą 8 megapikseli i światłem f/2.4, oraz aparaty rozmywające tło oraz do zdjęć makro, których rozdzielczość to 2 megapiksele, a światło to f/2.4. Ich jakość jest naprawdę dobra jak na smartfon kosztujący mniej niż 1000 zł i trochę gorsza, niż oczekiwałbym od modelu kilkaset złotych droższego.

Huawei P40 Lite E ma z kolei trzy aparaty ułożone w jednym rzędzie. Ich parametry są takie same jak w Huaweiu P40 Lite, brakuje tu tylko dedykowanego aparatu do makro. Jak na 699 zł jest naprawdę nieźle!

Żaden model Huawei P40 Lite nie ma usług Google.

Może się wydawać, że to oczywiste, ale lepiej o tym przypomnieć. Ze względu na wojnę handlową rozgrywającą się między Stanami Zjednoczonymi oraz Chinami, smartfony Huaweia nie mają wgranych usług Google. Smartfony te nie mają zatem dostępu do map Google, nie działa na nich też sklep Google Play. Wszelkie aplikacje należy pobierać ze sklepu Huawei AppGallery, w którym brakuje chociażby aplikacji do przejazdów oraz bankowych. I przez jakiś czas może to być problem, ale… nie musi, bo Huawei dał ciche przyzwolenie na wgrywanie do swoich smartfonów usług Google Play nie do końca oficjalnymi metodami.

Na premierze smartfonów zapowiedziano bowiem, że gwarancja smartfonów z serii Huawei P40 Lite będzie obowiązywać również, gdy użytkownik wprowadzi zmiany w oprogramowaniu telefonu. Dodatkowo Huawei ma 20 autoryzowanych serwisów oraz 1000 punktów partnerskich na terenie całego kraju należących do sieci telakces.com, teletorium i mycenter. I choć nikt mi tego oficjalnie nie potwierdzi, to coś mi mówi, że pracujące tam osoby zaczną specjalizować się w dogrywaniu usług Google do smartfonów Huawei.

Dodatkowo sam sklep Huawei AppGallery dynamicznie się rozwija, więc możliwe, że za jakiś czas dogrywanie żadnych usług nie będzie konieczne, bo wszystkie potrzebne aplikacje znajdą się właśnie w nim. Wierzę, że Huawei przełamie monopol Google, bo musi to zrobić, żeby w dłuższej perspektywie istnieć na rynku smartfonów i czuć się na nim bezpiecznie. Nie bez znaczenia jest też fakt, że Huawei współpracuje z deweloperami i ma ogromne pieniądze na zachęcenie ich do korzystania z AppGallery oraz ekosystemu HMS.

Zatem czy warto kupić Huawei P40 Lite i Huawei P40 Lite? Który wybrać?

To zależy. Możliwości tych modeli są naprawdę imponujące w stosunku do realnej ceny. Huawei P40 Lite pod względem sprzętowym może być najlepszym albo jednym z najlepszych smartfonów do 1000 zł. Z kolei Huawei P40 Lite E oferuje wszystkie podstawowe funkcje za niespełna 699 zł. Z tych dwóch zdecydowanie wybrałbym model Huawei P40 Lite, który ma lepszy ekran, szybsze podzespoły, superładowanie, dodatkowy aparat oraz NFC do płatności zbliżeniowych. Tych zmian jest po prostu za dużo, by je pominąć. Huawei P40 Lite bardzo mi się spodobał, zaś model P40 Lite E wybiorą osoby, które potrzebują przede wszystkim taniego smartfona.

Istotnym problemem jest jednak brak usług Google, o czym zresztą niedawno pisałem. Dlatego zanim kupicie te modele musicie upewnić się, że nie potrzebujecie Google do życia lub… że wgranie na nie usług Google nieoficjalnymi metodami będzie możliwe. W takiej sytuacji modele P40 Lite oraz P40 Lite E będą doskonałymi zakupami. Jeżeli jednak nie potraficie żyć bez Google, po prostu poszukajcie innych modeli w podobnej cenie, takich jak chociażby Xiaomi Redmi Note 8 Pro.

Sami widzicie - w tym przypadku nie da się ocenić tych smartfonów niż zerojedynkowo, nie ma tu jakichkolwiek odcieni szarości. Zależnie od waszych potrzeb nowe Huaweie okażą się świetne albo beznadziejne. Ale o tym, jakie faktycznie są, zapewne dacie mi znać w komentarzach pod tym tekstem, do których zapraszam.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst